Alfa Forex

Radosław Chodkowski autor bloga humanista na giełdzie spogląda prosto w obiektywZdaniem Daniela Kosteckiego, nagrodzonego statuetką FxCuffs twórcy programu Rynki na Żywo i niezależnego analityka indeks WIG20 nie wygląda dobrze, oprócz banków. Nieco inny pogląd na polski rynek prezentuje Radosław Chodkowski, prowadzący poczytnego bloga Humanista na giełdzie


Comparic: Ostatnie spadki na głównych indeksach giełdowych nie nastrajają optymistycznie, a jednak poinformowałeś w czwartek o zakupie ETF na WIG 20. Warto zastosować znaną zasadę Buffetta – kupuj gdy inni się boją?

Radosław Chodkowski: Zdecydowanie uważam, że warto stosować taką zasadę, aczkolwiek należy robić to umiejętnie. Z jednej strony można wykorzystywać krótkoterminowe, gwałtowne spadki cen instrumentów finansowych do ich nabywania. Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeżeli w skali kilku tygodni jest już tanio, zawsze spadki mogą się pogłębić, wprowadzając naszą pozycję w stratę.

Zupełnie inaczej wygląda kupowanie prawdziwego strachu i paniki, które trafiają się raz na kilka lat. Przy takim podejściu, obok zdolności do identyfikacji tego jednego, kluczowego momentu na nabycie akcji, równie ważna jest umiejętność oczekiwania na dobrą okazję. A jak wiemy, może chodzić o bardzo długi okres.

Każdorazowo należy jednak mieć plan na transakcję i przeanalizować negatywne scenariusze. Pozwoli nam to uniknąć zaskoczenia i będziemy lepiej przygotowani, jeżeli coś pójdzie nie tak.

Już w najbliższy poniedziałek startuje Turbo Wyzwanie. W artykule na swoim blogu opisałeś strategię jakiej będziesz się trzymał w trakcie konkursu. Czy możesz zdradzić swoje typy instrumentów, które zapewnią pozycję lidera?

Bardzo wiele zależy od nastrojów rynkowych i panującej zmienności. Jeżeli na rynku będzie się dużo działo, relatywnie łatwo będzie handlować w konkursie. Dużo gorzej, jeżeli trafimy na płaski okres, kiedy zarówno indeksy, jak i poszczególne spółki będą zachowywały się raczej leniwie.

W zakresie instrumentów, z pewnością będę koncentrował się na certyfikatach ING Turbo, gdyż oferują one dźwignię finansową pozwalającą na znaczące powiększenie wartości pozycji. W przypadku transakcji zyskownych zarabiamy więcej, ale jeżeli nam się nie powiedzie, straty również będą duże.

Zamierzam intensywnie wykorzystywać moich pięć pozycji na certyfikatach, każda po 10% portfela. W pozostałym zakresie zapewne będę nieco mniej aktywny, gdyż wystarczająco dużo uwagi zajmuje równoczesne pilnowanie pięciu pozycji na raz. W miarę warunków rynkowych i moich umiejętności, postaram się osiągnąć dobry wynik.

Korzystasz jednak z certyfikatów Turbo we własnych inwestycjach. Czym się różni handel tymi instrumentami w trakcie trwania konkursu od tego na realnych środkach?

Handlując w warunkach konkursowych posiadamy dwa istotne źródła presji. Pierwszym z nich jest czas, drugim konkurencja innych uczestników. W swobodnym inwestowaniu możemy stosować strategie oparte na większych ruchach cenowych, które potrzebują czasu, aby się rozwinąć. W warunkach konkursowych nie mamy tego komfortu, bo wynik musi zostać dowieziony na konkretny dzień będący zakończeniem rywalizacji.

Podobnie z udziałem innych osób. Handlując we własnym zakresie możemy stawiać sobie za cel stopę zwrotu, która jest satysfakcjonująca. W tygodniu rozruchowym konkursu udało mi się uzyskać stopę zwrotu na poziomie 3,5%, co jest bardzo dobrym wynikiem, jak na pięć dni inwestowania. Jednak ten wynik blednie wobec najlepszego wyniku, który wynosi aż 27%.

Z drugiej strony warunki konkursowe i fakt, że gra realizowana jest na wirtualnym kapitale, sprzyjają testowaniu nowych rozwiązań. Dzięki temu, że teraz zagramy bardzo agresywnie, możemy ulepszyć nasze podejście realizowane na co dzień.

Weź udział w konkursie Turbo Wyzwanie ING, zainwestuj wirtualne 100 tys. złotych i zdobądź szansę na cenne nagrody!

STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here