Naga Markets webinar


flagi korei południowejKorea Południowa pozostaje trzecim co do wielkości rynkiem wirtualnych walut, tuż za Stanami Zjednoczonymi i Japonią. Łącznie 6,8 miliarda dolarów w kryptowalutach zmieniło właściciela w styczniu, według danych firmy Messari. Korea Południowa jest głównym skupiskiem handlu Bitcoinem, a także szerokiej gamy innych wirtualnych walut i wszystko odbywa się bez odgórnych regulacji. Mania kryptowalutowa, która rozpoczęła się kilka lat temu doprowadziła wielu młodych Koreańczyków do skrajnego uzależnienia od handlu, a w konsekwencji do licznych bankructw.


Zobacz również: Bank Hiszpanii: Bitcoin nie zastąpi tradycyjnego pieniądza

Skuszeni szybkim zyskiem stracili wszystko co mieli

Zanim Bitcoin osiągnął swój historyczny szczyt w grudniu 2017 roku, na rynku kryptowalutowym panował ogromny, wręcz przesadzony optymizm. Wielu młodych, często nieświadomych ryzyka Koreańczyków rzuciło się na zakup wirtualnych walut marząc o nieskończonym bogactwie. Jednym z nich był Kim Ki-won.

Kim, który ma obecnie 27 lat i dalej mieszka z rodzicami, przed początkiem bessy zarabiał tyle pieniędzy na handlu kryptowalutami, że wydawał 1000 dolarów miesięcznie na cokolwiek zechciał. Dodatkowo rzucił pracę, planował kupić dom i zaczął się zapożyczać, żeby zainwestować jeszcze więcej. Dzisiaj siedzi pochylony, czasami ukrywając oczy za włosami. Co prowadzi nas do prawdy o Kimie – na kryptowalutach stracił wszystkie swoje i pożyczone pieniądze.

Uważam, że to nie sprawiedliwe, że ludzie nazywają to hazardem, choć pewnie po części mają rację – skomentował swoją obsesję krypotwalutową.

Pokolenie młodych Koreańczyków, takich jak Kim, boryka się z silnym uzależnieniem. Na rynku wirtualnych walut szukają sposobu na wzbogacenie się i przyciągnięcie zagranicznych inwestorów. Teraz, gdy rynek praktycznie upadł, wiele osób młodych pogrążonych jest w ogromnych długach i stratach. Mimo to wielu młodych mieszkańców Korei Południowej nadal postrzega pieniądz cyfrowy jako możliwość zmiany obecnego systemu.

Zobacz również: Litecoin (LTC) rośnie o 10 % i wspiera cały rynek kryptowalut

Kryptowaluty stały się zjawiskiem kulturowym w Korei Płd.

KryptowalutyPodczas, gdy już ponad rok trwa silna przecena wirtualnych walut, niektóre koreańskie kawiarnie wprowadzają własne cyfrowe monety, a krajowa telewizja stworzyła nawet teleturniej o nazwie “Block Battle”, w której uczestnicy rywalizują tworząc firmę opartą na kryptowalutach i technologii blockchain.

Ale to ludzie młodzi tzw. millenialsi tacy jak Kim, byli odpowiedzialni za manie kryptowalutową w kraju. Wielu nazywa samych siebie “brudnymi łyżkami”, w nawiązaniu do określenia panującego w Korei Południowej, co oznacza status ekonomiczny i społeczny – najwyżej w hierarchii są „złote i srebrne łyżki”. Kryptowaluty dla millenialsów wydawały się być sposobem na zmianę porządku społecznego.

W Korei Południowej nie ma dużych możliwości dla przeciętnego młodego człowieka – powiedziała 23-letni Kim Han-gyeol, która ukończyła szkołę zawodową i została programistą.

Kim Han-gyeol również mieszka z rodzicami i pracuje w Dunkin ‘Donuts, studiując angielski online po nocach. Na początku zarabiała dużo pieniędzy inwestując w kryptowaluty. Wykorzystała kilka tysięcy dolarów, które zrobiła, by kupić ładne ubrania dla siebie i swojej matki oraz marzyła o założeniu własnej kawiarni. Jednak gdy przyszła bessa, straciła prawie wszystko.

Czułam wstyd, kiedy straciłam pieniądze na moich inwestycjach w Bitcoina i to nie raz, lecz dwa razy z powodu mojej chciwości, chcąc zarobić fortunę za jednym zamachem. Nie mam dokąd pójść, by odzyskać moje straty – powiedziała.

Niepewność dochodów w Korei Płd. jest jedną z największych w Azji. Bezrobocie wśród młodzieży wynosi 10,5% i od pięciu lat utrzymuje się na stałym poziomie, mimo że całkowite bezrobocie wynosi zaledwie 3,4%.

Zobacz również: Bitcoin spadnie do $2000 zanim powróci rynek byka

Kiedy pojawiły się kryptowaluty wielu młodych uważało, że to szansa dla całego pokolenia, aby zmienić sztywny porządek społeczny panujący w kraju. Dodatkowo kupowanie monet cyfrowych było dużo łatwiejsze niż kupowanie akcji lub uzyskanie pożyczki na rozpoczęcie działalności. Jak przyznaje Kim Ki-won mógł zainwestować tylko niewielką ilość na początku i osiągać satysfakcjonujące zyski.

To była dla mnie wielka okazja, aby zarobić duże pieniądze – powiedział.

Dla Remy’ego Kima, 29-latka z Korei Płd., kryptowaluty w dalszym ciągu mogą przyczynić się do rewolucji. Odkrył wirtualne waluty po tym, jak jego komputer został zhakowany przez oszusta, który zażądał od niego okupu. W końcu zapłacił hakerowi 1,2 Bitcoina – który w tym czasie był wart zaledwie 800 $. Jednak dalej inwestował w cyfrowe monety, dołączając do bańki, która osiągnęła najwyższy poziom w grudniu 2017 r. Remy Kim zarobił wystarczająco dużo, aby móc sobie kupić granatowego Rolls-Royca’a za pół miliona dolarów.

Jestem najmłodszą osobą w Korei z Rolls-Roycem – powiedział.

Dodał, że od tamtego czasu stracił wiele z tego, co zarobił, ale nie lubi się nad tym rozwodzić.

W zeszłym roku rząd Korei Południowej widząc jak niebezpieczne mogą być inwestycje w wirtualne waluty rozmyślał nad zamknięciem giełd kryptowalut argumentując, iż handel zaczyna przypominać hazard. W tym samym czasie koreańskie giełdy przetwarzały transakcje warte setki milionów dolarów. Wiadomość o planowanym zakazie wywołała ogromne oburzenie, przez co rząd ograniczył się jedynie do zablokowania inwestorom możliwości inwestowania w kryptowaluty przed otwarciem konta powiązanego z bankiem, próbując w ten sposób walczyć z praniem brudnych pienię



Coinquista

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here