Naga Markets



Kurs dolara i funta przegranymi 2020 r., korona szwedzka lideremTo był długi i trudny rok z wieloma zawirowaniami i zmiennymi warunkami po drodze. Był to taki rok gdy słowo “papier wartościowy” znaczyło całkiem co innego niż się można było spodziewać. Ale oto dobiliśmy do końca, pojawił się w kalendarzu ostatni dzień historycznego 2020. Tak, historycznego – nie waham się tak nazwać mijającego roku. W pierwszej części posumowania 2020 roku wskazałem na liderów wśród walut i surowców, które moim zdaniem zyskały najwięcej do dolara i pozostałych majorsów. W drugiej części przyjrzymy się przegranym i czerwonym latarniom rynku walut.

  • Amerykański dolar na równi pochyłej, kurs funta niesiony post-brexitową umową handlową
  • Kurs korony szwedzkiej wygranym 2020 roku w gronie walut G10

Kurs dolara amerykańskiego (USD) liderem przegranych

Bez wahania możemy wskazać na USD jako największego przegranego w 2020.

Te artykuły również Cię zainteresują




To był przewrotny rok dla amerykańskiej waluty… „Zielony” zmienił się z najbardziej poszukiwanego w marcu instrumentu, gdy panował trend „sell all buy dollar” w „buy all sell dollar” na koniec roku. Można powiedzieć, że z pięknego łabędzia przemienił się w brzydkie kaczątko… odwrotnie niż w popularnej bajce H.C.Andersena…

Niewątpliwie największy wkład w tą przemianę ma FED. W sierpniu J Powell ogłosił nowe ramy polityki monetarnej, zapowiadając, że dopuszcza do przekroczenia swój dotychczasowy 2% cel inflacyjny, po dziesiątkach lat jego ścisłego kontrolowania.

Powell powiedział również, że nie będzie już prewencyjnie podnosić stopy procentowej, aby odeprzeć oczekiwaną inflację, co było standardową polityką Fed od lat pięćdziesiątych XX wieku. Zgodnie z nową polityką Fed nie będzie reagował, dopóki faktycznie nie zobaczy rosnącej inflacji.

To jasny przekaz dla rynku – nie spodziewajcie się podwyżek stóp procentowych w najbliższych latach. Można powiedzieć, że jesteśmy w okresie „ekonomii nowych czasów” – stare dobre prawa jakby są coraz mniej aktualne. Obecnie inwestorzy rzadziej zadają sobie pytania – w jakim stanie jest gospodarka, a bardziej skupiają się na śledzeniu kto o gospodarkę dba lepiej.

Słaby dolar jest dobry dla eksporterów, a także powoduje, że importowane towary są droższe, dzięki czemu produkty lokalne są bardziej konkurencyjne cenowo. To zazwyczaj pobudza gospodarkę. Problemem na horyzoncie jest inflacja. Zaczęła się już pojawiać w cenach surowców, takich jak ruda żelaza, soi czy kukurydzy. W końcu to wszystko uderzy w  konsumenta co może spowolnić rynek zbytu i doprowadzić do stagnacji.

Dodruk pieniądza, (a w zasadzie jego cyfrowa kreacja) w prawie nieograniczonych ilościach zrobił swoje. Dolar stał się niechcianym brzydkim kaczątkiem. Wzrósł apetyt na bardziej ryzykowne aktywa, dające większą stopę zwrotu – jakimi są np. akcje popularnych spółek.

Spojrzenie na wykres indexu dolara ( wykres w części pierwszej) wskazuje jednoznacznie, ze miniony rok to ruch na południe po równi pochyłej. Strata USD do koszyka walut wyniosła w minionym roku 6,7%.

Kurs funta (GBP) również po stronie spadkowiczów

Do walut, które nie mogą uznać miniony rok za udany na pewno należy zaliczyć brytyjskiego funta. Pandemia cov-19 zaostrzyła problemy gospodarcze UK, a ciągnąca się od kilkunastu miesięcy brexit saga mogła tylko pogorszyć notowania GBP w stosunku do pozostałych głównych walut.

