Naga Markets



Zacznę dziś trochę niestandardowo gdyż od ciekawostki rynkowej, która miała dziś miejsce a jest nią obniżka ratingu dla Berkshire Hathaway. Czym jest Berkshire Hathaway? Myślę, iż większość bardzo dobrze zna odpowiedź na to pytanie gdyż jest to legendarny fundusz równie legendarnego inwestora jakim jest Waren Buffet. S&P obniżyło rating z AA+ Do AA. Nie byłoby to nazbyt ciekawym wydarzeniem gdyby nie fakt, iż Buffet wielokrotnie bardzo krytycznie oceniał działalność S&P a należy pamiętać, iż jego fundusz jest największym udziałowcem drugiej najważniejszej agencji ratingowej jaką jest Moody’s. Jest to więc swego rodzaju “przepychanka”, która jest dość emocjonująca dla amerykańskich inwestorów choć dla nas pozostaje raczej w sferze ciekawostki. Dla jasności, Berkshire Hathaway w Moody’s ma rating Aa2 co jest odpowiednikiem AA w S&P a różnica jedynie występuje w perspektywie, która u pierwszej z agencji jest stabilna a w drugiej negatywna. A to, że ze świecą trzeba by szukać inwestora, który kiedykolwiek spojrzał na perspektywę ratingu przy decyzji inwestycyjnej to już inna bajka …

Najciekawszym wydarzeniem pod względem możliwej interpretacji jest dzisiejszy odczyt inflacji konsumenckiej z Polski, która bez cen żywności i energii wzrosła w kwietniu rok do roku o 1,1% wobec oczekiwanych 0,8%. Jesteśmy w cyklu obniżek stóp procentowych (choć RPP twardo stoi na stanowisku, iż to nie żaden cykl…), który miał pomagać w podniesieniu gospodarki a comiesięczne odczyty spadającej inflacji nie stwarzały żadnej presji aby tego nie robić. Obecnie Rada może mieć nie lada trudną decyzję do podjęcia gdyż stoimy na progu recesji aż tu nagle otrzymujemy niespodziewanie lepszy odczyt inflacji, która wciąż jest niska ale należy pamiętać, iż decyzje Rady realny wpływ mają najprędzej trzy kwartały po ogłoszeniu decyzji także ów decyzję muszą wyprzedać przyszłe zdarzenia. Tym bardziej kolejna konferencja po posiedzeniu RPP może okazać się bardzo ciekawa.

Nie zaskoczyła natomiast inflacja w strefie euro, która zgodnie z prognozami pozostała na poziomie 1,2% rok do roku. Natomiast inflacja konsumencka miesiąc do miesiąca z USA mimo oczekiwań wzrostu o 0,2% została na niezmienionym poziomie i wzrosła tylko o 0,1% co wraz z bardzo złym odczytem ilości wniosków o bezrobocie, które wyniosły 360 tys i okazały się o 28 tysięcy gorsze od prognoz, zmniejsza prawdopodobieństwo jakiegokolwiek wygaszania programu luzowania polityki monetarnej (QE3). FED ogłosił gotowość do takiego działania gdyż rosną wątpliwości co do wysokości kosztów działania ów programu w stosunku do korzyści jakie on daje jednak biorąc pod uwagę gorsze dane, taka decyzja raczej zostanie odsunięta w czasie.

W piątek poznamy natomiast inflację producencką kw/kw z Nowej Zelandii jak i inflację konsumencką m/m z Kanady. Również przed południem swoje wystąpienia będą mieli członkowie zarządu ECB co zawsze jest obserwowane pod kątem wskazówek dotyczących dalszej działalności banku centralnego. Ostatnim ważnym odczytem tego tygodnia będzie wskaźnik Uniwersytetu Michigan mówiącego o sentymencie wśród konsumentów.

Kalendarz na piątek:

00:45 NZD – inflacja producencka

11:15-12:15 EUR – wystąpienie Benoita Coeuré, Jörga Asmussena oraz Petera Praeta

14:30 CAD – inflacja konsumencka

15:55 USD – wskaźnik Uniwersytetu Michigan

Szymon Nowak (1do1)



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here