Naga Markets



Dolar wraca do okolic oporu, (EUR/USD) kontynuuje trendWczoraj Jerome Powell wyraźnie uciął spekulacje, jakie wpływały na rynek w ostatnim tygodniu – mowa o podbiciu rentowności amerykańskich obligacji w obawie przed nadmierną stymulacją fiskalną, którą mieliby zaserwować Demokraci pod przewodnictwem Joe Bidena. Żadnych dyskusji o taperingu i podwyżce stóp w najbliższych miesiącach nie będzie, gdyż na jesieni FED przedstawił przecież nową wykładnię dla polityki monetarnej na najbliższe lata.

Gdyby dolar podlegał tylko temu czynnikowi, to dzisiaj obserwowalibyśmy jego spadki. Zresztą, taka była pierwsza reakcja rynku wczoraj wieczorem. Niemniej w krótkim terminie duże znaczenie ma też rynkowy sentyment dyktowany przez klimat na Wall Street. Tu Biden nie urzekł rynków, a wzmianka o tym, że za jakiś czas wystawiony będzie rachunek w postaci wyższych podatków, które dotkną najbogatszych Amerykanów i korporacje, przypomniała o tym, że Demokraci niekoniecznie będą prowadzić tą “odpowiednią” politykę. Jednocześnie coraz więcej mówi się o tym, że z 1,9 bln USD planu Bidena ostatecznie może wyjść nieco ponad połowa, gdyż Senat zablokuje pomysły na podwyżkę płacy minimalnej, czy też dłuższe pakiety osłonowe dla bezrobotnych, a temat czeków na 2000 USD też nie jest pewny.

Te artykuły również Cię zainteresują




Po prostu, są to te same pomysły, które były już wcześniej podejmowane, a do ich ponownego przegłosowania potrzebna jest już większość 60, a nie 51 Senatorów. Swoje zrobi też polityczne zamieszanie wokół impeachmentu Trumpa, które tylko zantagonizuje obie strony sceny politycznej. Przyszły tydzień pokaże na ile Wall Street jest silna długofalowymi oczekiwaniami co do polityki monetarnej, a na ile dopuszcza możliwość korekty ostatnich zwyżek. W tym ostatnim przypadku globalny risk-off się przedłuży i podbije dolara.

Na początku tygodnia żywy był wątek wyraźnego odrzucenia koncepcji ujemnych stóp procentowych przez prezesa Banku Anglii, co odebrano jako sygnał, że bank centralny nie widzi przestrzeni do większego luzowania polityki, nawet gdy sytuacja byłaby fatalna. Dzisiaj rano pojawił się odczyt miesięcznego PKB za listopad, który wskazał na spadek o 2,6 proc. m/m zamiast oczekiwanych -4,6 proc. m/m.

Natychmiast pojawiły się komentarze, że to sygnał odporności gospodarki na ponowne obostrzenia, jakie były wtedy wprowadzone. Tylko, czy aby na pewno? Dopiero w grudniu pojawiły się informacje o zaraźliwym szczepie COVID i przed Świętami zaczął być wprowadzany twardy lockdown, rozszerzony później na całą Anglię. W styczniu z kolei decydenci dali wyraźnie do zrozumienia, że najwcześniej zostanie on zniesiony w końcu marca. Także nadmierny optymizm co niektórych uczestników rynku, może być w najbliższych tygodniach boleśnie skonfrontowany z danymi makro.

Wykres dzienny GBP/USD

Tymczasem dzisiaj nad ranem GBPUSD zbliżył się ponownie w okolice ostatnich szczytów przy 1,37. Inwestorzy interpretują fakty na rynku funta na zasadzie “szklanki do połowy pełnej”. Dopóki to się wyraźnie nie zmieni, to nie zobaczymy wyraźniejszej korekty zwyżek GBPUSD z ostatnich tygodni. Niemniej technicznie istnieją pewne przesłanki dla scenariusza formacji podwójnego szczytu z 1,37.

Wczoraj wieczorem EURUSD powrócił po słowach Powella w okolice oporu przy 1,2176, ale nie udało się wyrwać wyżej. Sceptyczne podejście rynków akcji do pakietu fiskalnego prezydenta Bidena, ponownie podbija dolara na większości układów. W efekcie EURUSD ponownie zjechał w obserwowane wczoraj minima przy 1,2110, ale ich nie naruszył. W depeszach agencyjnych przewija się wątek włoski – w poniedziałek rząd premiera Conte ma zmierzyć się z wotum zaufania w parlamencie, ale wydaje się, że wiele zostało już powiedziane i rynek pogodził się z perspektywą rządu mniejszościowego.

Wykres dzienny EUR/USD

Tym samym, jeżeli EURUSD będzie dalej spadać to tylko w sytuacji kontynuacji korekty na Wall Street – duże znaczenie będzie mieć dzisiaj otwarcie rynku kasowego o 15:30 – czyli na zasadzie risk-off podbijającego dolara. Technicznie wsparciem jest rejon 1,2058 bazujący na minimum z 9 grudnia. Oscylator RSI pozostaje w trendzie spadkowym i raczej nie zmieni się to do momentu jego spadku w obszar wyprzedania (<30 pkt.).

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here