Naga Markets



Dzień bez zaskoczeń – tak można określić czwartek. Najbardziej wyczekiwanym wydarzeniem dnia była konferencja ECB po tym jak zgodnie z oczekiwaniami stopa referencyjna została utrzymana na niezmienionym poziomie 0,50%.

Mario Draghi tym razem nie powiedział nic niespodziewanego co na swój sposób zawiodło rynek. Jak obniżki nikt specjalnie się nie spodziewał, tak względem konferencji oczekiwania były zdecydowanie większe i oczekiwano wskazówek co do dalszych działań ECB. Po przytoczeniu prognoz, które mówiąc krótko nie są optymistyczne (w tym roku dynamika PKB wyniesie -0,6% a w 2014 0,1%), Draghi zaznaczył iż ECB podąża ścieżką konserwatywną i to ją uważa za słuszną. Z tego wynika, iż ECB uważa że FED czy BOJ popełniają błąd drukując pieniądz. W chwili obecnej to kto ma racje i która polityka jest lepsza jest tylko i wyłącznie kwestią dyskusji ponieważ rzeczywista odpowiedź na to pytanie ukarzę się najprawdopodobniej za kilka lub kilkanaście lat kiedy to efekty, zarówno pozytywne jak i te negatywne, będą znane i niepodważalne.

Ze względu, iż rynek dyskontował scenariusz w którym oczekiwano “jakiegokolwiek” działania ze strony ECB aby osłabić wspólną walutę, EURUSD po konferencji podążył ponad 100 pipsów na północ. Jest to ciekawe biorąc pod uwagę, iż dla UE tańsze euro bardzo by się przydało a peryferia strefy euro najchętniej widziały by poziom 1,20 oraz niższy na EURUSD ponieważ dzięki temu miały by szansę odzyskać konkurencyjność. Umacnianie się euro zdecydowanie nie jest w interesie strefy euro więc pojawia się pytanie jaki plan ma ECB?

Chociaż dzisiaj nie było żadnych danych związanych z Polską to bardzo dużą ciekawość wzbudza sytuacja na naszych dziesięciolatkach. Obligacje, które jeszcze miesiąc temu drożały z dnia na dzień a w pewnym momencie intradayowo znalazły się na poziomie 2,994% (wzrost cen oznacza spadek rentowności i vice versa) w ciągu kilku tygodni powróciły do poziomu 3,70% przy złotówce wybijającej się ponad 4,30 w stosunku do euro. Obniżka stóp procentowych w jasny sposób przekłada się na osłabienie waluty natomiast tak silna wyprzedaż obligacji moim zdaniem jest efektem tego, iż w ostatnich tygodniach mieliśmy swego rodzaju boom na polskie obligacje, który sprowadził je do irracjonalnych rentowności (których życzę nam na przyszłość) przez co teraz obserwujemy gwałtowne odreagowanie.

W piątek liczy się tylko jeden odczyt czyli zatrudnienie w sektorze pozarolniczym (non-farm payrolls), który ukazuję się zawsze w pierwszy piątek miesiąca. Jest to jeden z najważniejszych odczytów każdego miesiąca i powoduje on zazwyczaj dużą zmienność na rynku. Po bardzo słabym odczycie ADP z środy ciężko się spodziewać pozytywnego odczytu NFP. Jeżeli dane nie będą bardzo złe to już można zaryzykować stwierdzenie, iż rynek odebrałby to pozytywnie. Bardzo ciekawy wykres potwierdzający tezę negatywnego rozminięcia się z prognozami, pojawił się dzisiaj na blogu zerohedge:

Źródło: zerohedge.com

Pokazuje on zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym dla dwóch innych, niezależnych odczytów – ISM oraz NFP. Jeżeli przyjmiemy model, w którym NFP można wytłumaczyć zmianami ISM, to tak przyjęty model charakteryzuje się R^2 na poziomie 0,9. Dla osób nie obeznanych z ekonometrią, wyjaśniam iż współczynnik R^2 w tym wypadku, w najprostszej interpretacji można przedstawić tak, że w 90% zmiany NFP są wyjaśnione zmianami ISM. Po spierwiastkowaniu R^2 otrzymamy współczynnik korelacji na poziomie 94% co można stwierdzić gołym okiem, patrząc na wykres. Jeżeli spojrzymy na spadek ISM (niebieska linia), jutrzejsze NFP powinno zdecydowanie rozczarować.

Kalendarz na piątek:

8:00 EUR – bilans handlowy Niemiec

12:00 EUR – produkcja przemysłowa z Niemiec

14:30 USD – NFP oraz stopa bezrobocia z USA

 

Szymon Nowak (1do1)



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here