Naga Markets



Wyjazd na Święta Wielkanocne zabroniony czy dozwolony? Analiza prawnaRozpoczynają się Święta Wielkanocne. Dla katolików jest to jeden z najważniejszych okresów w ciągu roku, a niemal dla wszystkich (nie tylko katolików), to czas odwiedzin i spotkań z bliższą oraz dalszą rodziną. Czy jednak w związku z nałożonymi przez rządzących restrykcjami w przemieszczaniu się, dopuszczalne jest pojechanie na święta do rodziny w innym mieście? Czy takie działania nie spotkają się z reakcją funkcjonariuszy policji? Co może nam grozić w takim przypadku?

Zakaz przemieszczania się podczas pandemii koronawirusa

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, w okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazano na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób. Zatem istnieje generalny zakaz przemieszczania się, czyli mówiąc prościej wychodzenia z domu. Zasada ta doznaje jednak pewnych ograniczeń. Mianowicie możemy przemieszczać się, jeżeli robimy to w jednym z poniższych celów:

  • wykonywanie czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenie działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  • zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych; dotyczy to także zaspokajania niezębnych potrzeb naszych najbliższych (konkretnie osób najbliższych w rozumieniu Kodeksu karnego);
  • wykonywanie ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
  • sprawowanie lub uczestniczenie w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

Co to jest niezbędna potrzeba związana z bieżącymi sprawami życia codziennego?

Nie ulega wątpliwości, że jedyną przesłanką, dopuszczającą przemieszczanie się, którą możemy rozważać w przypadku wyjazdu na święta do rodziny, jest „zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”. Oczywiście, może wpadkowo zdarzyć się sytuacja, w której będziemy w stanie uzasadnić świąteczną eskapadę kwestiami zawodowymi (np. gdy dostaliśmy delegację z pracy na okres przedświąteczny z pracy albo jedziemy spotkać się z kontrahentem w ramach naszej działalności gospodarczej). Jednakże w większości przypadków będziemy musieli odnieść się właśnie do „zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”.

W polskim prawie ww. pojęcie nie zostało zdefiniowane, co zwiększa problem z jego poprawnym zidentyfikowaniem. Sformułowaniem niezbędnej potrzeby życiowej (bytowej) operuje ustawa z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej. Na jej gruncie zostało uznane, że niezbędna potrzeba bytowa to potrzeba usprawiedliwiona ze względu na zachowanie życia, zdrowia i zwykłych stosunków związanych ze statusem obywatela. Pojęcie “bytowanie” jest co do zasady utożsamiane z zachowywaniem życia w sposób pozwalający na prawidłowy rozwój fizyczny i psychiczny. Niezbędna potrzeba bytowa to potrzeba uzasadniona tylko podstawowym katalogiem dóbr zasługujących na ochronę, zadość której czyni zaspokojenie jej w minimalnym standardzie (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 sierpnia 2017 r., I OSK 2905/15).

Z kolei w artykule 20 Kodeksu cywilnego (stanowiącego o umowach jakie może zawierać nieposiadająca pełnej zdolności do czynności prawnej) istnieje pojęcie drobnych bieżących spraw życia codziennego. Czynności te muszą spełniać te kryteria zarówno z punktu widzenia oceny obiektywnej, jak i w odniesieniu do konkretnej sytuacji majątkowej i osobistej osoby ograniczonej w zdolności do czynności prawnych. Należy tu zaliczyć np. zawieranie umów sprzedaży artykułów spożywczych, środków higieny, papierniczych, przewozu środkami komunikacji miejskiej, uczestniczenia w imprezie kulturalnej, sportowej czy rozrywkowej (por. P. Księżak, [w:] KC. Komentarz pod red: K. Osajda, 2020, wyd. 24).

