Naga Markets



włoska flaga na budynku rządowymWłoski indeks giełdowy FTSE MIB w czwartek pogłębiał kilkumiesięczne minima i testował najniższe poziomy od 3 grudnia, czyli od niemal trzech miesięcy, w związku ż pojawieniem się nowego ogniska koronawirusa między innymi we Włoszech. Spadki napędza również pesymizm widziany na giełdach w Azji oraz USA, które testują średnioterminowe dołki. Więcej o obecnej awersji do ryzyka na antenie Comparic24.tv mówi Davide Biocchi, trader brokera Directa.


FTSE MIB idzie w ślad za S&P 500 i reaguje na lokalną panikę

W trakcie czwartkowej sesji włoski indeks giełdowy FTSE MIB rysował dzienne minimum pod poziomem 22638 pkt., najniższym od 3 grudnia ubiegłego roku, testując jednocześnie 200 EMA. Od historycznych maksimów rysowanych jeszcze w ubiegłym tygodniu osuwa się już o ponad 11% i dołącza do schematów widocznych również na Wall Street, między na indeksach S&P 500 oraz Dow Jones.

Pojawienie się ogniska chińskiego koronawirusa we Włoszech z całą pewnością nie napawa lokalnych inwestorów optymizmem, Ci jednak po teście nowych minimów odkupują krajowe akcje, dzięki czemu w momencie publikacji artykułu FTSE MIB odbija o 1%. W tym samym czasie, dla porównania, polski WIG20 osuwa się o 1,2% i porusza nad poziomem 1990 pkt. Kontrakty futures S&P 500 przed startem czwartkowego rynku kasowego również pogłębiają dołki, wybijają 200-okresową średnią ruchomą i schodzą na poziomy z początku listopada.

– Każda kolejna sesja na włoskiej giełdzie to nowe spadki. Na wykresie widać sporą lukę spadkową i próbę odbicia oraz test trzymiesięcznych minimów. Sytuacja jest bezpośrednio powiązana z rozwojem epidemii koronawirusa, w przypadku którego Włochy są największym skupiskiem choroby poza Azją – komentuje Davide Biocchi.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here