Naga Markets


Symbole głównych walut strzelające z rękiW zaledwie kilka tygodni po podwyżce stóp procentowych amerykański bank centralny łagodzi swoje stanowisko, wycofując się oficjalnie z zapowiedzi kolejnych podwyżek na ten rok. Mimo iż taki ruch był oczekiwany, powoduje to osłabienie dolara oraz przekłada się na wzrosty na giełdach. Dla złotego jest to szansa na zakończenie długotrwałej konsolidacji kursu na dość słabym poziomie.


Amerykański Fed po dokonaniu podwyżki w grudniu – czwartej w ubiegłym roku, był pod sporą presją z różnych stron, ponieważ na drugą połowę grudnia przypadły najmocniejsze spadki na giełdach, a i dane makroekonomiczne zaczęły się pogarszać. Wyjątkowo dużą presję wywierał prezydent Trump, mówiło się nawet o tym, że rozważał wymianę prezesa (co jednak nie byłoby proste). Najwyraźniej ta presja zadziałała, ponieważ zmiana nastawienia ze strony amerykańskiego banku centralnego jest dość wyraźna. Przede wszystkim z komunikatu zniknął zapis, iż uzasadnione są dalsze stopniowe podwyżki stóp, a przecież zarówno Komitet jak i sam prezesa komunikowali to w grudniu. To dość spora zmiana bo przynajmniej oficjalne materiały Fed wskazywały na dwie podwyżki na ten rok. Pewne złagodzenie tonu w tym temacie było oczekiwane, ale całkowite usunięcie zapisu o podwyżkach jest odbierane przez rynek jako kapitulacja prezesa Powella.

Dodatkowo Fed opublikował opracowanie określające podejście do bilansu Fed, przypomnijmy bowiem, że bank centralny obecnie ściąga z rynku ok. 50 miliardów dolarów miesięcznie w ramach operacji zmniejszenia bilansu rozdmuchanego po wcześniejszych operacjach QE. Tu również rynek miał nadzieję za pewien gest ze strony Fed, który mógłby np. zmniejszyć tempo ograniczania bilansu lub wyznaczyć datę (lub sumę bilansową), po której zakupy ustaną. Jednak w dokumencie opublikowanym osobno poza podstawowym komunikatem nie ma takich stwierdzeń. Czytamy tam jedynie, że podstawowym narzędziem polityki pieniężnej jest stopa procentowa, a bilans może zostać wykorzystany w sytuacji, gdyby zmiany stóp procentowych nie były wystarczające.

Ogólnie wydźwięk posiedzenia jest jednoznacznie niekorzystny dla dolara, korzystny zaś dla walut rynków wschodzących, które wobec podwyżek stóp w ostatnim roku przechodziły przez trudny okres. Powinno to oznaczać ich umocnienie w tym roku, z udziałem również złotego. Co do rynków akcji, wiele zależeć będzie od kolejnych danych makro i rozwiązań w kwestiach handlowych. Mniej restrykcyjna (od oczekiwań) polityka Fed będzie plusem tylko jeśli sytuacja makro pozostanie względnie dobra. Jeśli okaże się, że to raczej Fed podąża za spowalniającą gospodarką, radość inwestorów na Wall Street nie będzie trwała długo.

Dzisiejszy kalendarz przynosi wstępne dane o PKB za czwarty kwartał dla strefy euro (11:00) oraz za cały 2018 rok dla Polski (10:00). W USA ze względu na niedawno zakończony paraliż nie będzie planowanych danych o inflacji, poznamy za to indeks Chicago PMI (15:45) oraz dane o sprzedaży nowych domów (16:00). Złoty rano zyskuje, o 8:25 euro kosztuje 4,2815 złotego, dolar 3,7192 złotego, frank 3,7483 złotego, zaś funt 4,8907 złotego.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here