Naga Markets



Kurs dolara (USD/JPY) z ruchem spadkowym, podatki na horyzoncieWiem, wiem, to nie sprawa na dziś, jutro, ani też pojutrze. Ale warto o tym wspomnieć wcześniej, niż później biorąc pod uwagę, że będzie to temat mogący poważniej rzutować na globalny sentyment i wiele klas aktywów. Zwłaszcza, że na to nakładają się też inne czynniki, jak chociażby utrzymujący się cały czas duży nawis krótkich pozycji w dolarze na bazie przeświadczenia z końca ub.r., że najlepszym dealem na FX w 2021 będzie dalsze rozgrywanie słabości amerykańskiej waluty.

To może sprawiać, że rynek będzie bardziej wrażliwy na wszelkie informacje mogące zepsuć ten scenariusz. Dobrze pokazał to styczeń, ale i też ostatnie dni, kiedy to FX dość wyraźnie reagował na zmiany rentowności amerykańskich obligacji, zaskakując tych analityków, którzy liczyli na tzw. schemat reflacyjny w którym obawy związane ze wzrostem inflacji będą skłaniać do poszukiwania bardziej ryzykownych aktywów, dających wyższe stopy zwrotu. Problem w tym, że spekulacyjne baloniki są już nadmuchane. Oczywiście można to robić dalej, ale w pewnym momencie mamy tzw. kres wytrzymałości materiału i gwałtownie rosnące ryzyko zaskoczenia…

Te artykuły również Cię zainteresują




Warto jednak zastanowić się, co wygra w najbliższych tygodniach. Chciwość, czy kalkulacja? Stawiam na to pierwsze, gdyż efekt FOMO jest jeszcze żywy po zeszłym roku. FOMO czyli strach przed ucieczką pociągu, który ciągle jedzie w tym samym kierunku, a jego maszynista nie przestawia zwrotnicy. Oczywiście nazbyt szybko jadący pociąg też rodzi dodatkowe ryzyka. No ale kto by się tym teraz przejmował…

Wczoraj w amerykańskich mediach pojawił się już wątek kolejnego pakietu związanego z wydatkami infrastrukturalnymi. To konik Demokratów i Bidena, gdyż gros funduszy pójdzie na tzw. transformację energetyczną, która ma odmienić (oczywiście pozytywnie) amerykańską gospodarkę. Problem w tym, że razem z pozytywnymi informacjami mogą zostać podane też te gorsze. Mowa o podwyżce podatków dla najbogatszych Amerykanów (potencjalnie mniej środków będą oni wtedy przeznaczać na giełdę), ale przede wszystkim proponowanym wzroście stawki CIT dla korporacji, która za rządów Trumpa wyraźnie spadła (to obniży potencjalne zyski spółek, co szybko zostanie skontrowane z rynkowymi wycenami, które z dnia na dzień są coraz wyższe). W jednym z wpisów z ostatnich dni zwracałem uwagę, że do umocnienia dolara potrzebne będą nie tylko wyższe rentowności, ale bardziej załamanie się pozytywnego sentymentu na giełdach. Bądźmy, zatem bardziej uważni za kilka tygodni. Niewykluczone, że dyskusja w mediach zacznie się wcześniej, niż w kwietniu.

Magiczna bariera 1,40 została dzisiaj przetestowana. Wsparciem dla funta okazały się zaskakująco dobre dane PMI, ale w temacie usług. Według szacunków wskaźnik odbił w lutym o ponad 10 pkt. powracając w rejon 50 pkt. (dokładnie 49,7 pkt.). Mniejszy wzrost odnotował przemysł (54,9 pkt.). Tak czy inaczej dane pokazują, że brytyjski biznes zdaje się być bardziej elastyczny, jeżeli chodzi o reakcje na potencjalne trudności. W połączeniu z zapowiadaną na poniedziałek publikacją mapy odmrażania gospodarki, pozwala to na podtrzymanie dość dobrych nastrojów wokół funta.

Wykres dzienny GBPUSD

Trend ma szanse przyspieszyć biorąc pod uwagę perspektywy dla słabszego dolara. Oczywiście istnieje pewne ryzyko dla scenariusza sprzedaży faktów w kontekście poniedziałkowych publikacji, ale nie wydaje się, aby potencjalna korekta GBPUSD miała być duża. Ostatnie dni zdają się pokazywać, że średnioterminowi gracze upatrują w nich okazję. Silne opory można wskazać przy szczytach z 2018 r. – chodzi o strefę 1,4250-1,4350.

Wątek korelacji z amerykańskim rynkiem długu pozostaje kluczowy. Szansa na wyhamowanie zwyżek rentowności US-Treasuries implikuje ruch spadkowy na USDJPY. Technicznie zejście poniżej 105,50 sygnalizuje, że mamy do czynienia z korektą całego impulsu wzrostowego od początku stycznia. Mocne wsparcie można wyznaczyć przy linii wzrostowej trendu wokół 104,80. Oscylator RSI9 nie wyklucza jednak, że może ono zostać złamane, chociaż nie jest to raczej perspektywa jednego dnia.

Wykres dzienny USDJPY
Wykres dzienny FNOTE10 (ceny, a nie rentowności)

Szacunki indeksów PMI w strefie euro za luty pokazują rozpędzającą się lokomotywę w przemyśle, do której mogą dołączyć usługi, jeżeli za kilka tygodni zaczną być znoszone covidowe obostrzenia. To mocny sygnał potwierdzający, że europejska gospodarka ma szanse zrealizować planowany scenariusz ożywienia w II połowie roku. Tym samym nie będzie potrzebne kolejne wsparcie ze strony Europejskiego Banku Centralnego, chociaż można oczekiwać, że obecna luźna polityka jeszcze długo nie będzie zmieniana. Uwagę zwracają też ostatnie wypowiedzi Christine Lagarde, która wezwała rządy, aby raczej wolno wycofywały pakiety wsparcia fiskalnego wdrożone na czas pandemii. Widać wyraźnie, że chodzi o to, aby wszystkie silniki odrzutowca w przypadku jego startu pracowały na pełnej mocy.

Wykres dzienny EURUSD

Technicznie EURUSD wyraźnie wybił się ponad 1,21 i stoi przed szansą pokonania oporu przy 1,2135. Prawdopodobieństwo jest duże, biorąc pod uwagę też fakt, że dolar zaczyna realizować scenariusz powrotu do spadków na wielu układach. Kolejny opór to 1,2176. W szerszym kontekście rysuje się koncepcja w której jesteśmy w trzeciej fali struktury wzrostowej rozpoczętej 5 lutego. Zapowiadałaby ona ruch w stronę maksimum z początku stycznia przy 1,2348.

Autor poleca również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: euro online | cd projekt kurs | spółki gpw | pgnig notowania | płatność blik |



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here