Dokonując zestawienia zaprezentowanych poglądów można podjąć próbę zdefiniowania „niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”, jako potrzeb związanych z naszym zwyczajnym (codziennym) życiem, dotyczących rzeczy prozaicznych, jak wyjście do sklepu czy na spacer. Jednakże, jako, że ma to być zaspokajanie „potrzeb niezbędnych”, powinno ono zawęzić się do kwestii niezbędnych dla normalnego funkcjonowania. Oczywiście odrzucić trzeba narrację, że ograniczone zostało to tylko do tych mających na celu zachowanie życia lub zdrowia. Chodzi tu raczej o czynności mające dać nam poczucie normalności, bez których trudno sobie wyobrazić codzienne funkcjonowania. Dla przykładu, z pewnością zaspokojeniem takiej potrzeby będzie pójście do sklepu po środki czystości (nie mówiąc o produktach spożywczych) czy wyprowadzenie psa, lecz ciężko było za nią uznać przemieszczanie się w celu zakupu nowego modelu telefonu komórkowego. Kontrowersje wzbudza w szczególności problematyka spacerów. Wydaje się, że krótkotrwały spacer, zwłaszcza odbyty w celach zdrowotnych jest jak najbardziej dozwolony. Większe wątpliwości pojawiają się przy dłuższych pieszych wycieczkach, o charakterze czysto rekreacyjnym. One mogą zostać uznane za przemieszczanie się, które jest objęte zakazem wynikającym z § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r.

Czy wyjazd Święta Wielkanocne to niezbędna potrzeba życia codziennego?

W ostatnich dniach rozpleniły się w prasie i portalach internetowych artykuły stwierdzające, że to czy możemy wyjechać na święta „zależy od policjanta na którego trafimy”. Z takim podejściem absolutnie nie można się zgodzić. W demokratycznym państwie prawnym (jakim zgodnie z Konstytucją RP) jest Rzeczpospolita Polska, fakt złamania przez nas prawa zależy bowiem od brzmienia przepisów, a nie „widzimisię” tego czy innego funkcjonariusza.

Jak wspomniano wcześniej – poza nielicznymi wyjątkami – wyjazd na Święta Wielkanocne może być jedynie usprawiedliwiony „zaspokajaniem niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”. Czy jednak rzeczywiście jest to taka właśnie potrzeba i nie narazimy się na wysoką karę pieniężną (grzywnę)?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale wydaje się, że jednak w większości przypadków nie będzie to zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Nie dotyczy to bowiem naszej normalnego, codziennego funkcjonowania i nie jest nam do niego niezbędne.

Jednakże, sytuacja zmienia się, gdy świąteczną eskapadę będziemy w stanie usprawiedliwić np. opieką nad naszymi rodzicami, w szczególności gdy – z uwagi na wiek lub schorzenia – znajdują się oni w grupie podwyższonego ryzyka COVID-19. Trudno bowiem polemizować ze stwierdzeniem, że zrobienie im zakupów świątecznych leży w granicach „niezbędnych potrzeb”. Przypomnieć należy, iż rozporządzenie dopuszcza przemieszczanie się w celu zaspokojenia potrzeb osób dla nas najbliższych. Skoro zatem jedziemy do swoich rodziców, żeby zrobić im zakupy, po to aby niepotrzebnie nie wychodzili z domu i nie narażali się na zarażenie koronawirusem, to nasze przemieszczanie jest usprawiedliwione. Oczywiście – w przypadku kontroli – może to skutkować pytaniem, kto robi rodzicom zakupy na co dzień, ale przecież nie można wykluczyć sytuacji, że jeździmy do nich w tym celu regularnie (np. co tydzień), albo robi im zakupy sąsiad, który wyjechał w związku ze świętami do swojej rodziny.

Podsumowując, należy przyjąć, że wyjazd na Święta Wielkanocne do rodziny jest generalnie zakazany, lecz istnieją sytuacje, w których może on być usprawiedliwiony zaspokajaniem niezbędnych związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego albo – rzadziej – czynnościami zawodowymi.

Co grozi za złamanie zakazu przemieszczania się?

Do niedawna jedyną karą jaka groziła nam była grzywna od 20 zł do 500 zł lub 5 000 zł (w zależności od dokonanej kwalifikacji z Kodeksu wykroczeń). Osobną kwestią jest czy mandaty są nakładane zgodnie z obowiązującym prawem, co do czego można mieć poważne wątpliwości. Na szczęście zawsze istnieje możliwość nieprzyjęcia mandatu, co będzie skutkowało skierowaniem wniosku o ukaranie do Sądu, który rozpozna wszystkie aspekty sprawy, także zgodność nałożonych restrykcji z prawem.

Niestety niedawno (1 kwietnia 2020 r.) weszła w życie nowelizacja ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wprowadzająca w tej ustawie rozdział 8a, pod tytułem „Kary pieniężne”.

