Naga Markets


koparkaNadmierne wydobycie kryptowalut zagraża małej sieci elektrycznej w republice Abchazji, która przez większość krajów jest postrzegana jako część Gruzji. Tamtejsi urzędnicy są zmuszeni wprowadzić dodatkowe przepisy ograniczające zużycie elektryczności przez krypto-górników, aby powstrzymać zimową przerwę w dostawach prądu. 


Zobacz również: Drastyczne spadki dochodów z koparek kryptowalutowych do zaledwie $6 mln

Zimowy problem krypto-górników

Abchazja pojawiła się ostatnio jako entuzjastka kryptowalut podobnie jak kraj, od którego się oderwała – Gruzja. Koparki kryptowalut były dotychczas licznie montowane w opuszczonych radzieckich fabrykach, jednak ich zużycie znacznie przekracza możliwości produkcji prądu w zimie w regionie.

– Mamy tak zwane farmy górnicze, założone na terenach opuszczonych lub częściowo opuszczonych fabryk. Koparki, które wydobywają kryptowaluty, żłopią elektryczność. To powoduje dodatkowe obciążenie naszej sieci, linii przesyłowych i podstacji, które są używane na granicach wydajności nawet bez tego. Jeśli temperatura spadnie, istnieje ryzyko, że energia elektryczna nie dotrze do niektórych regionów – powiedział Aslan Basaria, szef państwowej firmy energetycznej Chernomorenergo. 

Choć wielu widzi zagrożenie w wirtualnych walutach, to znajdują się również ich entuzjaści, uważając, że kryptowaluty mogą pomóc w rozwiązaniu wielu problemów gospodarczych, z którymi boryka się ich region. Abchazja jak i Gruzja podchodzą z dużym zapałem do tematu krypto-górnictwa posiadając kompleks elektrowni wodnych mogących zasilić całą sieć koparek. Jednak problem pojawia się zimą, kiedy poziom wody w gigantycznym zbiorniku Jvari jest niski, a zużycie energii elektrycznej jest wysokie. 

Dzięki niskim kosztom energii elektrycznej Gruzja stała się w ostatnich latach niespodziewaną potęgą kryptowalut, która mieści się na drugim miejscu na świecie pod względem zużycia energii przez krypto-górnictwo, ustępując jedynie Chinom. W Abchazji prąd jest jeszcze tańszy. Gospodarstwa domowe płacą zaledwie 40 kopiejek (około 0,6 centa) za kilowatogodzinę. Co więcej, urzędnicy w Abchazji twierdzą, że kradzież energii elektrycznej pozostaje poważnym problemem i że od 30 do 40 procent klientów wcale nie płaci za energię. 

Zobacz również:  2. producent koparek na świecie wyprzedaje asortyment. Powodem spadki Bitcoina (BTC)

Jednak pozostaje niejasne w jaki sposób Abchazja zamierza pogodzić swoje wielkie plany rozwoju sieci krypto-górnictwa z problemem niedoboru elektryczności.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here