Naga Markets



pieniądze-gnieść-cc-money-crush
Creative Commons 2.0

Raport jaki niedawno przedstawił Reuters wskazuje na to, że dni chwały na rynku Forex mamy już za sobą. Szerzącą się przez dekady globalizacja, deregulacje, a także niesamowity wzrost w usługach finansowych sprawił, że globalny rynek wymiany walut uzyskał status największego i to prawdopodobnie jeszcze długo się nie zmieni. Jednak według Reuters, dni chwały jakie się mu przypisuje, mamy już widocznie za sobą.


Niskie zatrudnienie w trading deskach

Spada bowiem zarówno wolumen jak i poziom zatrudnienia w największych bankach wymieniających waluty. Kogo wini się za ten stan rzeczy? Otóż, uważa się, że sprawcą są zaostrzane się ostatnio przepisy regulacyjne, blaknący boom na rynki wschodzące czy też ogólne spowolnienie wzrostu w światowym handlu.

Reuters opiera się na danych przedstawionych przez analityka branży finansowej z firmy Coalition, który twierdzi, że tylko w zeszłym roku w bankach z europejskiej czołówki pracowały 332 osoby handlujące w trading deskach na walutach z koszyka G10. Większość z tych stanowisk obsadzona jest w Londynie. Jednakże porównując liczbę traderów do roku 2012, gdzie zatrudniano 475 osób, spadek jest znaczny i sięga prawie 30%.

Te artykuły również Cię zainteresują




Spadek wolumenu

Dane pochodzące z CLS Group, który dostarcza infrastrukturę niezbędną do wymiany walut na rynku Forex ujawniają, że średni dzienny wolumen na rynku Forex wyniósł w styczniu 4,8 biliona dolarów amerykańskich, co daje spadek o 9 procent w stosunku do roku poprzedniego, a jednocześnie jest to wynik bardzo daleki od szczytu na poziomie 6 bilionów USD, ustanowionego pod koniec 2014 roku.

[pullquote align=”right” cite=”” link=”” color=”” class=”” size=””]Sprawdzaj raporty wolumenowe w Comparic![/pullquote]

Trading deski w największych londyńskich czy też nowojorskich bankach zmagały się przez ostatni rok z malejącym wolumenem na takich walutach jak jen japoński, frank szwajcarski czy dolar australijski. Pocieszające może być to, że w styczniu br. bardzo wielu pośredników zanotowało zwiększony wolumen jeśli chodzi o jena, który był bardzo często w obrocie. Najpierw inwestorzy pokusili się o jego sprzedaż po decyzji prezesa BoJ, a następnie widoczny był na niego bardzo duży popyt wywołany zawirowaniami na światowych parkietach. Jak dotąd popyt nie wydaje się zbytnio słabnąć i cały czas jen pozostaje silną walutą. Dlatego też wydaje się, że raporty brokerów za obecny miesiąc również będą przychylne pod względem wolumenu dla japońskiego jena.

Po wydarzeniach ze stycznia ubiegłego roku związanych z frankiem szwajcarskim wielkie banki rozbiły swoje tradingowe oddziały na mniejsze fundusze i już tak ochoczą nie udzielają kredytów. Zmniejszyła się także oferowana przez nie dźwignia, która wyhamowała znacznie wzrost spekulacji opartej na wysokim lewarze, co również przyczynia się do spadku wolumenu i zwolnień w trading deskach.

Regulacje i banki centralne

Kolejne regulacje nakładane na instytucje finansowe również powodują zmniejszony obrót i mniejszy apetyt na ryzyko, a za nimi kryją się także kolejne koszty sprawiające, że banki nie mają już tak wielkich zysków ze spekulacji we własnym imieniu. Regulacje jednak nie biorą się znikąd i wystarczy cofnąć się pamięcią do roku 2013 kiedy to wykryto wiele skandali związanych z oszustwami największych banków, gdzie kary sięgały miliardów dolarów i rzuciły cień na branżę finansową.

[pullquote align=”right” cite=”” link=”” color=”” class=”” size=””]Sprawdź spready w FxPro[/pullquote]

Spada także zmienność na rynku Forex i jest to zjawisko postępujące, które zawdzięcza swoje korzenie gołębiej polityce banków centralnych i bliskimi zeru stopami procentowymi w bardzo wielu krajach. Niska zmienność prowadzi z kolei do zmniejszającego się wolumenu.

Obawy związane ze światowym wzrostem gospodarczym i zawirowaniami jakie wydają się dopiero nadciągać, mogą jednak świadczyć o tym, że na rynku walutowym pojawi się jeszcze wzmożony ruch i jego gwiazda tak szybko nie straci blasku. Otwarte pozostaje jednak pytanie kiedy to nastąpi i czy w ogóle?



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

2 KOMENTARZE

  1. Panie Danielu
    Katastrofa nadciąga
    1.Pierwszym jej objawem bedzie bardzo silne umocnienie sie usd.To sie zacznie juz pod koniec przyszłego tygodnia potrwa to z 2-do 3mcy zakonczone bedzie na 500 grzebieniem koguta.
    2.Ten wzrost usd spowoduje spadek cen ropy ponizej 25 usd oraz złota do 1024.
    3.Ropa powróci na poziom 42/wti/ skad razem ze złotem z poziomu 1024 będa miały nieprzerwany 7 letni wzrost.
    4.Podczas tych wzrostów zaczniecie mówic o poczatku kryzysu w gospodarce amerykanskiej-to nieuniknione.
    5.Całe szczęscie że rynek europejski zachowa sie inaczej i nie bedzie takich spadków a pomoże nam w tym Półwysep Arabski -tam lezy rozwiązanie kryzysu europejskiego
    4.Niestety nie ma innej alternatywy tak sie ten rynek zachowa.
    Mozecie dodac ładne zdjątko i puscic to jako prognoze.
    jest to rekomendacja Maxa Szulera i nie ma mowy o błedach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here