Naga Markets



Czy coś zmieniło się radykalnie od wczoraj? Powell w swoim stylu nie zajął konkretnego stanowiska, FED obniżył stopy o 25 p.b., ale nie dał do zrozumienia, że jest to początek nowego cyklu. Nadal poruszamy się w sferze „dostosowania” i w zasadzie tymczasowości, chociaż ta moim zdaniem może raczej zapowiadać trudniejsze czasy. Na razie jednak rynek jest mocno podzielony, co do tego, czy należy „rozgrywać” kolejną obniżkę stóp jeszcze w tym roku – FED uzależnił ja od pojawienia się niepokojących sygnałów dla gospodarki, co można rozumieć przez słabsze dane makro, czy też kolejną eskalację wojen handlowych. Takie postawienie sprawy teoretycznie stawia w słabszej sytuacji amerykański rynek akcji, niż dolara w dłuższym terminie i warto będzie o tym pamiętać.

Na koszyku dolara BOSSA USD widać jednak, że układ sił sugeruje, że USD odda jeszcze pola. Dlaczego? Bo przekaz jaki popłynął w ostatnich godzinach z FED, ale też od innych banków centralnych jest taki – dramatu nie ma i nie musimy się spieszyć. Dodatkowo jesteśmy w przededniu spotkania się grup negocjatorów amerykańsko-chińskich (dzisiaj rozpoczęły się przygotowania grup robocznych), do których ma dojść na początku października – to przynajmniej na chwilę pozwoli jeszcze złapać oddech bardziej ryzykownym aktywom. O tym jednak, że ta rozgrywka będzie trudna świadczą chociażby fakty w postaci postępującej od kilku dni słabości walut Antypodów, czy też próba umocnienia jena (choć to wynika bardziej z lokalnych wątków bazujących na oczekiwaniach wokół działań banków centralnych).

Wykres tygodniowy BOSSA USD
Wykres tygodniowy BOSSA USD

Przy czym inni nadal zwracają swoje oczy na FED. Bank Japonii nie zrobił dzisiaj nic, bo chce zaczekać na efekty wdrożenia wyższej stawki VAT od października, chociaż zapowiedział gruntowny przegląd możliwości na kolejnym posiedzeniu. Szwajcarzy nabrali wody w usta i nie pokusili się nawet o werbalną interwencję w temacie kursu franka nazywając rzeczy wprost po imieniu – że jest przewartościowany. Swoja robotę robią tylko Norwedzy, ale to temat na zupełnie inny wpis. Co łączy ze sobą EBC (był w zeszłym tygodniu), BOJ i SNB? Świadomość, że ich polityka monetarna i tak jest już bardzo łagodna i tym samym przestrzeń do jej dalszej modyfikacji nie jest duża. To dlatego spoglądają oni na FED, chociaż ten zdaje się znajdować w innym miejscu cyklu gospodarczego.

Na koniec jeden wykres. Para AUDJPY próbuje być dzisiaj wskazywana, jako jedna z ciekawszych. Motorem do spadku AUD ma być słabość danych makro sugerująca rosnące szanse na cięcie stóp przez RBA już 1 października, chociaż jeszcze wczoraj nie były one duże, a z kolei siła JPY to kombinacja bardziej pasywnego Banku Japonii z ewentualnym podbiciem ryzyka na giełdach. Czyżby? Brakuje tu jednego elementu – nazywam to iskrą, która podpali lont. W obecnej sytuacji byłby to nagły zwrot sytuacji w relacjach USA-Chiny, sugerujący eskalację wojny handlowej, której negatywne skutki jeszcze bardziej rozlałyby się na globalną gospodarkę. Tylko, że tego na razie nie ma. Potencjalnie można próbować szacować taki scenariusz najwcześniej na październik, kiedy to oficjalne spotkania delegacji nie przyniosłyby żadnego realnego ocieplenia w nastrojach, a Trump zacząłby się wycofywać z wcześniejszego pomysłu możliwego spotkania z Xi-Jinping’iem w połowie listopada i robiłby problemy z kolejnym przedłużeniem wprowadzenia 30 proc. stawki celnej (ma wejść 15 października).

Wykres tygodniowy AUDJPY
Wykres tygodniowy AUDJPY


tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here