Naga Markets


Wielu z Was niejednokrotnie zastanawiało się zapewne nad tym czy inwestycje opierać o konkretną strategię, czy może po prostu kupić akcje stabilnej spółki z perspektywą trzymania jej akcji do emerytury (słowo „stabilnej” jest tutaj kluczem). Jeszcze inni mogą stwierdzić, że trzeba zmieniać swój portfel bardzo szybko i łapać to co jest „gorące” i rozpoczyna trend.


Jest jedna odpowiedź na powyższe rozważania – każda strategia jest dobrą strategią. Najgorsze w inwestowaniu jest podejmowanie decyzji pod wpływem chwilowych emocji i impulsu. Nawet ostatnia strategia, czyli kupowanie tzw. „gorących” papierów jest dobra. Najważniejsze jednak, aby stosować ją przez dłuższy czas i konsekwentnie trzymać się jej założeń. Znam osoby, które inwestują w spółki na podstawie rankingów popularności.

Kup i trzymaj

Często mówi się, że bardzo dobrą strategią jest kupowanie spółek na debiutach i trzymanie ich akcji aż do emerytury (termin do emerytury jest terminem umownym, oczywiście akcje można trzymać znacznie dłużej i nawet przekazywać je w spadku swoim dzieciom czy wnukom). Pokusiłem się o szybką weryfikację tego założenia dla 20 wybranych przeze mnie spółek przy inwestycji w każdą z nich po 10 000 zł. Spółki są z różnych sektorów, aby też nie „windować” i przedstawić je jak najbardziej rzetelnie. Badanie obejmuje okres od debiutu spółki, aż do notowania w dniu 15.05.2019 r.

Jak łatwo można zauważyć większość wybranych przeze mnie spółek w ramach Kup i trzymaj może pochwalić się całkiem przyzwoitymi wzrostami. Liderem jest Żywiec, który wypracował od debiutu wzrost o 5287,60%, natomiast najgorzej spisywała Trakcja, która od debiutu straciła na wartości -93,63%.

W pierwszej chwili można stwierdzić „Wow! To naprawdę świetna strategia! Wystarczy kupować spółki na debiucie!”. Niestety sytuacja nie wygląda tak kolorowo jakby się mogło wydawać. Trzeba bowiem pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy. 20 wybranych przeze mnie spółek jest nadal notowanych na GPW, czyli te firmy nadal prowadzą swoją podstawową działalność i utrzymują się na rynku. Gdyby taką samą analizę przeprowadzić na wszystkich spółkach z GPW (również tych, które zbankrutowały i nie są już notowane) wynik byłby znacznie gorszy.

Na tą chwilę jednak skupmy się na tych spółkach, które możemy śledzić w notowaniach. Z tej prostej analizy płynie wniosek, że strategia „kup i trzymaj” może się okazać całkiem rentowną strategią, chociażby z tego względu, że jedna spółka może znacząco zniwelować straty na pozostałych. Przykładowo sama spółka Żywiec wzrosła ponad 52-krotnie od debiutu, a to oznacza, że przy bankructwie 52 spółek w naszym portfelu (o ile waga każdego papieru w portfelu byłaby ta sama np. po 5 tys. zł) to nadal wyjdziemy na plus! Ale co jeśli chcielibyśmy zachować ten wynik i maksymalnie zniwelować ryzyko utraty kapitału na innych spółkach? To proste. Wystarczy zabezpieczyć swój portfel w jakikolwiek sposób – chociażby poprzez plan, którym będziemy się kierować jeżeli coś pójdzie nie po naszej myśli. Tutaj przechodzę do tematu konkretnej strategii.

Strategia ISR

Nie zamierzam przedstawiać tutaj szczegółowych założeń strategii, a jedynie nakreślę ogólnie na czym ona bazuje. System opiera się tylko na zakupie i sprzedaży akcji, nie ma w nim uwzględnionej opcji krótkiej sprzedaży (choć można to w nim zaimplementować). System stosuje dwa wskaźniki analizy technicznej – średnią kroczącą oraz RSI (Relative Strenght Index) – dostępne w każdym programie do analizy. Strategia nie zakłada także zleceń ucinających straty oraz biorących zyski, czyli tzw. StopLoss-ów oraz TakeProfit-ów.

Czas jednak na mięso, czyli wyniki strategii w odniesieniu do popularnego „kup i trzymaj”. Te same spółki, ten sam okres czasu, ten sam kapitał początkowy (10 000 zł), ale inne założenia.

Pierwsze co rzuca się w oczy to na pewno większa ilość transakcji, no bo nie kupujemy spółki na debiucie, a w momencie kiedy spełni się odpowiedni warunek, a później sprzedajemy kiedy spełni się warunek do sprzedaży. Druga rzecz, która powinna nas zainteresować to mniejsze straty. Jak można zauważyć na transakcjach na akcjach spółki PKO BP obie z nich zakończyły się stratą o łącznej wysokości -33%. Trzecia, dość istotna kwestia to niższe zyski. Proszę spojrzeć chociażby na nasz Żywiec, który w strategii „kup i trzymaj” wypracował ponad 5000%, a w strategii zbudowanej przez nas „zaledwie” 1189%!

Czy należy zatem stwierdzić, że strategia ISR spisuje się gorzej od metody kupowania i trzymania akcji? Nie do końca. Sprawdźmy inne wyniki: CD Projekt +5098%, Amica +4179%, Ambra +662%, Wawel +589%, CCC +582%. Przyjrzyjmy się teraz jednocześnie tym samym spółkom w strategii „kup i trzymaj”. Zauważyliście różnicę? Strategia wypracowała na niektórych papierach jak Żywiec czy CCC niższe wyniki, natomiast na innych znacząco wyższe. Można powiedzieć, że ustabilizowała nieco nasz portfel. Aby sprawdzić, która z nich poradziła sobie lepiej, podsumujmy procentowy wynik (dodając wyniki zaokrągliłem je do pełnych % w dół).

  • Strategia „kup i trzymaj”: +12 567%
  • Strategia ISR: +15 054%

Różnica prawie 2 500%. Ktoś powie, że to niewiele, a inny z kolei da sobie za to rękę uciąć. Osobiście uważam, że warto poświęcić nieco czasu nad wykresem i przeanalizować sygnały strategii, chociażby pod kątem tego by nie narazić swojego portfela na straty jak w poniższych dwóch przykładach, podczas kryzysu w 2008 roku.

POLIMEXMS

MILLENNIUM

Są to zaledwie dwa przykłady, ale strategia działa podobnie na wszystkich spółkach i chroni nasz kapitał przed bankructwem danej spółki, której akcje tanieją o 99%. My w tym czasie możemy bezpiecznie ulokować nasz kapitał w innych, dochodowych papierach wartościowych.

Jeżeli chcą Państwo poznać szersze zastosowanie tej czy innej strategii to zapraszam na mojego bloga oraz zachęcam do bezpośredniego kontaktu.

Krzysztof Strauchmann
MPW nr licencji 3119
pieniadzenagieldzie.pl


tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here