Naga Markets



Kto: Kobiety, które inwestują na giełdzie (Forex, kontrakty, CFD, akcje)

Piąty już z serii wywiadów z kobietami, które inwestują na giełdzie. Wśród naszych prelegentek będą Panie, które się związały z szeroko pojętym inwestowaniem zarówno zawodowo jak i prywatnie. Mam nadzieję, ze wywiady z nimi zachęcą inne kobiety do zapoznania się z tak niezmiernie ciekawą dziedziną jaką są inwestycje giełdowe i wesprą je w podjęciu decyzji do wejścia na rynek. Będę starała się przedstawić Paniom sylwetki różne kobiet i ich różne podejścia do inwestowania licząc na to, że każda z Was może znajdzie coś ciekawego dla siebie.

Te artykuły również Cię zainteresują




Dziś naszym gościem specjalnym jest Katarzyna Bocian, zwyciężczyni konkursu XTB Trading Challenge sprzed dwóch lat. Pani Katarzyna specjalizuje się w DAX30 i analizuje go na  różnych  interwałach czasowych. A co o sobie mówi sama zainteresowana „Od 2007 roku pracownik samorządowy. Jestem wrażliwą optymistką nastawioną pozytywnie do świata i ludzi. Doceniam wszystko co twórcze i niepowtarzalne. Staram się cieszyć chwilą a w „końcach” dostrzegać nowy początek…Nie boje się wyzwań i poznawania „nowego”. Energii i motywacji do działań mam mnóstwo :)”

Skąd u Ciebie pasja do inwestowania? Jak to się stało ze zaczęłaś inwestować? Jaki był i jest Twój cel?

Skończone studia (Animacja Społeczno-Kulturalna oraz Edukacja Medialna i Informatyczna) a także środowisko w którym funkcjonowałam w żaden sposób nie przyczyniły się do zainteresowania poruszaną tematyką.

Podobno nie ma przypadków a wszystko dzieje się po coś…

W pewnym momencie swojego życia trafiłam na prawdziwego pasjonata rynku kapitałowego, który zaraził mnie swoim zapałem oraz entuzjazmem i tak oto złapałam bakcyla ? Bakcyl giełdowy raz złapany długo nie ustępuje (choć muszę przyznać, że czasem są chwile słabości). Oczywiście, że patrzę przez pryzmat możliwości zarabiania pieniędzy, natomiast trading stał się przede wszystkim moją pasją. Obecność w swoim otoczeniu osoby, która zajmuję się tradingiem daje mi siłę i inspirację. Motywuje mnie do działania i ćwiczy mój hart ducha.

Moim celem jest nieustanna praca i doskonalenie a inwestowanie rozbudza moja wyobraźnię i kreatywność. Chcę systematycznie pracować nad „odnalezieniem” swojego indywidualnego sposób na trading. Rynek ma swoje nastroje, emocje, to żywy organizm, gdzie poznanie jego funkcjonowania pozwala podjąć mi wyrównaną walkę.

Czy inwestujesz zawodowo czy prywatnie? Jak dużo czasu poświęcasz na trading?

Niestety na razie tylko prywatnie choć i tak dostarcza mi to sporo adrenaliny 🙂 ale sukcesywnie uczę się zwalczać emocję, które docelowo maja negatywny wpływ na końcowy rezultat.

Na tę chwilę poprzestałam na inwestowaniu na rachunku realnym, gdyż praca zawodowa, sposób spędzania czasu wolnego nie sprzyjały skupieniu się na działaniach inwestycyjnych i codziennym monitorowaniu zmian i trendów.

Obecnie dokonuję transakcji na rachunku demo, co poniekąd ma pomóc mi w spojrzeniu
na rynek realnie, a nie życzeniowo. Nieustanne obserwowanie ruchów giełdowych mających niejednokrotnie podłoże spekulacji powodowały, iż podejmowałam impulsywne decyzje.

Bieżący czas owocuje w konkretnym sposobie podejścia i dokonywania transakcji na rynku. Jestem spokojniejsza i świadoma swoich działań co daje naprawdę wymierne efekty. Staram się patrzeć na rynek długoterminowo. Skupiam się na jednym instrumencie, co ogranicza mój czas do max 30 minut dziennie nie licząc „zerkania” co jakiś czas na rynek ☺

Czy możesz się z czytelniczkami podzielić w czym się specjalizujesz i jaka jest twoja strategia?

