Naga Markets



kurs euro, notowania EURWedług niektórych sondaży sztab Bidena może się już cieszyć zdobyciem wymaganych 270 głosów elektorskich. Nocna debata, chociaż mocno chaotyczna, nie zaszkodziła kandydatowi Demokratów. Bardziej nerwowy był Trump, który od pewnego czasu nie może znaleźć punktu zaczepienia, na bazie którego mógłby oprzeć strategię kampanii wyborczej. Sięganie do argumentu, że wybory mogą być sfałszowane, może jednak nieść ze sobą fatalne skutki dla stabilności amerykańskiej demokracji.

Stwarza też pole do ogromnej zmienności na rynkach. Wielu inwestorów będzie sfrustrowanych tym, że decydenci nie stają na wysokości zadania biorąc pod uwagę w jak trudnej sytuacji możemy się znaleźć już za kilka tygodni za sprawą pandemii COVID-19. Reasumując, zbliżający się czwarty kwartał może przynieść równie silne emocje, jak te, które miały miejsce wiosną.

We wczorajszym wpisie zwracałem uwagę na ryzyko fałszywego naruszenia strefy oporu przy 1,1695-1,1715 w ramach tzw. ruchu powrotnego. W efekcie dzisiaj rano przetestowany został istotny rejon 1,1750. Na dziennym układzie wskaźnika RSI9 dotknęliśmy spadkowej linii trendu rysowanej od końca lipca. Wiele wskazuje na to, że będzie ona nadal respektowana. A to oznacza, że podbicie EURUSD należałoby uznać za zakończone.

Wykres dzienny EURUSD

Wsparciem dla USD może okazać się powrót globalnego ryzyka na rynki. Wybory w USA będą generować niepewność, biorąc pod uwagę kwestię przekazania władzy przez Trumpa, co w połączeniu z utrzymującym się impasem w kwestii przyjęcia czwartego pakietu fiskalnego przez Kongres, oraz trwającą pandemią, będzie stanowić dość negatywną mieszankę.

Z kolei w Europie inwestorzy zaczną wiązać ze sobą fakty dotyczące ryzyka ognisk COVID-19, z nieudolnością po stronie decydentów. Ostatnie plotki dotyczące dużych sprzeczności w samym Europejskim Banku Centralnym, co do kształtu polityki monetarnej, a także spekulacje z niemieckiej prezydencji odnośnie unijnego budżetu i pakietu ratunkowego, będą ciążyć na euro.

Z biznesowego punktu widzenia strony powinny rozmawiać o nowej umowie handlowej i to bardzo szybko. Z politycznego, jeżeli Unia Europejska nie wymusi na Brytyjczykach zaprzestania dalszych prac nad kontrowersyjnym dokumentem Internal Market Bill, to postawi się w roli słabeusza, co będzie mieć swoje skutki w przyszłości.

Dlatego też bardzo trudno jest ocenić, czy w połowie października będziemy moli zobaczyć realne zarysy nowej umowy handlowej, czy też dalej będziemy poruszać się we mgle, która jeżeli ustąpi, to zderzymy się z betonowym murem (nieuporządkowany brexit od 1 stycznia). Wczoraj z przewagą aż 84 głosów Izba Gmin przyjęła Internal Market Bill i wysłała go do prac w Izbie Lordów. To pokazuje, że Brytyjczycy będą do końca grać tą kartą, próbując wymusić na UE jak najwięcej korzystnych dla siebie zapisów w nowej umowie handlowej.

Wykres dzienny GBPUSD

Kluczowy wpływ na sentyment wokół funta w najbliższych dniach mogą mieć doniesienia z rozmów grup negocjatorów. Jeżeli nastroje będą minorowe, to GBPUSD może próbować ponownie łamać w dół rejon wsparcia przy 1,2762.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here