Naga Markets



Kurs euro (EUR/PLN) niemal po 4,60 zł. Powodem pandemia i oskarżenia UEPoczątek pandemii sprawił, że inwestorzy zwracali się w stronę dolara chcąc ochronić swoje oszczędności, tym samym doprowadzając do deprecjacji m.in. złotówki. Gwałtowny spadek wartości polskiej waluty szedł w parze z załamaniem na warszawskiej giełdzie. Ostatni tydzień ponownie przyniósł osłabienie złotówki, co może być niepokojącym sygnałem.

  • Kurs EUR/PLN jest tylko 5 groszy od marcowego rekordu.
  • Powodem osłabienia kursu złotówki jest rosnąca liczba zachorowań na COVID-19 i możliwość utraty przez Polskę funduszy od UE.
  • Analitycy mBanku sądzą, że polska waluta nie jest w trwałym trendzi deprecjacyjnym.

Złotówka pod dużą presją

Poniedziałkowa sesja była kolejną, w której euro szybko rosło, zyskując w stosunku do polskiej waluty 0,76% i osiągając 4,5842 zł. Dobrze radził sobie również dolar, który zakończył sesje powyżej 3,93 zł. We wtorek mamy do czynienia z bardzo niską zmiennością w przypadku obu par.

Zobacz również: Negocjacje o Brexicie w decydującej fazie. EUR/GBP mocno w dół

Euro zbliża się do tegorocznego rekordu, który wynosi 4,6347 zł, a mimo to w poniedziałek GPW było najlepszej sesji od ponad 4 miesięcy. Część inwestorów obawia się, że słaba złotówka jeszcze raz pociągnie polskie akcje mocno w dół.

Wykres przedstawiający zmianę kursu EUR/PLN w ciągu 6 ostatnich miesięcy, źródło: tradingview.com

Powodów dla których złotówka traci jest kilka. Analitycy mBanku zwracają uwagę na możliwość utraty przez Polskę i Węgry dostępu do funduszy europejskich, ponieważ oba państwa są oskarżane o łamanie zasad praworządności. Co więcej, w państwach naszego regionu obserwuje się coraz więcej zachorowań na COVID-19, a perspektywa nadchodzącego sezonu grypowego nie poprawia nastrojów. Nie bez znaczenia pozostaje wybuch konfliktu w Górskim Karabachu, który według ekspertów wzmocni niepokój na europejskich rynkach.

forex club


Obniż swoją prowizję u wybranych brokerów Forex nawet o 21%
ForexClub.pl

Duża niepewność 

Specjaliści mBanku podkreślają jednak, że osłabienie polskiej waluty nie jest trwałe.

Nadal będziemy argumentować, że złoty nie ma potencjału do wejścia w trwały trend deprecjacyjny. Powrót wzrostu, zrównoważenie, nowe środki z UE – wszystko sprzyja krajowej walucie w horyzoncie kolejnych kwartałów. Tym niemniej obecnie nadal wyższa zmienność i niepewność otoczenia makroekonomicznego sprzyjać będą utrzymaniu podwyższonych poziomów EURPLN. Tym bardziej, że impuls pochodzi raczej z Europy (rosnące zachorowania).

Sporo jest już jednak w cenach. Czy oczekiwania mogą być jeszcze gorsze niże te formułowane w marcu i kwietniu, kiedy sporo osób snuło wizje niemal równoważne z końcem świata? Raczej nie. Lada moment uczestnicy rynku zaczną też obstawiać większe wsparcie fiskalne, ale przede wszystkim monetarne (szybsza droga). Nie popadamy więc w nadmierny pesymizm szukając symptomów odwrócenia obecnej sytuacji. – pisali w piątek analitycy banku.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here