Naga Markets



Poranny komentarz makro

Europa chwilowo z boku

Dzisiejszy kalendarz jest dość ciężki – ugina się pod danymi z Europy – jednakże dla rynku walutowego powinny one mieć niewielkie znaczenie. Przede wszystkim inwestorzy zastanawiają się, co robić w nowej sytuacji monetarnej i szczątkowe dane – choć wypadły dobrze dziś rano – mają wpływ raczej na rynek akcji. Również zaplanowane na godzinę 11:00 czasu polskiego CPI ze strefy euro nie powinno budzić większych emocji, skoro ECB zrobił już co miał zrobić. Patrząc na trendy na rynkach, to mamy dość typową awersję do ryzyka – traci AUD, NZD i CAD, tracą EM, zyskuje dług Niemiec i USA (rentowności spadają), umacnia się dolar, jen, euro – czyli stabilne waluty finansujące.

Te artykuły również Cię zainteresują




Grecja jest już chyba tylko pożywką dla mediów, które piszą “Grecja to, Grecja tamto”, a tymczasem komentatorzy mówią o układzie nowego rządu Hellady z Niemcami i wszystko będzie dobrze. Tu tkwi trudna sztuka w zarabianiu na ruchach tłumu w pierwszej chwili i nie przejmowaniu się echem, czy szumem, kiedy nie jest on istotny. Grecja była istotna może przez chwilę, teraz już zdaje się nie być.

Popołudniu mamy bardzo ciekawą synergię danych, bo zarówno USA, jak i Kanada opublikują dane o PKB.

Jak wygląda wątek USA po FOMC

Komitet wyraził się nieco optymistycznie o gospodarce i teraz wszyscy patrzą, czy to się potwierdzi. Do marca gospodarka musi dać komitetowi powody do zadowolenia, żeby się Fed nie zmartwił. W marcu będzie wielkie posiedzenie z projekcjami i konferencją prasową, a dolar nagrzany do czerwoności, kiedy część stanów sparaliżowana jest zimą. Media nawet piszą, że sekretarz stanu John Kerry dostał mandat za nieodśnieżanie chodnika przed swoim domem w Bostonie. Nie pomógł fakt, że JK był wtedy w Arabii Saudyjskiej na pogrzebie zmarłego króla. Ale to tak tytułem rozluźnienia atmosfery ;). Zatem dzisiejsze dane o kosztach zatrudnienia, nastrojach konsumentów i PMI w Chicago będą uważnie śledzone. PKB jak zwykle tylko o tyle, o ile zaskoczy – jest to wskaźnik opóźniający, więc praktycznie już wyceniony.

Z Kanadą sytuacja jest również ciekawa – tam Bank Kanady zaskoczył rynki obniżając ostatnio stopy procentowe po dluuugim okresie bierności i neutralności. Dolar kanadyjski traci na potęgę i być może straci jeszcze więcej, bo nieszczęścia lubią chodzić parami 😉 – a tak na poważnie, to tragiczna dla Kanadyjczyków cena ropy oraz bardzo słaba inflacja bez perspektyw poprawy w najbliższych miesiącach może pchnąć BoC do dalszego luzowania.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here