CMC Markets

Z dużej chmury mały deszcz – chociaż w tej sytuacji nie wypada mi tak pisać. Po sobotnich nalotach zachodniej koalicji sytuacja w Syrii nie zaogniła się, a wbrew pozorom uspokoiła każdą ze stron. Czy więc w obliczu takiego rozwoju wydarzeń, cena ropy znów wróci do konsolidacji czy może utrzyma się ponad istotnym wsparciem? Czy syryjska wojna znów zostanie przez inwestorów odsunięta, a na pierwszy plan wróci temat amerykańsko – chińskiej wojny handlowej?

Sobotni atak niczego nie zmienił na politycznej mapie Syrii. Należy go postrzegać jako swego rodzaju teatr polityczny, gdzie każdy jest zadowolony: opłaceni aktorzy, pracownicy teatru, widzowie, ale i też taksówkarze na postoju. Zachód jest usatysfakcjonowany, ponieważ odpowiedział na rzekomy atak chemiczny, dając wyraźny sygnał reżimowi, że nie ograniczą się jedynie do gróźb. Rosjanie również nie mają smutnych min, ponieważ skutecznie zaprezentowali światu swoją technologię, strącając większość rakiet. Co więcej, żadna z nich nie była wymierzona w rosyjskie obiekty,  a jakby tego było mało, Rosjanie zostali o ataku ostrzeżeni. Zadowoleni są rebelianci, ponieważ ktoś z zewnątrz postanowił uderzyć w Asada, a ludzie wierni dyktatorowi świętują na ulicach skuteczną obronę. W kontekście wpływu na ceny ropy wydaje się, że napięcie zostało już zdyskontowane przez rynek. Otwarcie notowań obyło się bez luki, rozpoczęło się nerwowo, ale cena natychmiast spadła do poziomu wyjściowego. Analitycy nie spodziewają się dalszej eskalacji konfliktu i dalszego utrzymania statusu quo w Syrii. Natomiast jak donoszą media, już dziś Stany Zjednoczone poinformują o nowych sankcjach wobec Rosji,  za wspieranie reżimu prezydenta Syrii. Mają one dotknąć firm rodzaje firm, które powiązane ze sprzętem który używany jest przez reżim Asada.

Wszystkie analizy mojego autorstwa możesz śledzić pod tagiem – raport surowcowy.

Z technicznego punktu widzenia, cena ropy WTI po pokonaniu wsparcia wpadła w konsolidację. Na niższych interwałach mamy do czynienia z zasadą zmiany biegunów, co pozwala sądzić, że to nie koniec wzrostów. Popytowy nastrój potwierdza również interwał W1 i zeszłotygodniowa świeca marubozu.

Zarabiać na zmianach cen ropy możesz dzięki brokerowi TMS – wypróbuj już dziś

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

STO
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł8 tysięcy – nowym wsparciem na Bitcoinie?
Następny artykuł“Szukamy, analizujemy, gramy” sentyment 16.04.2018 EUR/USD, GBP/USD i USD/JPY
Pasjonat rynku ropy naftowej. Od blisko 6 lat poznaję ten rynek aktywnie inwestując. Zwolennik wielowymiarowej analizy fundamentalnej, którą popiera odpowiednią analizą techniczną, niezbędną do zajęcia pozycji w optymalnym momencie. Zawodowo przez blisko 4 lata związany z rynkiem forex. Od 2017 roku związany z branżą nieruchomości komercyjnych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here