Alfa Forex

Efekt kuli śnieżnej

Raz na jakiś czas, wiele mniej znaczących w pojedynkę wydarzeń gospodarczych i rynkowych łączy się w jedną całość tworząc łańcuszek zdarzeń i jak kula śnieżna uruchamia lawinę przyczyn doprowadzających do załamania kursu waluty. Te nagłe osłabienia czy nadzwyczajne umocnienia mogą być dla niektórych katastrofalne finansowo, ale jednocześnie ktoś inny w tym czasie zarabia pieniądze, bo spekulacja na walutach jest grą zerową…ktoś musi przegrać żeby wygrać mógł ktoś…

Historia zna wiele walutowych krachów o różnej skali, chociażby jeden z najsławniejszych w ostatnich latach przypadek franka szwajcarskiego, tak dotkliwie odczuwany do dzisiaj również w Polsce za sprawą kredytów w tej walucie, czy flash crash funta po ogłoszeniu wyników referendum skutkującego brexitem. Ale są też i inne waluty – rubel, euro i kiwi które miały swój “chmurny” dzień w spekulacyjnym słońcu. Wydarzenia, które doprowadziły do tych krachów i ich wpływ na świat i handel walutami były na tyle spektakularne, że warto o nich pamiętać, gdyż każdy krach walutowy może nam dostarczyć wiedzę, w jaki sposób traderzy mogli uniknąć dużych strat lub zarobić duże pieniądze. Innymi słowy – ucz się na błędach … najlepiej cudzych.

Topienie rubla

Rosyjski kryzys finansowy z 1998 roku uderzył 17 sierpnia, ale jego początków należy szukać w azjatyckim kryzysie finansowym, który wybuchł w lipcu. Wiele czynników przyczyniło się do upadku rubla – że wspomnę o “kopniaku” jaki dostał od pikujących w tym czasie rynków akcji i obligacji wraz ze sztucznym kursem walutowym, który wymagał, aby rubel pozostawał w z góry ustalonym przedziale z dolarem amerykańskim. Nastąpił również kryzys azjatycki oraz spadający popyt i ceny ropy naftowej, obciążające gospodarkę rosyjską. W środku tego bałaganu, gwałtownie rosnące stopy procentowe w celu pobudzenia napływu kapitału z zagranicy okazały się niewystarczające i zamiast wzbudzać zaufanie raczej je podważyły.

Między majem a sierpniem załamały się rynki akcji, obligacji i walut, co poważnie zaszkodziło krajom satelitarnym związanym z Rosją. Szkody te były szczególnie niszczycielskie dla mniejszych gospodarek zależnych w sposób bezpośredni wymianą towarową z Rosją. Duże banki zawiodły i wprowadzono moratorium na płatności dla wierzycieli zagranicznych.

Uwalnianie rubla

Przy sztucznie utrzymywanym kursie walutowym, dostosowanie zajęło trochę czasu. 17 sierpnia przedział handlowy (tzw. widełki) został rozszerzony z 5,3 – 7,1 do 6,0 – 9,5 rubli za dolara. Od 17 sierpnia do 25 sierpnia waluta osłabła z 6,43 do 7,86, po czym notowania zawieszono. 2 września rubel został “uwolniony” i kurs do dolara zaczął podlegać prawom rynkowym popytu i podaży, do 21 września kurs ten osiągnął 21 rubli za dolara. Na spekulacji rublem bez żadnej dźwigni finansowej można było zarobić 300% w niecałe 3 tygodnie.

Głównym skutkiem kryzysu było uwolnienie waluty i wprowadzenie kursu płynnego ustalanego przez rynek, a nie mocodawców z Kremla.  Rosja stosunkowo szybko odzyskała siły dzięki szybkiemu wzrostowi cen ropy w latach 1999-2000 oraz silnemu przemysłowi krajowemu, który skorzystał ze zdewaluowanego rubla. Można to skwitować, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

Było wystarczająco dużo czasu, aby spekulować na rublu zanim jego kurs został uwolniony. Dewaluacja rubla nie była trudna do przewidzenia. Na oczach całego finansowego świata trwały spekulacyjne “ataki” na walutę, które rozpoczęły się w 1997 r., gdy kryzys azjatycki ogarnął cały świat. Rosja mocno związana z krajami azjatyckimi będącymi w dużej mierze rynkami dla rosyjskich surowców, mocno ten kryzys odczuła.

A morał z tego taki…

Czy przypadek rubla mógł nas czegoś nauczyć?… nooo… jak nie, jak tak…a Frank szwajcarski…? Czyż i tu nie mieliśmy do czynienia ze sztucznie utrzymywanym kursem waluty do Euro? A tego efekty zobaczyliśmy 15 stycznia 2015. Wspomnijmy też wcześniejsze wydarzenia i Funta brytyjskiego i jego przygodę z ERM – która zakończyła się w “Czarną Środę” 16 września 1992 roku, znana jako dzień, w którym George Soros zarobił 1 mld dolarów, zanim rząd brytyjski został zmuszony do wycofania się z europejskiego mechanizmu kursowego (ERM)*, zdarzenie to w ciekawy sposób opisane z pozycji tradera instytucjonalnego Alana Hilla można przeczytać tu “Człowiek, który pokonał bank” – wspomnienia tradera cz.5 .

Flaga TurcjiOstatnio na topie była turecka waluta, przy której politycy próbowali “majstrować” i efekty było widać bardzo szybko. Lirze nie pomogła, a wręcz zaszkodziła, polityka prowadzona przez Recepa Erdogana oraz uzależniony od niego bank centralny, straciła blisko 50% w stosunku do USD. Gdy banki centralne działają na usługach rządów- to się prawie zawsze kończy źle dla danej waluty.

Morał z tej historii jest taki: obserwujmy kraje gdzie rząd macza palce w regulowanie kursu swojej waluty, a prędzej czy później będzie okazja żeby na tym zarobić…lub stracić jeśli będziesz nie po tej stronie co trzeba…

*) ERM był narzędziem polityki monetarnej i gospodarczej, które próbowało uchronić funta przed wahaniami kursów innych walut członkowskich o ponad 6% .

STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

Poprzedni artykułEUR/GBP pozostaje w trendzie spadkowym – Commerzbank
Następny artykuł“Pomiędzy Teorią a Praktyką” – 20/10/18
dargo redaktor comparic.pl
Redaktor Comparic.pl. Od 2010 r. czynnie uczestniczy w rynku Forex do chwili obecnej. Jest zwolennikiem Price Action, korzystania z jak najmniejszej ilości wskaźników. Uważa, że prostota systemu i konsekwencja w jego stosowaniu to najlepsza droga do sukcesu na rynkach finansowych, a brak cierpliwości to najczęstsza przyczyna porażek. Interesuję się klasycznymi systemami opartymi na Analizie Technicznej jak i psychologią - mechanizmami kierującymi ludzkim zachowaniem i warunkującymi podejmowanie decyzji w tradingu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here