Naga Markets



Mimo, iż zwyczajowo komentarze pojawiają się wieczorem, dzisiejszy wpis stanowi wyjątek. Wpływ na to miały wczorajsze wieczorne nagłe ruchy na rynku, którym chciałem dać czas się rozwinąć.

W czwartek o godzinie 19:14 na rynku eurodolara wystąpił 80 pipsowy skok, za którym nie stały żadne fundamentalne dane.

EURUSD: 80p+

USDJPY: 35p+

GBPUSD: 55p+

AUDUSD:

Indeks dolarowy: 79p w ciągu całego dnia

Spójrzmy więc jak to wyglądało minuta po minucie.

Ruch w dół rozpoczął się po bardzo dobrych danych z rynku pracy, gdzie okazało się iż złożono 14 tysięcy mniej wniosków o bezrobocie niż się spodziewano. W domyśle wciąż pozostaje równość “lepsze dane z rynku pracy=wygaszanie QE=umocnienie dolara”. Po kilkunastu minutach nastąpiło naturalne odreagowanie gwałtownych spadkowych, w co idealnie wpisały się dane na temat zakupów długoterminowych papierów wartościowych. Odczyt na poziomie -66,9 mil. oznacza, iż o tą wartość amerykanie dokonali więcej zakupów na zagranicznych rynkach niż zagraniczni inwestorzy na amerykańskim rynku. Ma to bezpośrednie przełożenie na notowania dolara ponieważ, jeżeli mamy odczyt z minusem czyli taki jak wczoraj, oznacza to, iż amerykański inwestorzy aby dokonać zakupów muszą wymienić dolara na inną lokalną walutę. Wymiana np. na eur to nic innego jak, długa pozycja na EURUSD. Następne ruchy przestały być zgodne z odczytami. Rynek na pierwszy rzut oka zbagatelizował dużo gorsze od prognoz dane na temat produkcji przemysłowej oraz indeks producentów z Filadelfii, dalej kupując dolara. 10 minut później utworzony został dołek i notowania zawróciły.

Wczorajsza sytuacja idealnie przedstawia, kolokwialnie mówiąc, wycinanie stop lossów podczas gdy “wszyscy” mają pozycję w tę samą stronę. Dane z rynku pracy są obecnie najbardziej obserwowanymi ze względu na swój wpływ na decyzję FED. Po bardzo dobrych danych o 14:30, znacząca część inwestorów zajęła krótkie pozycje na EURUSD licząc na mocną falę spadkową. Pierwotnie nawet brak reakcji na słabe dane o produkcji zdawały się potwierdzać ten scenariusz. Kontynuacja spadków po ich publikacji, najprawdopodobniej utwierdziła większość, iż ewentualne wzrosty to tylko korekta ów spadków. W tym miejscu wydaje mi się, że powstał dysonans między małymi inwestorami a inwestorami instytucjonalnymi. Dane na temat produkcji a w tym wskaźnik z Filadelfii (o tym we wtorkowym komentarzu) są kluczowe z punktu widzenia gospodarki. Rynek pracy jest beneficjentem wzrostu w sektorze produkcji tak jak i usług. Jednak należy pamiętać, iż najpierw sytuacja musi poprawić się u producentów aby mogli oni zatrudniać nowych pracowników a więc dane na temat wniosków o bezrobocie czy ogólnie z rynku pracy, są danymi opóźnionymi w stosunku do danych takich jak produkcja przemysłowa czy indeks Philly Fed Manufacturing. Inwestorzy instytucjonalni zdają sobie z tego sprawę więc najprawdopodobniej pozwolili sprowadzić ceny niżej aby samemu sprzedać dolara po lepszej cenie. Tworząca się w ten sposób fala wzrostowa, dla większości wydawała się być tylko korektą, jednak idąc coraz wyżej zaczęła wybijać stop lossy tym, którzy po Unemployment Claims grali na spadki. Ten 80p ruch w ciągu minuty wydaję się być właśnie wybiciem ostatnich stop lossów, które były przestawione na punkt wejścia po publikacji danych a następne ich spore nagromadzenie z pewnością było powyżej szczytu przed danymi co dodało paliwa do tego wyskoku.

Oczywiście jest to to tylko jeden ze scenariuszy, który moim zdaniem jest najbardziej prawdopodobny co nie oznacza, iż w rzeczywistości nie było inaczej 🙂

Zapraszam do dyskusji na naszym forum: https://forum.comparic.pl/viewtopic.php?f=10&t=2166

Kalendarz na piątek:

Szymon Nowak (1do1)



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here