Naga Markets



Jak wybrać najlepszy kredyt lub pożyczkęObniżenie stóp procentowych niemal do zera nie zwiększyło zainteresowania zaciąganiem kredytów, zarówno przez konsumentów, jak i przez firmy. To oczywisty sygnał obrazujący stan i perspektywy koniunktury gospodarczej.

Brak zwiększenia zainteresowania kredytem pomimo obniżenia stóp procentowych

Od ponad roku obserwujemy obniżanie się dynamiki wzrostu wartości zadłużenia zarówno firm, jak i konsumentów. Ta tendencja, typowa dla okresów pogarszania się koniunktury w gospodarce, ostatnio jeszcze bardziej się nasiliła, w związku z konsekwencjami epidemii koronawirusa. Od kwietnia suma kredytów firm zmniejsza się z miesiąca na miesiąc. Od dwóch lat to zjawisko występowało sporadycznie i wynikało z cyklicznego pogarszania się perspektyw wzrostu naszej gospodarki.

Sygnały ostrzegawcze widoczne są także w dłuższym horyzoncie. Pod koniec 2018 r. wartość zadłużenia firm zwiększała się w tempie przekraczającym 7 proc. rocznie, w 2019 r. ta dynamika obniżyła się do około 4 proc., a w ostatnich miesiącach niemal zupełnie wyhamowała. To efekt z jednej strony spadku popytu na kredyt ze strony przedsiębiorców, z drugiej zaś coraz bardziej konserwatywnego podejścia banków do ich udzielania. Warto przy tym podkreślić, że cena kredytu nie ma decydującego znaczenia dla zainteresowania nim.

Obniżenie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej niemal do zera wcale nie pobudziło popytu na kredyt. Część firm zapewne byłaby zainteresowana zwiększeniem zadłużenia w celu utrzymania płynności finansowej w momencie największego nasilenia zjawisk kryzysowych, ale z jednej strony obawia się o możliwości spłaty zobowiązań, z drugiej zaś banki nie są skłonne do podejmowania ryzyka kredytowania taki firm, głównie małych i średnich.

Z kolei przedsiębiorcy, którzy w czasach załamania gospodarki dają sobie radę, z reguły mają zapasy gotówki, a dodatkowo wstrzymują się z inwestycjami, więc kredytowaniem nie są zainteresowani. Te tendencja jeszcze bardziej widoczne są w przypadku mikrofirm, gdzie wartość kredytów w czerwcu była niższa aż o 7,5 proc. niż rok wcześniej. To największy spadek od ponad dwudziestu lat. W odniesieniu do większych firm spadek wartości kredytów o podobnej skali miał miejsce w czasie kryzysu z lat 2008-2009.

Wyraźnie zmniejsza się również dynamika wartości kredytów dla osób prywatnych. Jeszcze niedawno, na fali boomu gospodarczego i korzystnej sytuacji na rynku pracy, zadłużenie konsumentów zwiększało się o niemal 8 proc. w skali rocznej. Od maja tempo wzrostu zmniejsza się do nieco ponad 6 proc.

Tu również swoje robią obawy gospodarstw domowych o przyszłą kondycję finansową, jak również bardziej restrykcyjne podejście do kredytowania przez banki. W przypadku kredytów konsumpcyjnych warto zwrócić uwagę na fakt, że mimo niemal zerowych stóp procentowych oprocentowanie nominalne wciąż utrzymuje się na dość wysokim poziomie 6,5 proc., a rzeczywista roczna stopa oprocentowania przekracza 12 proc. To również czynniki dodatkowo ograniczające zainteresowanie kredytem konsumpcyjnym.

Warto przeczytać również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here