Moja strategia inwestycyjna oparta jest w głównej mierze o analizę techniczną
w szczególności o tę klasyczną (trendy, kanały itp.) podpartą analizą kalendarza makro pod względem potencjalnych miejsc, gdzie może pojawić się duża zmienność.

Aktualnie skupiam się na jednym instrumencie jakim jest DAX 30 – w szczególność z powodu dużej zmienności jaka występuje na tym walorze.  Analizuję różne interwały czasowe tj. miesięczny, tygodniowy, dzienny, h4, h1 w celu wyznaczenia głównych trendów na wyższych interwałach a następnie poszukiwanie odpowiednich miejsc do wejścia zgodnie z trendem na niższym interwale np. od h12 do h1.

Nadal uczę się cierpliwości w oczekiwaniu na moment dojścia do odpowiedniego poziomu
i przestałam ścigać się z rynkiem bądź za nim gonić. Aktualnie główny cel to skupić się na jednym walorze i być konsekwentną, mimo że przeważnie rynek chce nas przechytrzyć.

Ufam, że działanie na dłuższą metę z jednym instrumentem pozwoli mi wypracować pewność i słuszność dokonywanych transakcji. Na rynku staram się wyłączyć emocje i nie działać sercem. Każdą transakcję planuje z wyprzedzeniem oraz zapisuję kluczowe poziomy w notatniku. Staram się platformę transakcyjną uruchamiać jak najrzadziej by nie dopuścić do sytuacji by emocje wdarły się we wcześniej zaplanowaną transakcję i np. nie przesuwać stop loss-a z nadzieją że rynek wróci ☺

Jaki był Twój największy sukces i Twoja największa porażka na rynku?

Pierwszy raz zaczęłam ponad trzy lata temu z sukcesem zajmując piąte miejsce w konkursie Futures Masters organizowanym przez GPW w Warszawie. Następnie blisko rok później wygrana w Konkursie Trading Challenge organizowanym w siedzibie X-Trade Brokers Dom Maklerski pozwoliła mi jeszcze raz poczuć tę adrenalinę ? Wygrana w tak zmaskulinizowanym środowisku jest bezcenna i daje porządnego „kopa” ?

A tak na poważnie sukcesem jest dla mnie to, że się po prostu odważyłam. Początkowo wynikało to z chęci zaimponowania partnerowi ☺ ale jak już wcześniej wspominałam przerodziło się w prawdziwą fascynację.

Jest ciężko, czasami się na siebie „obrażamy” z rynkiem, mamy ciche dni, ale pasja zwycięża i nieustannie próbujemy dalej.

Porażką będzie sytuacja, kiedy zrezygnuję zupełnie z inwestowania. Bo choć jak wspomniałam wcześniej chodzi o pieniądze, to jednak ta więź jest tak silna, że mogę na razie zadowolić się rachunkiem demo i schować do kieszeni własne ambicje i jeszcze raz z pokorą schylić głowę przed rynkiem, który daje mi lekcję życia.

Inwestowanie dodało mi pewności i wiary, że można wiele osiągnąć, jeżeli tylko spróbuje się podjąć ryzyko. Rynek ukazuje nasze słabości i tylko od nas samych zależy, czy podejmiemy walkę i abstrahując od sukcesu finansowego w ostatecznym rozrachunku „wygrywamy” dużo więcej – doskonalimy siebie.

Co możesz powiedzieć tym, co zaczynają?

Odwagi! ?

Jak najbardziej polecam konta demo, albo konkursy z wirtualnymi środkami. Pozwoli to poczuć się pewnie, wypracować swój sposób działania, zmniejszyć ryzyko inwestycji
i opanować emocje. Możemy zobaczyć, czy jest to coś co nas „uskrzydla” i staje się elementem samorealizacji. Jeżeli tak to warto do tego dążyć ☺

Należy uświadomić sobie, że rynek bardzo szybko uwidoczni nasze słabości i aby je pokonać konieczne będzie włożenie ogromu pracy i przyswojenia wiedzy, aby znaleźć własną strategię. Rezultaty inwestycji będą budowały naszą pewność siebie bądź jej brak – ale warto spróbować, bo często strach i ograniczenia są tylko iluzją.

Zobacz również pozostałe wywiady z cyklu kobiety, które inwestują.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here