Naga Markets



Otwarcie piątku to ponowne osłabienie dolara i wyciąganie kolejnych pretekstów przy ignorowaniu czynników, które wcześniej były znaczące. Mowa o pandemicznych doniesieniach z Azji, czy też Europy, które zdają się wskazywać, że problem z drugą falą zakażeń pojawi się wcześniej, niż na jesieni.

A razem z nim powracające ograniczenia, które tak czy inaczej będą rzutować na gospodarkę – chociażby poprzez ograniczenie dynamiki konsumpcji. Do tej pory pojawiał się argument, że to głównie USA mają z tym problem, dlatego też amerykańska gospodarka odbija wolniej na tle innych.

Teraz ta dywergencja może być wymazywana. Jakim kosztem? Niewykluczone, że korektą nadmiernych wzrostów europejskich walut. Ale dzisiaj mamy koniec miesiąca i związane z tym specyficzne prawa.

Perspektywa korekty EURUSD przytaczana wczoraj rano, została dość szybko zanegowana. Efekt – wybicie na nowe szczyty w coraz bardziej szalonym trendzie wzrostowym.

Maksimum jakie ustanowiliśmy dzisiaj rano to okolice 1,1907, czyli ponad 150 pipsów powyżej poziomów z wczorajszego ranka! Rynek z łatwością łamie kolejne okrągłe poziomy. Czy na początku tygodnia zobaczymy 1,20?

Wykres dzienny EURUSD

Widoczny na dziennym układzie kanał wzrostowy został wybity górą, co teoretycznie potwierdza siłę trendu. Dywergencje pokazuje mocno wykupiony (bliski poziomom szczytu z marca i czerwca) oscylator RSI9.

1,3198 – to szczyt z 9 marca, który być może zostanie niedługo przetestowany, biorąc pod uwagę jak silny jest trend z ostatnich dni. Korekty są płytkie i w biegu, jak miało to miejsce wczoraj z nieudaną próbą powrotu do wybitego kanału wzrostowego.

Rynek ignoruje informacje o wzroście zagrożenia epidemiologicznego w Wielkiej Brytanii, oraz wprowadzanych lokalnych obostrzeniach.

Wykres dzienny GBPUSD

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here