Naga Markets



Kurs euro (EUR/USD) spadał poniżej 1,08, Bloomberg walczy o fotel prezydenta USAKampania prezydencka w USA na razie nie ma dużego przełożenia na rynki finansowe. Do wyborów jest jeszcze dość dużo czasu, a opozycja nie ma swojego kandydata. Dziś jednak czeka nas pierwsza ważna debata, a propozycje składane przez kandydatów nie ucieszyłyby inwestorów.


Michael Bloomberg dołącza do wyścigu prezydenckiego

Wyścig po nominację Demokratów nabiera rumieńców. Przez dużą część ubiegłego roku murowanym kandydatem wydawał się Joe Biden, który dla rynków miał tę zaletę, że nie zapowiadał żadnych gruntownych zmian. Jednak afera z udziałem jego syna i zaangażowaniem na Ukrainie oraz brak wyrazistej kampanii zaczęły działać przeciwko niemu i jego kandydatura wydaje się przegrana. Zyskał na tym Bernie Sanders, skrajnie lewicowy kandydat, który przez długi czas wydawał się być outsiderem, natomiast teraz góruje w sondażach.

Do wyścigu dość późno dołączył Michael Bloomberg, były burmistrz Nowego Jorku, który kandydował na to stanowisko z obozu… Republikanów. To ma być jego atutem w walce o niezdecydowanych, podobnie jak ogromna fortuna, pozwalająca mu samemu finansować kampanię. Jak się okazuje Bloomberg nie zamierza jednak pozować na kandydata Wall Street. Już wcześniej zapowiadał on podatek dla najbogatszych, a wczoraj dodatkowo dołożył kontrowersyjny pomysł podatku od transakcji finansowych, a także zapowiedział  zwiększenie wymogów kapitałowych dla banków.

Jego propozycje nie są tak daleko idące jak Sandersa, jednak mimo wszystko stanowią sporą zmianę poglądów. Oczywiście, takie zapowiedzi mogą stanowić po części tarczę przed atakami skrajnie lewicowych kandydatów podczas debaty, pokazuje to jednak inwestorom, że ktokolwiek po stronie opozycji nie wygrałby wyborów, może wdrożyć nieprzyjemne zmiany.

Kurs euro (EUR/USD) spadł poniżej 1,08 USD

Wydarzeniem na rynkach był wczoraj spadek notowań EURUSD poniżej 1,08. Po części była to odpowiedź na kolejne słabe dane z Europy (sprzedaż samochodów, o czym pisaliśmy we wczorajszym komentarzu) i lepsze dane z USA (koniunktura w rejonie Nowego Jorku), po części po prostu kontynuacja bardzo mocnego trendu. To bardzo zła wiadomość dla złotego, który po nieciekawych danych o inflacji traci nawet do słabego euro. To zaś oznacza, że poziom 4 złotych za dolara jest coraz bliżej.

Dziś kalendarz na rynku walut jest bardzo bogaty. Zaczynamy od danych o inflacji z Wielkiej Brytanii (10:30), następnie czeka nas decyzja Banku Turcji (13:00, spodziewana jest kolejna obniżka), dane z rynku mieszkaniowego USA, inflacja w Kanadzie (obydwa 14:30) a wieczorem minutes ze styczniowego posiedzenia Fed (20:00). W międzyczasie będzie mieć miejsce sporo wypowiedzi członków FOMC. O 8:30 dolar USD/PLN kosztuje 3,9543 złotego, euro EUR/PLN 4,2703 złotego, frank CHF/PLN 4,0214 złotego, zaś funt GBP/PLN 5,1403 złotego.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here