Banknoty euro oraz dolaryOstatnie dni na rynkach przypominają trochę ciszę przed burzą. Dane makroekonomiczne nie budzą większych niespodzianek, a ich wpływ nie jest tak istotny, jak nadchodzących wydarzeń w USA i Wielkiej Brytanii.

Inflacja za oceanem

Wczoraj poznaliśmy dane o wzroście cen w USA. W ujęciu rocznym zgodnie z oczekiwaniami inflacja przyspieszyła do poziomu 1,4%. Jest to mniej więcej taki poziom, przy którym można śmiało powiedzieć, że mogłaby pozostać w tych okolicach i ani jakiś szczególny wzrost, ani spadek nie jest szczególnie pożądany. Dużym zaskoczeniem była jednak reakcja rynków, gdzie wczorajsze popołudnie zakończyło się wyraźnym przeniesieniem zainteresowania z euro na dolara.

 


waultomat_logo_post Korzystna wymiana walut 24/7. Około 115 tys. transakcji miesięcznie. Odbierz swój rabat 50%.


Dane z Japonii

Poranek nie był łatwy dla jena japońskiego. Opublikowane dane na temat produkcji przemysłowej nie zachwyciły rynków. W skali roku jest to spadek aż o 13,8%. To jakby nie produkowano co 7 rzeczy niemal względem zeszłego roku. Analitycy spodziewali się 0,5% mniej, ale warto zwrócić uwagę, że miesiąc temu było jeszcze gorzej. Jen przyjął te wiadomości zwiększoną zmiennością od rana, ale utrzymał wartość.

Dane z Unii bez niespodzianek

Poznaliśmy dane o produkcji przemysłowej z Unii Europejskiej. Spada ona o 7,2%, wynik ten jest zgodny z oczekiwaniami, co biorąc pod uwagę znajomość danych cząstkowych nie jest szczególną niespodzianką. Kurs euro przyjął tę wiadomość w miarę neutralnie utrzymując się względem dolara na najniższych poziomach od ponad tygodnia.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Warto przeczytać również:

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here