Naga Markets



kurs euro, notowania euro i dolaraPoczątek nowego miesiąca i kwartału nie przynosi eskalacji wątków, które można by wymieniać (wybory w USA, pandemia, pakiety fiskalne, relacje z Chinami itd.). Inwestorzy próbują reagować na zasadzie reguły, że filiżanka bywa do połowy pełna i teraz delektują się tym, co może ona zawierać. Dobrą kawę z najlepszych ziaren, czy też coś paskudnego? Próbę uderzenia w optymistyczne akcenty widać po interpretacji doniesień wokół rozmów dotyczących czwartego pakietu fiskalnego.

Kompromis byłby przełomem i rozwiązał by jeden z problemów, który trapi rynki – polityczne przepychanki przed i po wyborach mogą znacząco opóźnić zaakceptowanie koniecznego wsparcia fiskalnego dla gospodarki, co wypominał nie tak dawno sam FED. Ale czy jest on możliwy? Słowa o tym, że strony osiągnęły “wzajemne zrozumienie” jeszcze nic nie znaczą. Politycy dobrze wiedzą, że wsparcie jest konieczne, ale na już na swój sposób je rozumieją. Dzisiaj po południu rynek skupi się na odczycie ISM dla przemysłu, a jutro danych z rynku pracy. Jeżeli będą niezłe, to umiarkowany optymizm może się utrzymać, ale w przypadku rozczarowania obecny “miraż” szybko zniknie…

Lepszy klimat na Wall Street nie jest w stanie zaprowadzić notowań ponad ważny opór. Analogiczna sytuacja ma miejsce na dziennym oscylatorze RSI9. Opublikowane dzisiaj rano dane PMI dla europejskiego przemysłu były zgodne z szacunkami, więc nie dały nowego impulsu.

Rynek zdaje się czekać na popołudniowe rozdanie na Wall Street – tu kluczowa może okazać się interpretacja doniesień nt. rozmów wokół czwartego pakietu fiskalnego. Wizja kolejnego braku rozstrzygnięcia w tej sprawie, może rozczarować inwestorów i podbić tryb risk-off na czym dolar mógłby zyskać.

Wykres dzienny EURUSD

Technicznie bardziej prawdopodobne jest respektowanie trendu spadkowego, niż próba jego zmiany. Dlatego też bardziej realny jest powrót poniżej 1,1695-1,1715 niż próba ataku na 1,18.

Według dzisiejszych doniesień negocjacje pomiędzy Wielką Brytanią, a UE idą bardzo trudno. Strony pozostają przy swoich argumentach w drażliwych kwestiach i nie widać szans na zbliżenie stanowisk. Dodatkowo premier Johnson zapowiedział, że nie wycofa kontrowersyjnego Internal Market Bill, gdyż leży on w interesie kraju.

Tymczasem źródła twierdzą, że jeszcze dzisiaj szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen ma wysłać oficjalną notę wzywającą Londyn do porzucenia prac nad IMB, co jednocześnie może uruchomić kroki prawne przeciwko Brytyjczykom. Klimat jest znów zły, ale nie fatalny. Mimo trudności strony nie odchodzą od stołu rozmów nad nową umową handlową.

Wykres dzienny GBPUSD

Na wykresie powyżej widać, że rynek staje się nerwowy. Trudno ocenić, czy wracamy już do spadków, czy też pozostaniemy w konsolidacji 1,28-1,29. Dzienne wskaźniki nie wyglądają źle.

Warto przeczytać również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here