Naga Markets



Kto obejmie Fed po Bernanke?
wikipedia.com

W styczniu przyszłego roku upływa kadencja obecnego prezesa Fed oraz przewodniczącego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC). Jak to często w takich chwilach bywa, obserwatorzy najbardziej wpływowego banku centralnego świata, typują kandydatów na kolejnego prezesa. Wśród zainteresowanych dwoje wydaje się prowadzić znacząco w tym wyścigu. Celowo napisałem “dwoje”, ponieważ jednym z nich jest kobieta. Kobieta w bankowości centralnej to rzadkie zjawisko. Polityka monetarna jest generalnie uważana za “męski klub”. Christina Romer, ekonomistka z University of California, mówi, że kobiety uczestniczące w konferencjach monetarno-ekonomicznych można policzyć na palcach jednej ręki, mimo, że w świecie finansów i ekonomii pań jest całe mnóstwo.

Ezra Klein z Washington Post oraz Paul Krugman z New York Times opisali kandydatów na swych blogach prasowych.

Janet Yellen i Larry Summers są zdaniem autorów blogów najbardziej liczącymi się postaciami na drodze do fotela Fed.

Janet Yellen jest “starym wyjadaczem” w bankowości centralnej, ma długi staż i bardzo duże doświadczenie. Była prezesem Banku Rezerwy Federalnej w San Francisco przez 6 lat, a także wiceprzewodniczącą Fed od 2010 roku. Wcześniej, w czasach Billa Clintona, przewodziła radzie doradców ekonomicznych prezydenta przez 2 lata. Komentatorzy piszą o niej, że jest gołębiem inflacyjnym skupiającym się na bezrobociu. To sprawia, że jej kandydatura bardzo nie pasuje jastrzębiom, a ewentualna nominacja może opóźnić zakończenie QE oraz podwyżki stóp procentowych. Nadmieniają także, że Yellen podjęła w przeszłości wiele dobrych decyzji i jako przykład podają, iż kiedy FOMC w 2007 roku pisał o oddalającym się widmie kryzysu, ona ostrzegała, że zagrożenie zapaści kredytowej jest wyjątkowo realne.

O Summers’ie pisze pani Ezra Klein wymieniając potencjalne przesłanki za jego nominacją. Larry Summers jest lubiany przez prezydenta Obamę i jego otoczenie. Biały Dom docenia także podejście Summers’a do kryzysów – jednak autorka opinii nie opisuje, co to dokładnie oznacza. Klein twierdzi także, że Summers posiada większe zaufanie rynków niż jego przeciwniczka. Na koniec, jako argument za, autorka wpisu podaje: “(…) Tutaj reputacja Summers’a, jako człowieka trudnego we współpracy, jest dużym problemem. Jednakże w Białym Domu ta opinia uważana jest za rozdmuchaną i co najmniej przedawnioną. Mimo wszystko Biały Dom współpracował z Summers’em i wszystko było w porządku, a jest tu jakieś przeczucie, że trochę bardziej agresywny prezes Fed nie byłby najgorszą rzeczą na świecie”. Jeśli to ma być argument za, to stawia raczej w słabym świetle zarówno szanse pana Summers’a, jak i pozostałe argumenty tej strony.

W tak ważnej i poniekąd emocjonującej sprawie nie mogło się obejść bez dodatkowego smaczku – zakulisowego skandalu. Ezra Klein w innej swojej publikacji pisze o seksistowskim podtekście całej rywalizacji cytując prezesa  Dallas Fed, Richard’a Fisher’a – “Yellen jest wyjątkowo kompetentna by objąć to stanowisko, ale są też inni równie kompetentni kandydaci”. Zdaniem autorki chodzi tutaj o fakt, że Yellen jest jedyną kandydatką i w przypadku jej nominacji byłaby pierwszą kobietą w fotelu Fed. Dalej Klein pisze: “W rozmowach z członkami Federal Reserve, administracji Obamy, dziennikarzami finansowymi oraz szerzej środowiskiem wokół polityki monetarnej, zebrałam zaskakująco wiele wypowiedzi zgodnych ze schematem ‘Yellen jest wspaniała, ALE…’ “. Jak się okazuje, to “ale…” dotyczyło wątpliwości, czy poradzi sobie ona w starciach z kongresem, czy wystarczy jej zdolności przywódczych, czy będzie dość twarda, czy będzie dość dostojna na ten urząd. Klein wnioskuje dalej, że są to cechy postrzegane jako męskie zalety, przy czym jeśli już występują u kobiet, to zaletami niekoniecznie są.

Co ciekawe prezes Bernanke również nie wpisuje się w ten męski typ twardego, przywódczego faceta. Bernanke wkroczył w świat polityki monetarnej jako pracownik akademicki o “gołębim” nastawieniu. W dodatku obejmował urząd w cieniu poprzednika – Alan’a Greenspan’a – uznanego za wielkiego. Prowadził FOMC zgodnie z konsensusem i bez wyskoków. Wygląda więc na to, że argumenty przeciw Yellen są lekko mówiąc wątpliwe i rozdmuchane. Jednak co zrobi Biały Dom, dowiemy się pewnie dopiero za pół roku.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here