Jak widać na załączonych wykresach, funt brytyjski stracił do szwajcarskiego franka 6,5%, do EUR i AUD blisko 6%, trochę mniej do japońskiego jena – 1,5%.

Funt brytyjski
Funt brytyjski zyskał tylko do USD, do pozostałych walut tracił w roku 2020

Jedyna waluta do której funt zyskał w minionym roku to dolar amerykański, ale wynika to z ogólnej słabości USD w stosunku do wszystkich majorsów. Najgorsze chwile dla funta to początek marca i kryzysu „wirusowego”.

W ciągu 10 dni kurs spadł 1.32 do 1,14 co okazało się być minimum wszech czasów dla tej pary walutowej. Później było już tylko lepiej. Kurs powrócił w sierpniu do stanu sprzed marcowych spadków i powoli piął się w górę.

Na koniec roku niesiony na fali informacji medialnych o rychłym podpisaniu  umowy o wolnym handlu z Unią dotarł do 1.3630 zyskując do USD w skali roku 4%.

Pytanie na jak długo starczy optymizmu wynikającego z uniknięcia hard Brexitu… Ostatnie doniesienia o rozwoju pandemii w Wielkiej Brytanii nie rokują najlepiej. Nagły wzrost dziennych zachorowań – 56 tys. w ostatnim dniu 2020 i wprowadzenie ścisłego lockdownu w Szkocji to może być zapowiedź kolejnej fali kryzysu wirusowego.

W najbliższych dniach zapewne przekonamy się czy ostatnie wzrosty się obronią czy jednak twarda rzeczywistość post brexitowa i covid -19 skierują funta na południe.

Turecka lira i brazylijski real przegranymi w gronie walut wschodzących

Wśród walut które ucierpiały w 2020r. ale zaliczanych do bardziej egzotycznych wymieniłbym turecką lirę (TRY), brazylijskiego reala (BRL).

TRY - turecka lira
Turecka lira TRY w szczytowym momencie traciła 44% do USD

Turecka lira mając do czynienia z uzależnionym od rządu bankiem centralnym i niestabilnością polityczną traciła na początku listopada już 44% do USD. Nie pomogło zmniejszenie rezerw walutowych, a gwoździem do trumny okazała się ucieczka zagranicznego kapitału z tureckich obligacji i akcji. Pod koniec roku tendencja trochę się odwróciła, ale i tak TRY zamknęła rok ze stratą 24% do USD.

Brazylijska waluta BRL straciła w tym roku ponad 20% do zielonego. Głównym problemem gospodarki brazylijskiej jest niska produktywność i wolne tempo reform strukturalnych. Dodatkowo Brazylia przez słabą reakcję na kryzys wirusowy boryka się z niewydolnością służb sanitarnych i opieki zdrowotnej. Nie pomaga też bezrobocie, które jeszcze w 2012r wynosiło 7 mln, dzisiaj – według słów prezydenta Bolsonaro – szacowane jest na 28 mln.

Korona szwedzka wygranym i największą niespodzianką 2020 r.

Tak drodzy czytelnicy… To właśnie szwedzka korona najbardziej zdystansowała pozostałe waluty i zyskała do dolara 14% w tym trudnym pandemicznym roku. Szwecja od początku przyjęła odmienne podejście do covid-19 i cały świat z uwagą śledził jak brak ścisłego lockdownu i bardzo niewielkie obostrzenia wpłyną na stan zdrowia obywateli tego kraju.

Niewątpliwie dobrze wpłynęły na gospodarkę, niezauważalny wzrost bezrobocia i zachowawcza polityka Riksbank spowodowała, że właśnie tej walucie należy się miano największej pozytywnej niespodzianki wśród walut strefy G10.

Polecam również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here