Naga Markets



Wskaźniki koniunktury delikatnie rosną. Coraz więcej optymizmu na rynkuW dość szybkim tempie poprawiają się nastroje zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców. Choć wskaźniki znajdują się wciąż poniżej zera, to minus jest coraz „krótszy”.

Koniunktura wraca do umiarkowanych wartości

Po kwietniowym załamaniu, spowodowanym wybuchem pandemii, wyliczane przez GUS zarówno wskaźniki koniunktury konsumenckiej, jak i charakteryzujące nastroje przedstawicieli głównych sektorów gospodarki, wracają powoli do bardziej umiarkowanych wartości. O dojściu do poziomu równowagi, nie mówiąc o wyraźnym powrocie optymizmu, jeszcze nie może być mowy, ale powszechna poprawa nastrojów jest dobrze widoczna. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej wzrósł w lipcu z minus 19,4 do minus 13,4 punktu, a wskaźnik wyprzedzający z minus 23,9 do minus 13,6 punktu. Poprzednio z tak niskimi odczytami mieliśmy do czynienia w latach 2012 -2013 r., czyli w okresie dość łagodnego, cyklicznego pogorszenia się koniunktury w gospodarce.

Obecnie jednak dynamika poprawy nastrojów konsumentów jest zdecydowanie większa niż wówczas, gdy na powrót wskaźników do wartości dodatnich trzeba było czekać ponad 3 lata. Poprawie uległy wszystkie elementy składowe oceny sytuacji i perspektyw na przyszłość. Zdecydowanie zmniejszyły się obawy konsumentów dotyczące przyszłego poziomu bezrobocia oraz związane z sytuacją gospodarczą w kraju. Zdecydowanie ostrożniejsze były natomiast oceny przyszłej sytuacji gospodarstwa domowego oraz możliwości oszczędzania pieniędzy. Stopniowej poprawie nastrojów towarzyszą również konkretne decyzje zakupowe. Widać to po szybko zmniejszającej się zapaści w sprzedaży detalicznej. Skala spadku w porównaniu do ubiegłego roku zmniejszyła się z 22,5 proc. w kwietniu do zaledwie 1,3 proc. w czerwcu.

Nadal jednak ponad połowa (52,5 proc.) ankietowanych przez GUS ocenia, że obecna sytuacja epidemiologiczna stanowi poważne zagrożenie dla gospodarki, choć w porównaniu do badania czerwcowego, gdy negatywną ocenę prezentowało 61 proc. respondentów, nastąpiła znacząca poprawa postrzegania perspektyw gospodarki. Stosunkowo niewielki, sięgający 28,5 proc. ankietowanych uznaje wpływ epidemii na koniunkturę konsumencką za znaczący. Zdecydowaną obawę przed utratą pracy deklaruje jedynie 6,5 proc. ankietowanych, a 20 proc. uważa utratę pracy uznaje za możliwą. Jednocześnie 14,7 proc. ankietowanych przyznaje, że sytuacja epidemiologiczna stanowi duże zagrożenie dla ich sytuacji finansowej, zdaniem 27,8 proc. zagrożenie w ich przypadku oceniane jest jako małe, zaś zagrożenie na przeciętnym poziomie deklaruje 45,3 proc. respondentów.

Lipcowe badania GUS wskazują też na wyraźną poprawę nastrojów wśród reprezentantów głównych sektorów gospodarki. Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w przetwórstwie przemysłowym wzrósł z minus 19,9 do minus 10,5 punktu. Największe obawy mają przedstawiciele firm odzieżowych oraz firm produkujących sprzęt transportowy i wyroby z metali. Wskaźnik koniunktury w budownictwie zwiększył swoją wartość z minus 25,9 do minus 16,7 punktu, dla handlu hurtowego wzrósł z minus 16,5 do minus 9,3 punktu, a dla detalu z minus 25,1 do minus 12,2 punktu.

W przypadku firm zajmujących się transportem i gospodarką magazynową, wskaźnik wzrósł z minus 20,4 do minus 14,3 punktu. Nadal największy pesymizm panuje w segmencie zakwaterowania i gastronomii, choć i tu wskaźnik zwiększył swoją wartość z minus 34 do minus 22,7 punktu. Dla sektora finansów i ubezpieczeń wskaźnik koniunktury wzrósł z minus 7,9 do minus 1,3 punktu. Z minus 4,3 do plus 3,1 proc. zwiększył wartość wskaźnik dla firm zajmujących się komunikacją  informacją.

Autor poleca również: 



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here