Naga Markets



CC Autor: Martin Abegglen
Ostatnie dni przyniosły spore zawirowania na globalnych rynkach i część inwestorów zaczęła obstawiać światową korektę. Jednak rekordowe poziomy na amerykańskim Nasdaq sugerują, że to może nie być jeszcze ten moment. To byłaby bardzo dobra wiadomość dla złotego i szansa na jeszcze tańszego franka.

Złoty nie radził sobie w ostatnim czasie źle. Jak na zawirowania na europejskich rynkach akcji, gdzie  niemiecki DAX (a w ślad za nim inne europejskie indeksy) cofnął się o prawie 5%, złoty był wyjątkowo stabilny. To z jednej strony zasługa dobrych danych makro, z drugiej dość mocnego euro, na którym zyskują waluty naszego regionu. Jednak większa przecena giełdowa niechybnie oznaczałaby osłabienie złotego na fali wzrostu awersji do ryzyka, szczególnie, że w tym roku większej korekty światowe rynki jeszcze nie widziały. Wczorajsza sesja na Wall Street pokazuje jednak, że to może jeszcze nie być ten moment.

Bardzo mocne raporty od Wal Mart i Cisco jedynie umocniły wrażenie, że wyniki spółek są wyjątkowo dobre. Dodatkowo Izba Reprezentantów przegłosowała plan podatkowy – co prawda nie jest to jeszcze przesądzające, ale stanowi pierwszy krok w kierunku wprowadzenia długo wyczekiwanej zmiany. W efekcie amerykańskie indeksy wymazały całe straty, a technologiczny Nasdaq 100 odnotował historyczne maksima. To tworzy korzystne otoczenie dla złotego, który może wykorzystać dobre dane makro i fakt, że w końcówce roku zwykle zyskiwał na wartości. Złoty zyskuje regularnie szczególnie wobec franka i tu widać efekt tych dobrych globalnych nastrojów. Jeśli uda się je utrzymać do końca roku, kurs franka może spaść do 3,50.

Mówiąc o polskich danych makro, dziś poznamy publikacje z rynku pracy. Szczególnie wypatrywane są dane o dynamice płac, gdyż w kontekście niskiej stopy bezrobocia dalszy jej wzrost mógłby oznaczać presję inflacyjną i konieczność szybszej podwyżki stóp procentowych. Konsensus rynkowy widzi dynamikę płac na poziomie 6,6% w skali roku przy wzroście zatrudnienia na poziomie 4,5%. Na rynkach globalnych szczególnie istotne będą dane o inflacji w Kanadzie, gdzie ostatnio bank centralny zasygnalizował wstrzymanie się z dalszymi podwyżkami stóp procentowych (podniósł je dwukrotnie w trzecim kwartale). Rynek zakłada spadek inflacji z 1,6 do 1,4% r/r. O 9:25 euro kosztuje 4,2421 złotego, dolar 3,5989 złotego, frank 3,6301 złotego, zaś funt 4,7640 złotego.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here