Naga Markets



Stock Market analyze

To był fatalny tydzień dla ryzykowanych aktywów, w tym przede wszystkim dla akcji, co obrazują wyniki najważniejszych indeksów giełdowych. Japoński Nikkei zakończył tydzień spadkiem prawie 5%, w Europie niemiecki DAX30 jest obecnie 3,5% na minusie, natomiast reprezentujący USA indeks S&P500 traci na ten moment już 3,7%. Niewątpliwe wejście rynków w fazę risk-off służy natomiast obligacjom, bezpiecznym walutom (jen, frank) oraz złotu, które drożeje w tym tygodniu o ponad 30 USD.


Taka sytuacja na rynkach akcji jest głównie wynikiem dwóch wydarzeń jakie miały miejsce w tym tygodniu. Pierwsze z nich to środowa decyzja Rezerwy Federalnej, która obrała kurs w stronę coraz szybszego zacieśniania polityki pieniężnej dokonując także kolejnej podwyżki stóp procentowych. Drugim czynnikiem ryzyka dla długoterminowego wzrostu gospodarczego jest podpisanie przez Donalda Trumpa memorandium, które daje amerykańskiej administracji możliwość nałożenia ceł oraz innych restrykcji na niektóre produkty importowane z Chin. Szczegóły mają zostać opublikowane w przeciągu 15 dni, natomiast już teraz wiadomo, że dobra objęte taryfami celnymi będą warte ok. 60 mld USD, co stanowi ponad 10% całego importu USA z Chin. Oczywiście można było się spodziewać reakcji odwetowej Państwa Środka i tak też się stało. Dziś ambasador Chin w USA, Cui Tiankai stwierdził, że “Chiny nie chcą wojny handlowej z nikim, jednak nie boją się jej i się z niej nie wycofają”. Chiński przedstawiciel dodał także, że jego państwo będzie walczyć do końca w obronie swoich interesów. Zostały także podjęte już pierwsze działania legislacyjne, które mają na celu nałożenie ceł na amerykańskie produkty takie jak orzechy, wina, owoce, stalowe rury, a co może zaboleć USA najbardziej – różne rodzaje wieprzowiny. Łącznie ma to być ok. 120 rodzajów produktów, których import ze Stanów Zjednoczonych opiewa na ok. 3 mld – czyli stosunkowo bardzo niewiele i niewspółmiernie do amerykańskich taryf. Tym samym być może wojna ta pogłębi się jeszcze w kolejnych miesiącach (dużym ciosem byłyby cła na import soi oraz samolotów Boeinga). Rynki zatem mogą mieć rację, że należy bać się barier handlowych – nawet jeżeli nie są one zbyt wysokie to jednak niepewność z tym związana może wpłynąć na zaufanie w biznesie i zmniejszyć potencjał wzrostu.

Te artykuły również Cię zainteresują




Dziś giełdowe spadki w Państwie Środka przekraczały w niektórych przypadkach 4%, natomiast najbardziej reprezentatywny indeks Shanghai Composite spadł 3,4%. Złe nastroje umacniające jena pociągnęły natomiast mocno w dół japońskie akcje, które potaniały o ponad 4,5%. Przed 2-procentowym spadkiem nie obronił się także australijski indeks S&P/ASX. Tak fatalne wyniki azjatyckich indeksów nie mogły nie odbić się na Europie. I tam pomimo, że spadki są znacznie bardziej ograniczone to i tak czołowy DAX30 traci dzisiaj ok. 1.7%. Hiszpański i francuski benchmark spada około 1.4%, natomiast włoski FTSE MIB jest “jedynie” 0,9% poniżej kreski. Na WIG20 również nie jest zbyt kolorowo i tak polskie blue chipy przecenione są również o 0.9%. Wszystko wskazuje na to, że dla amerykańskich indeksów dzisiejsza sesji również nie zakończy się zbyt dobrze. Patrząc pod wpływem możliwego rozwoju wojny handlowej z Chinami najbardziej narażone na spadki są spółki technologiczne z NASDAQ i ten indeks jeszcze przed 17:00 traci dzisiaj najwięcej, bo aż 0.7%. S&P500 spada o niecałe 0.5%, natomiast Dow Jones jest o 0.3% poniżej wczorajszego zamknięcia.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here