Naga Markets


Przedwczoraj społecznością traderów w Polsce i pewnie pozostałych krajach UE, zatrzęsła wiadomość, że nadzorca rynku papierów wartościowych w Europie ESMA zaleciła wprowadzenie ograniczeń dźwigni dla inwestorów detalicznych na rynku CFD. Wczoraj też opublikowałem swój komentarz w tym temacie, ale po licznych dyskusjach toczących się popołudniu i wieczorem, zebrało się przemyśleń na kontynuację.

Zasadniczo ludzie, którzy się cieszą z ograniczenia dźwigni, nie potrafią tego uzasadnić racjonalnie i powstają takie teksty:

“Wg mnie dobrze. Bo się biedni inwestorzy nie sparzą. Już ludzie nie będą tradowali tak agresywnie za całe depo, co był wg mnie złe. Ludzie tracili pieniądze, dobrze że rząd coś z tym robi.”

Typowe, proste myślenie A->B z kompletnym pominięciem reszty alfabetu z Ą włącznie.

Pomija się tutaj np. fakt, że dźwignia 1:100 czy 1:500 nie była nigdy obowiązkowa, każdy mógł wybrać mniejszą. Niektórzy regulatorzy kombinowali z domyślną dźwignią niską, a wyższą na wniosek klienta, albo niską przez pierwszy rok na rynku, itd.

Można było nawet wprowadzić oświadczenie podpisywane własnoręcznie i wysyłane pocztą, że rozumiem jak działa dźwignia, że zwielokrotnia zyski i straty przez co mój portfel może zostać szybciutko opustoszony, ale mimo to godzę się na opisane ryzyko wbrew oficjalnym zaleceniom.

Czyli coś, co ochroniłoby tych biednych głupiutkich inwestorów, którzy umieją otworzyć konto u brokera, zweryfikować, wpłacić kasę, ale potem już nie mają pojęcia co się dzieje i kasa wyparowuje… “Noo ale wtedy cwaniacy by sobie omijali to, bo składali by wniosek o wyższą dźwignię i nic by to nie dało”.

No właśnie, ludzie korzystaliby z wolności, a niektórzy nie potrafią na to spokojnie patrzeć.

Obecny sposób uregulowania tego tematu (czyli limit odgórny na wszystkich) to po prostu grodzenie bydła i zapomoga dla całego biznesu giełdowo-bankowego, który stoi mniej więcej tam gdzie zatrzymał się 20 lat temu…

Taka ciekawostka – wiecie że pierwszą platformę tradingu elektronicznego we Włoszech wprowadził jedyny dom maklerski w tym kraju nie podlegający pod żaden bank? Fajny temat do zastanowienia..

Innym sposobem uregulowania problemu było rozdzielenie hazardu od spekulacji i zmuszenie brokerów do rzeczywistego oferowania usług inwestycyjnych, albo naprostowania informacji na stronach mówiących, że niby CFD 1:500 to inwestowanie. Na to powinna być licencja podmiotu hazardowego i tyle.

Bo teraz kto i na jakiej podstawie ustalił obecne lewary??? Ano urzędnik. Na jakiej podstawie? Tego komunikat nie wyjaśnia. Dlaczego 30 a nie 25? Albo 35? A może powinno być 32,5?

Ciekawe kiedy urzędnik zdecyduje jaka jest właściwa temperatura ciała, np. 37.0 a nie 36.6 i każdy będzie musiał nosić bieliznę elektryczną z baterią na plecach. Co najlepsze znajdzie się pewnie masa ludzi mówiących “Wg mnie to dobrze, bo będzie nam cieplej, a ludzie w Skandynawii już nie marzną”. Oczywiście regularne kontrole temperatury ciała w ambulatorium byłyby konieczne wraz z urządzeniem stale monitorującym ten parametr. “Pomyślcie tylko ilu ludzi uratowałoby to przed przeziębieniem!”

Może Włosi czy Hiszpanie będą trochę narzekali, ale wiadomo, wszystkim dogodzić się nie da. Walka z globalnym ociepleniem trochę im powinna wkrótce ulżyć.

Na koniec pytanie za 100 pkt.

Jeśli pożyczę w banku kasę i pójdę na rynek futures z lewarem 1:10, to jaki mam lewar rzeczywisty? 1:10? Naturalnie nie, ale wtedy też płacę odsetki bankowi 🙂

A co jeśli nigdy żadnego kontraktu futures nie trzymam do wygaśnięcia, tylko roluję albo sprzedaję unikając dostawy? To przecież nie jestem na tym rynku by handlować, tylko spekulować… Czyli w sumie nic pożytecznego, więc jak zakażą to też wg wielu ludzi “dobrze, bo to było takie bezsensowne”, nie???

Autor Jacqueline Koster, Licencja Creative Commons 2.0

Jeśli raz pozwolisz rządowi grodzić Cię płotem jak krowę, to za chwilę rząd zacznie testować wielkość ogrodzenia z innej strony i z innej. Ilość miejsca jakiej potrzebuje krowa na pastwisku to kwestia względna, kwestia interpretacji. Ostatecznie w łańcuchu przeplatającego się interesu i racjonalizacji dochodzi do tego, że się krowę zamyka w hali, w ciasnym boksie i podpina dojki, bo krowy interes nie jest uwzględniany, bo krowa może tylko muczeć…



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

3 KOMENTARZE

  1. W pełni popieram autora… To kolejny efekt działań lobby bankowego- nie będą maluczcy spekulowac na forexie to wpłacą swoje kapitaliki nam do kasy i damy im te 1% na rok…a spekulacją to My (banki) sie zajmiemy zarabiając dla elity tego Świata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here