Naga Markets



Fala piractwa w Internecie jest zjawiskiem, z którym borykają się twórcy na całym świecie – ogromne ilości gigabajtów muzyki, filmów oraz gier każdego dnia dystrybuowane jest w nielegalnych kopiach pomiędzy komputerami Internautów. Jeden z najpopularniejszych serwisów udostępniających torrenty postanowił wykorzystać moc obliczeniową komputerów swoich użytkowników w celu zwiększania własnych przychodów. Jak można się jednak domyślić, nie wszystkim się to podoba.


Piraci okradają piratów?

Osoby, które choć raz w życiu pobierały pliki z Internetu poprzez torrenty z całą pewnością słyszały o serwisie The Pirate Bay, będącym jedną z największych baz multimediów w sieci. „Zatoka Piratów” testuje właśnie nowe rozwiązanie mające pozwolić na generowanie dodatkowych przychodów. Jak podaje portal Torrent Freak, moc obliczeniowa komputerów użytkowników portalu ma być wykorzystywana do kopania monet Monero.

Czy wiesz, że…
Torrent (BitTorrent) to protokół wymiany i dystrybucji plików przez Internet, którego celem jest odciążenie łączy serwera udostępniającego pliki. Jego największą zaletą w porównaniu do protokołu HTTP jest podział pasma pomiędzy osoby, które w tym samym czasie pobierają dany plik. Oznacza to, że użytkownik w czasie pobierania wysyła fragmenty pliku innym użytkownikom.

 Już w miniony weekend społeczność zrzeszona wokół The Pirate Bay zaczęła zgłaszać wzrost obciążenia procesór podczas przeglądania stron z torrentami. Po dokładniejszej inspekcji okazało się, że powodem drastycznych skoków wykorzystania mocy obliczeniowej sprzętu komputerowego okazał się skrypt Javascript służący do wydobywania kryptowalut.

Kod został zagnieżdżony na samym dole strony (w stopce) i jest dostarczany przez Coinhive. Usługa pozwala właścicielom serwisów internetowych konwertować część mocy obliczeniowej procesorów Internautów na koparki i pozyskiwać w ten sposób tokeny Monero.

Skrypt o którym mowa powyżej. Źródło: Torrent Freak

Chcąc nadal korzystać z zasobów The Pirate Bay bez udostępniania mocy swojego CPU, użytkownicy wyłączają lub blokują Javascript na komputerach, albo korzystają ze specjalnych dodatków do przeglądarek, które uniemożliwiają wywołanie skryptu.

Zatoka Piratów uspokaja: „to tylko testy”

Po pierwszej fali oburzenia oraz braku oficjalnego stanowiska ze strony The Pirate Bay, takowe w końcu się pojawiło. Administratorzy serwisu informują, że skrypt do wydobywania Monero został zaimplementowany jedynie dla testów. Ich celem było sprawdzenie, czy taki sposób generowania dochodów pozwoliłby w przyszłości zrezygnować z reklam zamieszczanych wewnątrz serwisu.

Pirate Bay przeprasza również za początkowe problemy wywołane niewłaściwymi ustawieniami skryptu. Zawarta w nim literówka miała powodować, że próbował korzystać z całej dostępnej mocy obliczeniowej procesora danego klienta. Obecnie wartości te ustawione są na maksymalnie 20%-30% i aktywność tylko w jednej karcie przeglądarki.

Dlaczego użytkownicy wyszukiwarki torrentów mieliby przystać na takie warunki? Jak można się domyślić, „normalne” branże nie szukają raczej miejsc reklamowych na stronach wspierających piractwo. Wśród materiałów promocyjnych przeważają więc w głównej mierze treści pornograficzne.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here