Naga Markets



logo huaweiPoczątek nowego tygodnia nie pozwala zapomnieć o starych problemach. Wojna handlowa ponownie dała się we znaki inwestorom czego idealnym przykładem są silne spadki obserwowane na europejskich i amerykańskich parkietach. Decyzja o nałożeniu sankcji na chińską firmę Huawei raczej nie zbliżyła nas do porozumienia, a ewentualny odwet Pekinu w postaci nałożenia sankcji, na przykład, na spółkę Apple mógłby sprowokować stronę amerykańską do kolejnych “ataków” na chińskie przedsiębiorstwa.


Poza samym faktem popsucia nastrojów na rynkach, decyzja USA ma też bardzo realne konsekwencje. Konkretnie mówiąc, część firm technologicznych, jak na przykład amerykański Google, już poinformowała, że wstrzyma prowadzenie interesów z Huawei. W przypadku tych dwóch firm koniec współpracy oznacza, że użytkownicy telefonów Huawei nie będą mieli dostępu do najnowszych aktualizacji systemu Android czy do takich usług jak Gmail. Podczas gdy jest to oczywisty cios dla Huawei (telefony tej firmy będą dużo mniej atrakcyjny bez dostępu do usług Google) to trzeba pamiętać, że amerykańska spółka również na tym straci. Ograniczenie dostępu do sklepu Play oznacza, że obroty samego sklepu spadną, a co z tym idzie – również nominalna wartość prowizji, które otrzymuje Google.

Chiny mogłyby odpowiedzieć w podobny sposób – wpisując na czarną listę firmę Apple. “Wyrzucenie” producenta iPhonów z Państwa Środka z pewnością nie uciekłoby uwadze rynków – Chiny odpowiadały za blisko 20% przychodów amerykańskiej spółki w ubiegłym roku. Taki ruch Pekinu z pewnością nie uciekłby również uwadze prezydenta Trumpa, a biorąc pod uwagę temperament amerykańskiego przywódcy – nie pozostałby on bez odpowiedzi. Jest to oczywiście jeden z najczarniejszych scenariuszy, ale ostatnie wydarzenia sugerują, że jest on coraz bardziej prawdopodobny. Teoretycznie wraz z przeciągającą się wojną handlową Trump mógłby być coraz bardziej skłonny do negocjacji – konflikt z Chinami może negatywnie odbić się na poparciu w przyszłorocznych wyborach. Niemniej jednak, Trump z pewnością postara się przedstawić USA w roli ofiary, a patrząc na jego poparcie w Stanach wychodzi mu to całkiem nieźle.

Początek tygodnia na parkiecie przy Książęcej wpisuje się w krajobraz europejski – wszystkie główne indeksy GPW notowane są pod kreską. Najsłabiej radzą sobie spółki o małej kapitalizacji. Z kolei patrząc na poszczególne sektory największa przecena dotyka spółek odzieżowych.

Filip KondejAnalityk Rynków Finansowych XTB



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here