Naga Markets


Gdyby nie końcówka dnia to dzień minął by standardowo. A tak to mamy kolejny pokaz jak działają rynki w dzisiejszych czasach. Cóż takiego wydarzyło się w poniedziałkowy wieczór?

Ponad 30 pipsowe wybicie, w ciągu kilku minut o godzinie 21 nie jest zdarzeniem standardowym. Szczególnie jeśli nie ma zaplanowanych żadnych ważnych wystąpień. Zatem co spowodowało dzisiejszy ruch? Robin Harding. Podejrzewam, że nikt z czytelników nie ma pojęcia kim jest ten Pan. Nie pozostaje tutaj wyjątkiem, jeszcze dwie godziny temu nie miałem o nim pojęcia. Harding jest dziennikarzem Financial Timesa. No dobrze ale jak dziennikarz mógł wywołać taki silny impuls? O 20:59 umieścił on artykuł o tym, iż FED zbliża się do podjęcia decyzji o wygaszaniu QE w kontekście środowego posiedzenia FOMC. Niby nic nadzwyczajnego, a jednak.

Tak to wygląda chronologicznie. Artykuł w FT do przeczytania tutaj – adf.ly/QgK1N. Po raz kolejny jest to przykład tego w jakich żyjemy czasach gdzie informacja w momencie pojawienia obiega cały świat w przeciągu sekund i nawet niezamierzenie może wywołać znaczący ruch na jednym z największych rynków na świecie.

Schodząc na ziemię, naszą polską ziemię, warto spojrzeć na dzisiejszy odczyt wykonania deficytu budżetowego oraz bilansu handlowego. Szczególnie ten pierwszy jest bardzo ważny, nie tylko z punktu ekonomicznego ale także politycznego. Wykonanie deficytu budżetowego w maju wyniosło 87,0%! Oznacza to, iż w 5 z 12 miesięcy, wykorzystano aż 87% deficytu zaplanowanego na cały rok!  Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w 2001 roku. Dodając do tego spadające w tym roku wpływy z tytułu podatku VAT, można się spodziewać nowelizacji budżetu co ma swoje konsekwencje zarówno ekonomiczne jak i polityczne. Bilans handlowy choć bardzo dobry, paradoksalnie wskazuje negatywne zjawisko.

Zrzut: Andrzej Stefaniak

Bilans handlowy to różnica między eksportem a importem. Jest to między innymi bardzo ważny odczyt, gdyż wlicza się go do PKB obliczanego metodą wydatkową. W teorii, nadwyżka handlowa, czyli przewaga eksportu nad importem jest bardzo pozytywnym zjawiskiem ponieważ za wyeksportowane towary, w kraju przybywa poziom gotówki. Jednakże jak jasno widać na powyższym wykresie, Polska praktycznie zawsze ma deficyt handlowy czyli większą wartość importu niż eksportu. Skąd ta nagła zmiana w bilansie handlowym? Polska nie stała się z miesiąca na miesiąc gospodarką o charakterze eksportowym. Odczyt za maj pokazuje natomiast, iż w tym roku znacząco spadł nam import co przekładając na prosty język oznacza, iż brakuje środków na zakup zagranicznych towarów. Jest to kolejny punkt przemawiający za jeszcze jednym cięciem stóp procentowych w lipcu.

We wtorek poznamy kilka ważnych odczytów. Rozpoczynając w nocy od sprawozdania z ostatniego posiedzenia RBA czyli Banku Centralnego Australii , który pozostawił stopy na niezmienionym poziomie. Następnie o 8 rano, swoje wystąpienie w Narodowym Banku Izraela będzie miał Mario Draghi. Ze względu na miejsce wystąpienia, nie spodziewałbym się żadnych niespodziewanych kwestii. Poza danymi na temat inflacji konsumenckiej z UK oraz USA, które w naturalny sposób są niezwykle istotne, warto również zwrócić uwagę na odczyt wskaźnika ZEW dla Niemiec i całej UE, który jest bardzo dobrym wskaźnikiem nastrojów w gospodarce.

Kalendarz na wtorek:

Źródło: Opracowanie własne

Szymon Nowak (1do1)



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here