Naga Markets



Kurs dolara (USD/PLN) podskoczył do 3,75 zł, a euro utknęło pod 4,55 złSilne trendy z końcówki ubiegłego roku, czyli m.in. odwrót od dolara i wzrosty cen akcji i surowców, bazowały na wręcz euforycznej ocenie siły odbicia wzrostu po upowszechnieniu się szczepień. W nowym roku straciły one impet. Kurs EUR/PLN utknął blisko 4,55, USD/PLN podskoczył do 3,75 a CHF/PLN wyszedł nad 4,20. Chwilowe podbicie dochodowości długu USA po nieoczekiwanym uzyskaniu większości przez Demokratów w Senacie USA i obwieszczeniu przez prezydenta elekta Joe Bidena zamiaru sięgnięcia po dodatkowy, potężny bodziec fiskalny (plany te opisywaliśmy w piątkowym komentarzu) zbiło inwestorów z pantałyku.

Zastosowane zostały dominujące tendencje, m.in. uczestnicy rynku stanęli przed koniecznością refleksji nad zasadnością skali osłabienia dolara w poprzednich miesiącach.

Te artykuły również Cię zainteresują




Trend osłabienia dolara zahamowany

Dynamiczny wzrost rentowności został szybko stłumiony przez Rezerwę Federalną, która zapewnia, że nie popełni błędu przedwczesnego wycofania się z ratunkowej, pandemicznej i skrajnie agresywnej polityki. Nie ma jednak bezpośredniego i łatwego powrotu do poprzednich trendów. Tarapaty najważniejszych gospodarek i uświadomienie sobie przez inwestorów, że zniesienie restrykcji w pierwszym kwartale jest mało realne, nie pozwalają wrócić jak gdyby nigdy nic do poprzedniego sposobu działania.

W 2020 r. silny wzrost kursu EUR/USD był napędzany zarówno przez odwrót od dolara, jak i bardziej konstruktywne spojrzenie na perspektywy wspólnej waluty, chociażby po przełomowej decyzji o uwspólnotowieniu ryzka kredytowego i ogłoszeniu planów powołania Funduszu Odbudowy UE. Ostatnia korekta w notowaniach, która kurs sprowadziła pod 1,21, czyli na ponad 2 proc. od długoterminowych szczytów, również jest pokłosiem nie tylko zahamowania wyprzedaży amerykańskiej waluty, ale także bardziej krytycznego spojrzenia na sytuację gospodarczą Starego Kontynentu, a euro nie pomaga też kolejny kryzys na włoskiej scenie politycznej: premier Giuseppe Conte stoi przed koniecznością zdobycia wotum zaufania w Senacie. Z drugiej strony opublikowany dziś przed południem indeks ZEW obrazujący tendencje i nastroje wskazuje, że niemiecki biznes pozostaje wierny optymistycznym oczekiwaniom i na razie jest odporny na pogorszenie perspektyw koniunktury.

W poszukiwaniu nowego motywu przewodniego

Wyprzedaż dolara straciła siłę i inwestorzy oczekują na nowe bodźce i wykrystalizowanie się kierunku w notowaniach. Należy przy tym zastrzec, że sprzyjające dolarowi, ubiegłopiątkowe zaognienie się awersji do ryzykownych walut i aktywów w dużej mierze było pochodną uciekania z rynku przed długim weekendem w USA. Powrót kapitału w nowym tygodniu sprzyja odwracaniu wspomnianego ruchu, co oznacza lekkie osłabienie dolara i ostrożny optymizm na rynku akcji i surowców. Jest to zapewne element trendu bocznego w notowaniach dolara, który powinien przynosić rwane i szarpane ruchy kursów w oczekiwaniu na motyw przewodni dla notowań. Najbliższymi wydarzeniami, na które spoglądają inwestorzy, są dzisiejsze, senackie przesłuchanie Janet Yellen, która zostanie Sekretarzem Skarbu USA i jutrzejsza inauguracja Joe Bidena.

Na ostatniej zmianie nastrojów korzysta złoty, który we wtorek nieśmiało zyskuje. EUR/PLN jest przy 4,53, USD/PLN osuwa się pod 3,75, a frank kosztuje tylko nieznacznie ponad 4,20 zł. Nastawienie RPP, które szerzej opisywaliśmy m.in. w komentarzu z 14 stycznia, ogranicza jednak potencjał do silniejszych spadków. Zresztą w obecnym, niepewnym otoczeniu inwestorzy nie tłoczą się w kierunku rynków wschodzących, które w wielu przypadkach borykają się z własnymi problemami. W rezultacie nie widać zakusów do przetestowania skłonności NBP do ponownych interwencji.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here