Naga Markets



Rzadko bywa aby tydzień zaczynał się od tylu wydarzeń mających kluczowe znaczenie dla rynków finansowych. Co się takiego dzieje na świecie?

Przede wszystkim możliwa blokada wydatków rządowych w Stanach Zjednoczonych już za osiem godzin (minutę po północy czasu waszyngtońskiego (EDT)). Pierwsze takie wydarzenie od 17 lat może mieć miejsce, jeżeli do północy nie zostanie uchwalona ustawa budżetowa. W tej chwili jej przyjęcie blokują Republikanie, którzy mają większość w Izbie Reprezentantów (niższa izba Kongresu) uzależniając swój głos od przesunięcia reformy systemu opieki zdrowotnej (znanej jako Obamacare) o jeden rok. Na taki stan rzeczy nie godzą się Demokraci, dla których reforma ta jest kluczowym projektem. Posiadają oni większość w Senacie co prowadzi do impasu w negocjacjach. Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie i w przeciągu ostatnich godzin kilkukrotnie powstawały nowe inicjatywy aby pokonać obecny pat, niestety jak dotąd wszystkie upadły. Istnieje szansa, iż w momencie publikowania tego komentarza, sytuacja będzie już całkiem inna, jednak na chwilę obecną nic nie zwiastuje aby udało uniknąć blokady. Odstąpmy od polityki i skupmy się na możliwym wpływie takiego wydarzenia na gospodarkę.

Przede wszystkim należy zaznaczyć, iż nie oznacza to “końca świata”. Takie wydarzenia miały już miejsca historii Stanów Zjednoczonych – 17 razy. Najdłuższa blokada trwała 21 dni a najkrótsza jeden dzień. Najprawdopodobniej i w tym przypadku, pod naciskami z różnych stron, senatorowie ulegną i ustawa budżetowa zostanie zatwierdzona. Jednak co ów blokada oznacza? To, że jutro do pracy nie pójdzie nawet do jednego miliona różnego rodzaju urzędników, przestaną działać rządowe programy i chociażby pod znakiem zapytania stoi piątkowa publikacja danych z rynku pracy czyli payrollsów. Jeżeli do tego czasu będzie trwała blokada, dane nie ukażą się gdyż po prostu biura będą zamknięte. Blokada nie obejmuje działań FEDu, ani codziennych zakupów papierów wartościowych w ramach operacji otwartego rynku (QE dalej będzie działać). Niemniej jednak to o co toczy się debata czyli deficyt jak i górny limit zadłużania się, w tej sytuacji jest pod większą presją. Ostatnia blokada na przełomie lat 95/96 dodała 2,5 miliarda dolarów (w dzisiejszej wartości) do deficytu budżetowego. Ponadto, chociaż kilkudniowe wstrzymanie prac rządowych jednostek nie będzie miało wpływu na PKB za czwarty kwartał to dwutygodniowa przerwa może oznaczać nawet 0,5 punkta procentowego niższy odczyt. Dodatkowo wciąż nie wiadomo jak rozwiązanie zostanie kwestia wyżej wspomnianego górnego limitu zadłużenia. Brak jego podwyżki, oznaczałoby gwałtowne cięcie wydatków gdyż USA stanęły by w obliczu niewypłacalności wobec swoich wierzycieli (posiadaczy obligacji). Wydaję mi się, iż każdy zdaje sobie sprawę z konsekwencji jakie niosła za sobą by utrata wiarygodności przez Stany Zjednoczony…A może i nie. Przyznam, że samemu ciężko mi jest to sobie wyobrazić gdyż obecny system finansowy opiera się na tym, że USA “zawsze spłaca swoje długi” i jest gwarantem bezpieczeństwa. Gdyby to się zmieniło, oznaczałoby to przewrót wszystkiego co do tej pory znamy. Jednak myślę, że również senatorzy zdają sobie z tego sprawę i po serii gier negocjacyjnych przyjdzie rozwiązanie, za pewne również napędzane naciskami ze strony lobbystów – w tym wypadku wszystkich ludzi biznesu, gdyż taki scenariusz nie jest nikomu na rękę.

