Naga Markets


słabości dolara w ostatnich dniach pisałem już w poprzednich komentarzach, zwracając uwagę na ich możliwe źródło –dane makroekonomiczne poniżej oczekiwań zaczną rodzić obawy, że amerykańska gospodarka była przesunięta w cyklu i dopiero teraz czekać ją będzie seria słabszych odczytów. To przy założeniu, że pozostałe rynki zdyskontowały już pesymistyczne wskazania dotyczące perspektyw dla gospodarek, oraz „gołębie” przekazy z banków centralnych, może prowadzić do zawężenia się różnicy w oczekiwaniach dotyczących wzajemnego kształtowania się stóp procentowych w przyszłości. Zwróćmy uwagę, że z dolara zdejmowana jest właśnie wycena potencjalnego zacieśnienia w II połowie roku, a zbliżające się posiedzenie FED (w środę 20 marca) może dać nowe „gołębie” akcenty, choć nie musi. Wiele będzie zależeć od tego, co na co wskażą nowe projekcje makroekonomiczne (na ile będą wsparciem dla tezy o tym, że odczyty makro w kolejnych miesiącach mogą być słabsze). Z kolei Jerome Powell podczas konferencji prasowej może pozostać „wyważony”, choć rynek najpewniej będzie oczekiwał nowych wskazówek w temacie zakończenia programu redukcji sumy bilansowej banku centralnego. Reasumując, dolar może być słaby przed przyszłą środą, ale później już niekoniecznie.

Układ techniczny na koszyku dolara FUSD wygląda prospadkowo – tygodniowa świeca, która wciąż się „rysuje” doprowadziła do wykształcenia się formacji objęcia bessy. W efekcie korekta może się wydłużyć i notowania przetestowałyby okolice 94,70-95,25 pkt. bazujące m.in. na szczycie z listopada 2017 r. przy 95,05 pkt. Uwagę zwraca pogorszenie się sytuacji na tygodniowym RSI9, oraz MACD.

Wykres tygodniowy FUSD

Mówiąc o dolarze nie sposób pominąć tematów związanych z poziomem globalnego ryzyka. Wbrew obawom ostatni tydzień nie był zły dla rynków akcji (co wpłynęło na zachowanie się JPY – bardziej niż dzisiejsze posiedzenie Banku Japonii, które w sumie wiele nie wniosło), a wątki: chiński, oraz brytyjski nie muszą prowadzić do podbicia ryzyk. Dlaczego, skoro potwierdziły się spekulacje o tym, że w marcu nie dojdzie do spotkania prezydentów USA i Chin, a brytyjski parlament znalazł się w impasie związanym z kierunkiem Brexitu? Po kolei. W temacie negocjacji handlowych USA-Chiny kluczową informacją może być to, co zostało przyjęte po zakończonych obradach KPCh. Chińczycy zgodzili się na zmianę przepisów, które dadzą teraz równe prawa inwestorom zagranicznym, a także uregulują drażliwe kwestie dotyczące transferu technologii i własności intelektualnej. Nie znamy szczegółów, ale widać, że jest to ruch pokazujący, że Chinom zależy na ułożeniu relacji z Zachodem. Pytanie teraz na ile „zadowoli” to Amerykanów, którzy nalegali przecież na „strukturalne” zmiany. Zwróćmy uwagę, że amerykańska narracja wskazuje teraz na „zaawansowane” rozmowy i „obszerny” dokument, więc jest bardziej przygotowaniem się pod potencjalną umowę, niż negowaniem możliwości jej podpisania. W efekcie być może nie będzie mieć większego znaczenia, czy prezydenci Trump i Xi spotkają się np. w końcu kwietnia, a szczyt zostanie poprzedzony dodatkowymi negocjacjami. Rynek może grać na to, że umowa zostanie zawarta w ciągu najbliższych tygodni. A temat Brexitu? Teoretycznie jest impas, a głosowanie 20 marca może tu wiele nie zmienić – wątpliwe, aby premier May udało się przeciągnąć na swoją stronę aż 149 posłów (taka była przewaga na „nie” w ostatnim głosowaniu). W efekcie UE najpewniej będzie nalegać na wydłużenie Brexitu do końca 2020 r. A jeżeli May przegra 20 marca tylko 50-70 głosami, to będzie mogła nadal „pracować” nad poprawkami do umowy (choć to teoretycznie niemożliwe biorąc pod uwagę niechęć UE do jej zmiany), a nie koncentrować się na kwestii drugiego referendum, któremu parlament wczoraj powiedział „nie”.

Poniżej dwa ważne wykresy. Pierwszy to układ USDCNH (dolar do juana offshore), gdzie jednak maleją szanse na wybicie się górą (opór przy 6,7320 pozostaje silny, a dzienne wskaźniki zakręcają w dół). Drugi to GBPUSD, gdzie nie udało się wyraźnie naruszyć wsparcia przy 1,3212 (szczyt z 25 stycznia b.r.), co może dawać szanse na ponowne testowanie okolic powyżej 1,33 w przyszłym tygodniu. Nie jest jednak powiedziane, że nie będzie to okres niespodzianek i podwyższonej zmienności par z funtem, tak jak to miało miejsce w ostatnich dniach.

Wykres dzienny USDCNH
Wykres dzienny GBPUSD

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here