windsor

Kto: Kobiety, które inwestują na giełdzie (Forex, kontrakty, CFD, akcje)

Trzecie spotkanie z serii wywiadów z kobietami, które inwestują na giełdzie. Wśród naszych prelegentek będą Panie, które się związały z szeroko pojętym inwestowaniem zarówno zawodowo jak i prywatnie. Mam nadzieję, że wywiady z nimi zachęcą inne kobiety do zapoznania się z tak niezmiernie ciekawą dziedziną jaką są inwestycje giełdowe i wesprą je w podjęciu decyzji do wejścia na rynek. Będę starała się przedstawić Paniom sylwetki różnych kobiet i ich różne podejścia do inwestowania licząc na to, że każda z Was może znajdzie coś ciekawego dla siebie ☺


Dziś spotkanie z Anną  Smolińską  – doktorem nauk ekonomicznych. Ania przez kilka lat zawodowo zajmowała się inwestycjami z zakresu ochrony środowiska. Aktualnie z pasją inwestuje na giełdzie, głównie w akcje firm należących do DAX30.

W celu pokazania kobietom, jak ważne jest inwestowanie i świadome zarządzanie własnymi finansami założyła blog www.kobietainwestuje.pl. W krótkim czasie przyciągnął on uwagę tysięcy kobiet, prasy oraz instytucji finansowych wypełniając lukę na rynku.

Sukces polskiego bloga zaowocował założeniem jego niemieckiego odpowiednika www.sieinvestiert.de.

Pomaga kobietom systematycznie zwiększać ich świadomość finansową oraz inspirować do samodzielnego inwestowania i budowania swojej przyszłości finansowej.

Skąd u Ciebie pasja do inwestowania? Jak to się stało że zaczęłaś inwestować? Jaki był i jest Twój cel?

Inwestowanie na giełdzie pojawiło się w moim życiu dość nieoczekiwanie. Mój mąż zaczął pracę w banku i otworzył nam między innymi konto maklerskie. Z natury jestem dosyć ciekawska i lubię wyzwania, dlatego postanowiłam zrobić z tej sytuacji użytek, mimo że wcześniej giełda specjalnie nas nie interesowała.

Nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że inwestowanie może mi się podobać i że może stać się moją pasją. A tak się właśnie stało. Uwielbiam tą ciągłą zmienność na giełdzie, analizowanie, brak rutyny, efekt zaskoczenia i nieprzewidywalności.

Chcę się stale rozwijać, poznawać rynek coraz lepiej (na ile da się go poznać oczywiście) i kładę spory nacisk na budowanie swojej finansowej przyszłości.

Moim kolejnym celem, jaki zrodził się z doświadczeń z moimi koleżankami od czasu mojego inwestowania, to chęć pokazania kobietom, że każda może to robić. Nie tylko na giełdzie, bo są przeróżne możliwości inwestowania i każdy może znaleźć coś dla siebie.

Mam w sobie wewnętrzną potrzebę i misję mówienia kobietom, że inwestowanie to świetny sposób na budowanie swojej niezależności finansowej i bezpiecznej przyszłości dla nich i ich dzieci. Że każda kobieta może się tego nauczyć i że aktualnie jest to już kobiecą potrzebą, a nie chęcią. Stąd też pomysł na bloga www.KobietaInwestuje.pl

Czy inwestujesz zawodowo czy prywatnie? Jak dużo czasu poświęcasz na trading?

Inwestuje prywatnie, nie jestem zawodową maklerką. Wszystkiego, co wykorzystuję, nauczyłam się systematycznie sama.

Na trading poświęcam z doświadczeniem coraz mniej czasu. Aktualnie zajmuje mi to może godzinę dziennie.

Choć trader to oczywiście nie jest ktoś, kto kupuje i znika z rynku. Śledzę giełdę na bieżąco, interesuję się gospodarką czy ważniejszymi wydarzeniami politycznymi itd., bo wszystko to ma wpływ na to, jak będzie wyglądał rynek dziś czy jutro. Nie wolno pozwolić dać się zaskoczyć rynkowi, dlatego jeśli tradujesz to najczęściej żyjesz giełdą na co dzień.

