Naga Markets



Coraz więcej głosów pojawia się w sprawie konsumowania energii przez kopalnie kryptowalutowe. Według niektórych prognoz, przy obecnym tempie wzrostu do końca roku kryptowaluty mogą zużywać nawet 0,5% globalnej energii. Joseph Young uważa jednak, że tradycyjna gotówka jest jeszcze bardziej zasobożerna.

Główny zarzut w kierunku kryptowalut jest taki, że nieustannie potrzebują energii do działania, w przeciwieństwie do tradycyjnych pieniędzy, które wystarczy raz wyprodukować i to już tyle. Problem ogranicza się jedynie do zużycia energii, a nie ogólnych zasobów.

Papierowy pieniądz wymaga wykorzystania banków komercyjnych, surowców potrzebnych do produkcji, bankomatów, samochodów opancerzonych i benzyny do nich, setek tysięcy pracowników i wielu więcej aspektów składających się na rozbudowaną infrastrukturę. Ciężko dokładnie oszacować koszty całego obecnego systemu monetarnego.

Bitcoin dzięki swojej internetowej, zdecentralizowanej i bezpośredniej naturze nie potrzebuje osób trzecich do przeprowadzania transakcji. Nie jest wymagane zaangażowanie banków komercyjnych czy operatorów kart płatniczych. Każdy może dokonać transakcji bezpośrednio na rachunek drugiej osoby. Do tego celu właśnie jest potrzebna energia elektryczna wykorzystywana do utrzymania sieci przez kopalnie kryptowalutowe.

Twórcy kryptowalut powinni skupić się na zmniejszeniu energii potrzebnej do działania monet. Dzięki temu uda się wytrącić główny argument z rąk osób zaniepokojonych (słusznie, ekologia jest ważna) zwiększającym się zużyciem energii przez sieć Bitcoina i innych kryptowalut.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here