Naga Markets



Kurs euro (EUR/USD) mocno zanurkował na fali globalnego risk-offRynki w ostatnich miesiącach przyzwyczaiły się do nieco innego schematu – dużej i tak naprawdę szkodliwej ingerencji ze strony decydentów, głównie FED. Wiara w to, że zależy im na utrzymaniu dobrej koniunktury była naprawdę duża, co pokazuje skala rozczarowania z ostatnich dni.

Kurs euro nurkuje, lepsze zachowanie się indeksów giełd w Europie wobec amerykańskich odpowiedników

Tymczasem Jerome Powell dał wyraźnie do zrozumienia, że cele polityki banku centralnego nie są zawsze zbieżne z oczekiwaniami inwestorów. Dlatego Rezerwa Federalna nie widzi potrzeby w podejmowaniu działań mających na celu ustabilizowanie sytuacji na rynku długu, a zarazem wyciszenia nadmiaru emocji.

Te artykuły również Cię zainteresują




Co dalej? Uwagę zwraca lepsze zachowanie się indeksów giełd w Europie wobec amerykańskich odpowiedników. Początek alokacji kapitałów, która będzie bardziej faworyzować tańsze europejskie aktywa, czy bardziej wynik różnic w podejściu EBC i FED? Czy w takim razie warto będzie uważniej przyglądać się zachowaniu EURUSD? Teoretycznie sytuacja pandemiczno-szczepionkowa w Unii Europejskiej jest fatalna, ale czy nie jesteśmy, aby blisko przełomu w tej kwestii? Później rynki mogą szybko dyskontować możliwą poprawę, tak jak miało to miejsce w przypadku sytuacji w Wielkiej Brytanii kilkanaście tygodni temu.

Kurs EURUSD mocno zanurkował na fali globalnego risk-off, oraz problemów pandemiczno-szczepionkowych w Europie. Połamaliśmy barierę przy 1,20, oraz wybiliśmy wsparcie z początku lutego przy 1,1952 – teraz będzie to krótkoterminowy opór. A gdzie szukać wsparcia? Teoretycznie bazując na formacji flagi, którą notowania opuściły 26 lutego i równości dwóch fal, zasięg można wskazać przy 1,1830. Niemniej wcześniej, bo przy 1,1890 mamy dolne ograniczenie trzymiesięcznego kanału spadkowego. Jednocześnie do istotnych wsparć zbliża się dzienny oscylator RSI9, który wcześniej dawał wiarygodne sygnały.

Wykres dzienny EURUSD

To wszystko każe szukać wsparcia bliżej wspomnianych 1,1890. Niemniej wiele zależeć będzie od wypadków na globalnych rynkach. Wyhamowanie spadków EURUSD będzie możliwe w sytuacji ustabilizowania się nastrojów na Wall Street i na rynku amerykańskiego długu. A patrząc bardziej perspektywicznie warto zwrócić uwagę na relatywną siłę indeksów giełdowych w Europie wobec ich amerykańskich odpowiedników. I nie wynika ona tylko z różnego podejścia EBC i FED do kwestii dalszej stymulacji monetarnej, choć rzeczywiście jest to kluczowy czynnik.

Kurs USD/JPY – ważny sygnalista?

Na wykresie USDJPY mamy już klasyczną hiperbolę wzrostową. To wynik dużej korelacji tego rynku z amerykańskim długiem – rosnące rentowności amerykańskich obligacji pchają w górę notowania dolara. Ale i też gołębiego podejścia Banku Japonii. Dzisiaj w depeszach agencyjnych mamy wypowiedź prezesa Kurody, który powtórzył, że potencjalne poszerzenie pasma wahań dla rentowności 10-letnich obligacji w ramach programu kontroli krzywej rentowności będzie wymagać długotrwałych dyskusji i analiz. W pewnym sensie jest to, zatem werbalna forma interwencji zmierzająca do utrzymania kontroli banku centralnego nad rynkiem długu. Ale i też jak różnie brzmią słowa Kurody i Powella.

Wykres dzienny USDJPY
Wykres rentowności 10-letnich obligacji rządu USA

Niemniej warto traktować wykres USDJPY jako tzw. sygnalistę. Dla 10-letnich obligacji USA opór na rentownościach jest przy 1,60 proc. (ostatnie maksima po słabym przetargu 7-letnich papierów na rynku pierwotnym). To może zwiększać prawdopodobieństwo zatrzymania silnych wzrostów na USDJPY.

Autor poleca również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: kur dolara | akcje mercator medical | s&p500 | sp 500 | usd pln prognoza |



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here