Naga Markets



Po udanym lipcu na światowych parkietach, inwestorzy na starcie nowego miesiąca dostali kubeł zimnej wody. Wszystko za sprawą wznowienia wątku Biały Dom – Pekin. Wczoraj Donald Trump wydał polecenie szefowi urzędu doradzającemu prezydentowi w sprawie handlu – Robertowi Lighthizerowi, aby rozważyć zwiększenie stawek celnych na chińskie dobra o wartości 200 mld dolarów z 10% do 25%. W efekcie chińskie indeksy zakończyły sesję na głębokich minusach, wprowadzając na rynki finansowe kolejną falę risk-off.

Początek sesji w Europie rozpoczął się w bardzo słabych nastrojach. Po wzrostach w ostatnich kilku tygodniach, inwestorom należał się jednak zimny prysznic. Widać jednak, że do każdych niedźwiedzich informacji inwestorzy podchodzą bardzo nerwowo, pomimo bardzo wysokich poziomów indeksów. Takie zachowanie może sugerować, że to nie koniec wzrostów, które obserwowaliśmy w ostatnim czasie. Spadki zawsze nadchodzą w momentach, kiedy nikt się tego nie spodziewa, a obecnie wciąż dużo uczestników rynku próbuje szukać szczytów hossy. W szczególności jeżeli spojrzymy na Wall Street, to skala spadków na początku sesji nie powinna niepokoić, a wydaje się wręcz, że jest to konieczność. Również na polskim rynku niedźwiedzie doszły dzisiaj do głosu. Słabszej dyspozycji polskich blue chipów nie sprzyja słabszy złoty, który jednak wraz z upływem dnia zaczyna odrabiać poranne straty. Jutro poznamy raport z amerykańskiego rynku pracy, który w każdy pierwszy piątek miesiąca skupia uwagę inwestorów. Po środowym komunikacie FOMC z ostatniego posiedzenia, wrześniowa podwyżka wydaje się prawie pewna. Silna, jastrzębia retoryka powinna wspierać dolara, co można uznać za czynnik ryzyka w najbliższym czasie dla rynków wschodzących.

Te artykuły również Cię zainteresują




Wydarzeniem dnia na rynku walutowym była z pewnością podwyżka stóp w Wielkiej Brytanii. Rynek do końca nie mógł być pewny takiego ruchu ze strony BoE, biorąc pod uwagę ostatnie słabsze dane oraz postawę Banku Anglii w maju (kiedy pierwsza podwyżka wydawała się pewna, ale została odwołana na kilkanaście dni przed posiedzeniem). Bank Anglii tym razem nie zdecydował się podważyć swojej wiarygodności i zdecydował się na ruch w górę o 25 p.b. Najwięcej rozstrzygnięć wprowadziła jednak konferencja Marka Carneya, który pomimo tego, że nie widzi znaczących ryzyk związanych z Brexitem, to wydaje się być zaniepokojony możliwym przegrzaniem brytyjskiej gospodarki. Do końca negocjacji pozostało już niewiele, więc z pewnością będzie to ciekawy czas dla funta. Wiele w ostatnim czasie mówi się o tzw. “Twardym Brexicie”, który na pewno nie będzie na rękę żadnej ze stron. Główną przeszkodą dla Wielkiej Brytanii w negocjacjach z UE jest Francja. W piątek wieczorem Premier Wielkiej Brytanii Theresa May ma spotkać się z Prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, co powinno zwrócić uwagę wszystkich obserwatorów.

Dzień kończymy spadkami na większości parkietów, jednak po wejściu kapitałów amerykańskich, możemy zaobserwować delikatną poprawę sentymentu. WIG20 schodzi poniżej poziomu 2300 pkt., lecz biorąc pod uwagę skalę lipcowych wzrostów, nie powinno to na ten moment niepokoić giełdowych byków.

Piotr Jaromin
Analityk Rynków Finansowych XTB



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here