Naga Markets



W ciągu dnia dolar nie zdołał pobić maksimum przy 3,8584, jakie zostało ustanowione przed godz. 10:00 rano. Kolejne godziny przynoszą cofnięcie w dół. Patrząc czysto technicznie zejście poniżej strefy 3,8325-3,8400 może dać szanse na zejście w okolice wczorajszego dołka przy 3,8114. Niemniej fundamentalnie potrzebna będzie globalna zmiana wobec dolara wyrażona chociażby w zachowaniu się EURUSD.

Kurs dolara cofa się w stosunku do złotówki

Wykres dzienny USDPLN

Opublikowane o godz. 14:30 dane nt. sprzedaży detalicznej w USA nieoczekiwanie wypadły bardzo słabo. Spadek w grudniu wyniósł 1,2 proc. m/m i był największy od września 2009 r. Bez uwzględnienia wolumenu samochodów zniżka była jeszcze większa, bo wyniosła 1,8 proc. m/m. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że grudzień zwyczajowo powinien być niezły. Takie odczyty na powrót budują niepewność wokół perspektyw amerykańskiej gospodarki i potencjalnych ruchów FED. Niemniej z ocenami warto zaczekać do jutrzejszej publikacji dynamiki produkcji przemysłowej, oraz szacunków nastrojów konsumenckich. Tak czy inaczej, na obrazie dolara pojawiły się znów mocniejsze rysy.

Amerykańska waluta ma szanse na większą korektę jednak dopiero wtedy, kiedy pojawią się potencjalni konkurenci. Tymczasem wciąż czekamy na więcej informacji w temacie rozmów amerykańsko-chińskich (czy dowiemy się czegoś w weekend po zakończeniu negocjacji w piątek?), oraz w kwestii Brexitu (na 6 tygodni przed planowanym rozwodem wciąż nic nie wiadomo). Niepewność nie zachęca do podejmowania większego ryzyka.

Opublikowane dzisiaj szacunki dotyczące dynamiki PKB w IV kwartale (4,9 proc. r/r) na pewno nie są czymś, co mogłoby szkodzić złotemu. Wręcz odwrotnie. To pokazuje, że wciąż kluczowy pozostaje globalny sentyment.

 Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here