Naga Markets



Wtorek przynosi słabszego dolara, co ma związek z niezłymi nastrojami na rynkach akcji (Wall Street pomógł niezły odczyt ISM dla przemysłu w październiku), a także próbą rozegrania wygranej Joe Bidena w wyborach prezydenckich (prowadzi w sondażach). Pierwsze wyniki zaczną spływać dzisiaj w nocy. Inwestorzy nie biorą jednak pod uwagę scenariusza w którym wstępne wyniki pokażą niewielką różnicę w głosach i konieczne będzie zliczenie tych, które zostały wysłane pocztą.

Pierwsze wyniki wyborów zaczną spływać dzisiaj w nocy

Najlepiej radzą sobie dzisiaj te waluty, które wczoraj były słabe – jak rosyjski rubel (bardziej liczy się ropa, niż Biden, który przecież może nałożyć dodatkowe sankcje na Moskwę), czy też meksykańskie peso. W grupie G-10 prym wiedzie korona norweska, która wczoraj była outsiderem (dzięki lepszym nastrojom), a za nią plasują się dolar australijski, oraz nowozelandzki.

Dzisiaj w nocy Bank Australii zdecydował się na poluzowanie polityki, ale ruchy były zgodne z oczekiwaniami (cięcie głównej stopy o 15 p.b. do 0,1 proc., oraz zwiększenie skali programu skupu aktywów o 100 mld AUD w ciągu najbliższego pół roku). Kluczowe okazały się jednak słowa prezesa Philip’a Lowe’a, który dał do zrozumienia, że bank centralny nie myśli o ujemnych stopach procentowych.

Zobacz również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here