Naga Markets



Minione tygodnie przyniosły potwierdzenie korytarza, w którym porusza się kurs euro. Od góry wyznacza go 4,56, a od dołu 4,52, czyli mniej więcej bieżące pułapy. Potencjał do kontynuacji zniżek EUR/PLN należy ocenić jako nikły, przede wszystkim ze względu na nastawienie NBP.

Mało realne wydaje się obecnie również wyjście kursu euro ponad 4,55 zł. W obecnym środowisku inwestycyjnym „sufit” przy tym pułapie wzmacnia relatywnie dobra kondycja polskiej gospodarki oraz sprzyjająca walucie sytuacja w bilansie płatniczym. Kurs dolara osuwa się w kierunku 3,72, czyli dołka z drugiej połowy stycznia. Funt pozostaje mocny względem głównych walut, co nie pozwala na spadek GBP/PLN poniżej 5,10.

Te artykuły również Cię zainteresują




Tydzień ważnych danych

Poprzedni tydzień został zdominowany przez burzę na Wall Street. Wywołało ją masowe kupowanie akcji spółek, na których spadki grały fundusze przez skupionych na internetowych forach inwestorów detalicznych.

W tym tygodniu uwaga powinna przenieść się już na bardziej klasyczne rynkowe zagadnienia, tj. serię publikacji danych makroekonomicznych. Wśród nich na pierwszy plan wysuwa się comiesięczny raport z rynku pracy Stanów Zjednoczonych. Publikacja pomoże znaleźć odpowiedź pytanie, w jakiej kondycji kluczowa strefa amerykańskiej gospodarki była na starcie roku i w jakim stanie dotrwa do zaaplikowania przez administrację Joe Bidena kolejnego gigantycznego bodźca fiskalnego, a przede wszystkim upowszechnienia szczepień na skalę wystarczającą, by zacząć znosić pandemiczne restrykcje.

W regionie należy zwrócić też uwagę na posiedzenie władz monetarnych Czech. W ubiegłym tygodniu zapowiedziano, że w tym roku możliwe są nawet dwie podwyżki stóp procentowych w Czechach. Trzeba przyjąć, że nie dojdzie do nich w I kwartale (raczej w drugiej połowie roku), ale rynki szukać będą dalszych wskazówek. Korona czeska powinna za sprawą polityki pieniężnej utrzymać status najsilniejszej waluty regionu.

Kolejne dobre informacje z polskiej gospodarki

Początek tygodnia przyniósł też pozytywną niespodziankę w postaci odczytu dla Polski indeksu PMI, czyli głównego barometru koniunktury. Wskaźnik przybrał wartość nie tylko powyżej oczekiwań, ale także wyższą od poprzedniego odczytu. Notowany jest kolejny wzrost nowych zamówień, m.in. dzięki silnemu popytowi ze strony odbiorców zagranicznych. Warto zauważyć, że problemy podażowe i zaburzenia w łańcuchach produkcji wydłużają czas realizacji dostaw i windują koszty sektora (do 10-letniego maksimum).

Dane potwierdzają siłę krajowego sektora wytwórczego, ale przebijają się również niepokojące tendencje, które z czasem mogą hamować tempo odbicia oraz intensyfikować presję cenową. Ważnym wydarzeniem będzie posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, ale trudno oczekiwać zmian zarówno parametrów polityki, jak i również komunikacji. Oznacza to m.in. prawdopodobną powtórkę zapowiedzi gotowości do przeprowadzania kolejnych interwencji walutowych.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here