W nowowprowadzonym art. 48a ustawy o chorobach można wyczytać, że na tego kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych nakazów, zakazów lub ograniczeń (np. w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r.), może zostać nałożona kara pieniężna. Wysokość kary pieniężnej jest uzależniona od rodzaju zakazów, które naruszymy.

Jeśli chodzi o złamanie zakazu przemieszczania się grozi nam kara od 5 000 zł do 30 000 zł (nowy art. 48a ust. 1 pkt 1 ustawy o chorobach zakaźnych).

Inne przykłady nowych kar pieniężnych:

  • naruszanie ograniczenia lub zakaz obrotu i używania określonych przedmiotów lub produktów spożywczych – od 10 000 zł do 30 000 zł;
  • naruszenie ograniczenia określonych zakresów działalności przedsiębiorców – od 10 000 zł do 30 000 zł;
  • naruszenie organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności – od 10 000 zł do 30 000 zł;
  • niezastosowanie się do nakazu udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami przeciwepidemicznymi – od 5 000 zł do 10 000 zł.

Co istotne, kar nie nakłada już policja w drodze mandatu (ewentualnie Sąd karny w sytuacji odmowy przyjęcia mandatu), lecz Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w drodze decyzji administracyjnej, w oparciu o zgłoszenie funkcjonariusza policji. Od tej decyzji służy nam odwołanie, które możemy wnieść w terminie 14 dni od otrzymania decyzji do Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Po wyczerpaniu drogi przed organami administracji, przysługuje nam skarga na decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jednakże decyzja Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego jest natychmiast wykonalna, a zatem do czasu do czasu rozstrzygnięcia sprawy na skutek odwołania lub skargi, może zostać ona od nas wyegzekwowana.

Ponadto, pojawiają się informacje, że policja nie zaprzestała karania obywateli mandatami, uznając, że jest to uprawnienie dodatkowe do kar pieniężnych nakładanych decyzją administracyjną. Jest to jaskrawe złamanie konstytucyjnego zakazu karania dwa razy za ten sam czyn. Zasada ne bis in idem była wielokrotnie podkreślana w podobnych sprawach przez Trybunał Konstytucyjny (wyrok z dnia 20 czerwca 2017 r., P 124/15)

Konkludując, wprowadzone przepisy budzą poważne wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP, ale do czasu ich wyeliminowania z obrotu są obowiązującym prawem, w oparciu o które organy państwowe mogą podejmować wobec nas czynności o charakterze represyjne. Dotyczy to także wyjazdu na Święta Wielkanocne, co generalnie wydaje się złamaniem wprowadzonego zakazu przemieszczania się, z zastrzeżeniem pewnych wyjątków opisanych wcześniej. Nie zmienia to faktu, że Skarb Państwa z pewnością musi się przygotować na przyszłe procesy odszkodowawcze, związane z uchwalanymi obecnie przepisami oraz wprowadzanymi obostrzeniami.

To również Cię zainteresuje:

Więcej szczegółowych analiz prawnych dotyczących problemów związanych z koronawirusem można znaleźć pod adresem www.wlzkancelaria.pl/koronawirus

Autor poleca również:

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułOPEC+ opracował plan. Co on zmieni na rynku ropy?
Następny artykułBlok po 22 – 10 kwietnia 2020: GBP/USD, Ropa WTI, DAX, BTC/USD
Adwokat, partner w Kancelarii Adwokatów Wenus Lomperta Zembek, członek Izby Adwokackiej w Warszawie, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, Wiceprezes Fundacji Invest Cuffs - Edukacja i Rozwój Rynków Finansowych. Doświadczenie zawodowe zdobywał w największych kancelariach w Polsce. Przez kilka lat był liderem kilkunastoosobowego zespołu procesowego zajmującego się postępowaniami cywilnymi, karnymi i administracyjnymi. Zespół pod jego nadzorem przeprowadził z sukcesem kilka tysięcy spraw sądowych i pozasądowych. Posiada bogate doświadczenie w zakresie spraw kredytowych, jak również postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Specjalizuje się także w ochronie praw autorskich oraz prawie karnym, ze szczególnym uwzględnianiem prawa karnego gospodarczego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here