Środa minęła na rynku bez znaczących wydarzeń i tak najprawdopodobniej będzie też jutro. Dane ze Stanów okazały się mieszane i tak sprzedaż nowych domów jednorodzinnych była zgodna z prognozami a zamówienia na dobra trwałe okazały się minimalnie lepsze (gorsze dla wskaźnika bazowego).

Amerykańska giełda kontynuuję korektę, spadając piąty dzień z rzędu, co jest najdłuższą serią od grudnia zeszłego roku. Czy jutrzejszy dzień może to odmienić?

W kalendarzu brakuje wystarczająco istotnych odczytów, co zdaje się popchnąć notowania w stronę analizy technicznej, która zazwyczaj rozdawaje karty w dniach pozbawionych fundamentalnych wydarzeń. Chociaż czwartek to standardowo dzień, w którym rynek poznaje odczyt ilości wniosków o bezrobocie za poprzedni tydzień w Stanach Zjednoczonych, co jest ważnym prognostykiem dla comiesięcznego NFP, to od dwóch tygodni mamy do czynienia z przekłamanymi danymi. Wprowadzenie nowych systemów do lokalnych biur, spowodowało iż dwa tygodnie temu dwa stany kompletnie nie przesłały żadnych danych co zaowocowało w zaskakujący na pierwszy rzut oka odczyt na poziomie 292 tysięcy. Jak się okazało tydzień temu, chociaż każde biuro stanowe działa już w pełni, nie wszystkie wnioski z dwóch stanów w których wydarzyły się problemy, zostały dopisane do systemu. Słowami rzecznika dowiedzieliśmy się, iż jeszcze przez tydzień bądź też dwa sytuacja może odbiegać od rzeczywistości, co oznacza że do końca września nie należy zwracać szczególnej uwagi na Unemployment Claims.

Kolejnymi danymi w czwartek będzie następny odczyt z rynku nieruchomości z USA oraz saldo rachunku bieżącego w Wielkiej Brytanii.

Szymon Nowak (1do1)

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here