W związku z tym nie należy uznawać kilkudniowej blokady za wydarzenie niesamowicie groźne z punktu widzenia rynków finansowych. Notowania najważniejszych instrumentów podczas ostatnich blokad, wykazywały nieznaczny spadek w momencie jej trwania aby po uchwaleniu budżetu je odrobić ze znaczną nawiązką. Jak wskazuje w swoim komunikacie agencja ratingowa S&P, taka krótkoterminowa blokada nie będzie miała wpływu na rating USA, jednakże jeżeli limit zadłużenia nie zostanie podniesiony do połowy października, agencja obetnie rating do “częściowej niewypłacalności”. Myślę, że taki scenariusz jest niewyobrażalny dla senatorów i zrobią wszystko aby temu zapobiec. Swoją drogą ciekawe, że podwyższanie progów aby dalej się zadłużać powoduje utrzymanie wysokiego ratingu 🙂 Ach te agencje.

Drugim wiodącym wydarzeniem na świecie, jest rozłam we Włoskim rządzie. W chwili obecnej wygląda na to, iż 20 senatorów z partii Berlusconiego (PDL) jest gotowa aby z niej wystąpić w proteście przed działaniami byłego premiera. W weekend wycofał on swoich ministrów z rządu przez, co ten stoi na granicy rozpadu i rozpisania nowych wyporów co jest głównym powodem osłabienia euro na otwarciu tygodnia. To wydarzenie jednak można odczytać jako pozytywne dla rządu, wskazujące na możliwość iż nie wszystko jest jeszcze przesądzone i to, że nowe wybory nie są jeszcze pewne.

Jutro natomiast poznamy kolejny niesamowicie ważny plan. Plan stymulacyjny premiera Japonii. Zwracam na to uwagę, gdyż nie znajduje on swojego odzwierciedlenia w kalendarzach ekonomicznych w związku z tym, iż decyzja nie ma wyznaczonej godziny publikacji a będzie miała ogromny wpływ na notowania Nikkei czy japońskiego jena. Plan jest dosyć zaskakujący gdyż ma się w nim znaleźć z jednej strony cięcie podatku CIT (od zysków przedsiębiorstw), natomiast z drugiej strony ma zostać podwyższona stawka podatku konsumpcyjnego. Zgromadzone w ten sposób środki mają zostać następnie redystrybuowane poprzez wydatki rządowe aby pobudzić gospodarkę. Bardzo ciekawa koncepcja, do tej pory jeszcze nigdzie nie stosowana. Zabrać aby oddać? Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Rano (6:30) poznamy decyzję RBA w sprawie stóp procentowych w Australii. Chociaż rynek nie spodziewa się cięcia stóp procentowych, oczekiwany jest bardzo gołębi komunikat. W ostatnim sprawozdaniu po posiedzeniu RBA, rada dała znać iż w swoich prognozach widzi jeszcze słabszego australijskiego dolara, co w połączeniu z falą jego aprecjacji w ostatnich tygodniach skłania do podejrzewania, iż rada zdecyduję się wykonać jakiś ruch. Najprawdopodobniej jutro będzie to tylko słowny komunikat (nie wykluczałbym w stu procentach cięcia) i zapowiedź możliwych działań na kolejnym posiedzeniu.

W związku z tym – cały tydzień zapowiada się bardzo ciekawie ze względu na kluczowe wydarzenia, nie związane ze standardowym kalendarzem makroekonomicznym. Należy się więc spodziewać dużej zmienności, a jej przyczyn doszukiwać się poza zwykłymi odczytami.

Tym komentarzem chciałbym podziękować wszystkim czytelnikom oraz przede wszystkim Marcinowi Wenusowi, dzięki któremu miałem przyjemność publikowania codziennych wpisów w serwisie Comparic. Nasze drogi w tym momencie się rozchodzą, aby mam nadzieje jeszcze wielokrotnie się w przyszłości przeciąć. Po miesiącach współpracy możecie korzystać z prawdziwej autostrady, która powstała z wielu ścieżek i mam nadzieję, iż także moja praca się do tego przyczyniła, czemu dawaliście niejednokrotnie aprobatę w komentarzach jak i mailach za co Wam jeszcze raz serdecznie dziękuję!

Życzę powodzenia wszystkim Wam w waszej inwestorskiej przygodzie i polecam dalsze korzystanie z informacji wiedzy, którą możecie zdobyć czytając comparic.pl.

Do usłyszenia i zobaczenia!  



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here