Naga Markets



Kurs dolara traci w poniedziałek. Spojrzenie na euro (EUR/USD) i funta (GBP/USD)Czy coś może nas zaskoczyć w najbliższych dniach? Raczej nie, bo mamy okres poświątecznej sielanki i czas, kiedy to nie podejmuje się nowych tematów, a domyka stare. Część inwestorów zwyczajnie wydłuża sobie Święta aż do pierwszych dni stycznia. W pozytywny świąteczny klimat dobrze wpisuje się decyzja Trumpa o złożeniu swojego podpisu pod czwartym pakietem fiskalnym, jaki kilka dni temu zaaprobował Kongres.

Dolar traci w poniedziałek, rynki spokojne po świętach

Biorąc pod uwagę pogarszające się nastroje konsumenckie w USA, oraz ostatnie dane nt. dochodów i wydatków Amerykanów, to wsparcie przychodzi w ostatnim możliwym momencie. Ale nie rozwiązuje problemów, jakie może nieść ze sobą komplikująca się sytuacja pandemiczna. Statystyki COVID z Wielkiej Brytanii nadal są rekordowo wysokie, a wysoce zaraźliwy szczep już wyemigrował do Europy. Pierwsza dekada stycznia może być dość nerwowa, jeżeli liczba zakażeń zacznie niepokojąco rosnąć mimo istniejących obostrzeń – początkowo może być to ignorowane ze względu na kontakty społeczne w Święta, ale później już nie.

Te artykuły również Cię zainteresują




Strach przed globalnym, bardzo restrykcyjnym, pełnym lockdownem, może znów zaznaczyć się na rynkach. Choć nie musi i nie jest to scenariusz bazowy. Niemniej to powoduje, że nadmiernych szaleństw w najbliższych dniach raczej nie zobaczymy. To, że inwestorzy zdają się bardziej ostrożni, ale i zarazem sceptyczni wobec pewnych informacji, pokazuje dobrze reakcja funta na brexitowe porozumienie. Ono jest jak klamra, która zamyka pewien okres, ale i też za chwilę zobaczymy zupełnie nową rzeczywistość do której rynki dopiero będą się dopasowywać.

Wynegocjowana z trudem umowa handlowa regulująca relacje Wielkiej Brytanii z Unią Europejską po Brexicie nie przynosi nadmiernego wybuchu optymizmu na rynku funta. Zaczyna przeważać schemat tzw. sprzedaży faktów. Dodatkowo do części inwestorów dopiero dociera fakt, że za chwilę mamy już trwały rozwód i wiele rzeczy się zmieni i to niekoniecznie na lepsze. Sytuację komplikuje też szalejąca pandemia, zwłaszcza w Anglii, gdzie mamy zmutowany szczep COVID.

Mimo wprowadzenia bardzo restrykcyjnego lockdownu liczba nowych przypadków nie spadła w ostatnich dniach poniżej 30 tys. Wyniki są złe, chociaż z oceną warto zaczekać jeszcze kilka dni. Dla rynków będzie to jednak sygnał, że ostry lockdown zdaje egzamin i dlatego… nie powinien być szybko zniesiony, zanim zaszczepiony zostanie wystarczający odsetek populacji, a to może trwać miesiące…

Na wykresie GBPUSD ostatni szczyt z grudnia, który pozostał niepokonany to okolice 1,3623. Mocne wsparcie to okolice 1,3480-1,3500. Dopiero ich naruszenie będzie sygnałem, że zaczynamy większą korektę.

Wykres dzienny GBPUSD

Zwyżki EURUSD nabierają tempa i doszło już do naruszenia górnego ograniczenia widocznego na dziennym układzie krótkoterminowego kanału spadkowego. Można go też interpretować jako formację flagi, co tym samym zapowiada mocny ruch w górę w ciągu najbliższych dni. Problem tylko w tym, że wskazania w takim okresie jak teraz (niska płynność, aktywność i działalność tzw. księgowych w końcu roku) mogą nie być do końca miarodajne.

Wykres dzienny EURUSD

W każdym razie grudniowy szczyt to maksimum z 17 grudnia przy 1,2271. Widać falę pozytywnego sentymentu, która tradycyjnie prowadzi w górę rynki akcji, oraz osłabia dolara. Inwestorzy w ogóle nie przejmują się tym, że zaraźliwa mutacja COVID już wydostała się poza granice Wielkiej Brytanii. Ale i też dzieje się tak dlatego, że informacje te są bagatelizowane przez samych decydentów.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here