Czy możesz się z czytelniczkami podzielić w czym się specjalizujesz i jaka jest twoja strategia?

Inwestuję w akcje i aktualnie wyspecjalizowałam się w spółkach należących do DAX30, czyli największych niemieckich firmach. Mój sposób inwestowania nazywa się inwestowaniem w wartość. A moja strategia jest dosyć prosta: kupuję spółki, kiedy tanieją i sprzedaję, gdy znów wzrosną. Oczywiście brzmi to banalnie, choć w rzeczywistości wymaga odpowiedniej analizy. Z biegiem czasu nabiera się doświadczenia i wiedzy, kiedy jest właściwy moment wejścia i wyjścia z transakcji

Opieram się głównie na analizie fundamentalnej i aktualnych sygnałach z rynku odnośnie danej firmy i sytuacji na DAX. Z analizy technicznej przyglądam się 2 wskaźnikom, ale nie mogę powiedzieć, że opieram się znacząco na ich sugestiach (Ichimoku i oscylator stochastyczny).

Jeśli chodzi o horyzont inwestycyjny to jestem tzw. swing traderem. Moje transakcje trwają średnio kilka dni, rzadko kilka tygodni. Jeśli trwają dłużej to są to najczęściej transakcje dywidendowe, albo nieudane krótkookresowe.

Jaki był Twój największy sukces i Twoja największa porażka na rynku?

Moją największą i jedyną porażką finansową dotąd było kupno akcji, które wypadły z DAX30 krótko po moim zakupie ich. Straciłam na nich około 500 euro. Ale też wiele się nauczyłam z tego doświadczenia. Jako że był to początek mojego inwestowania, dziś wiem już, że nie powinnam słuchać i ślepo wierzyć analizom giełdowym.

Mój sposób inwestowania nie uwzględnia dźwigni finansowej, więc mogę pozwolić sobie na unikanie strat, przetrzymując akcje, jeśli moje wejście w transakcje nie było w dobrym momencie. Ograniczam też ryzyko potencjalnych strat inwestując w stabilne niemieckie spółki, które wypłacają też regularnie dywidendy.

Sukcesem jest dla mnie po pierwsze możliwość zarabiania i staram się to robić najlepiej jak potrafię. Po drugie to, że w ogóle odważyłam się zacząć. Sam rynek kapitałowy był dla mnie jeszcze 3 lata temu wielką niewiadomą i przerażał mnie poziomem skomplikowania na samą myśl o nim. Cieszę się, że przeszłam taką drogę i że udało mi się tyle w tej dziedzinie już osiągnąć.

Co możesz powiedzieć tym, co zaczynają ? (Jak zacząć, na co zwrócić uwagę, na czym się skoncentrować) 

Uważam, że nie powinno zaczynać się inwestowania na rynku kapitałowym bez zebrania tzw. poduszki finansowej. Nie zalecam wchodzenia na giełdę z oszczędnościami, a z nadwyżkami finansowymi.

Ważne jest też, żeby wpierw odpowiednio się przygotować. Nauczyć się technicznych rzeczy na rachunku demo – ale nie zostawać na nim zbyt długo, bo powoduje to w efekcie ułudę sukcesu i łatwości inwestowania, a w rzeczywistości tak nie jest. Warto dowiedzieć się, jak działa rynek kapitałowy. Należy nauczyć się, w jakie instrumenty możemy inwestować, ale też poznać swoją własną akceptację ryzyka.

Aktualnie jest mnóstwo miejsc w Internecie, grup na Facebooku, podcastów, kursów itd., gdzie możemy się uczyć o giełdzie nie ruszając się z domu.

Całą resztę, jak na przykład panowanie nad swoimi emocjami, nasze własne reakcje na zachowania rynku, możemy doświadczyć i nauczyć się dopiero inwestując na prawdziwym rachunku.

Zobacz również pozostałe wywiady z cyklu kobiety, które inwestują.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook



STO

ZOSTAW ODPOWIEDŹ