Naga Markets


15 stycznia 2015 roku wciąż pozostaje w pamięci wielu inwestorów. Dla sporej części z nich, są to wspomnienia bolesne, bo gdy SNB nieoczekiwanie porzuciło próg 1,20 na EUR/CHF oraz obniżyło stopy procentowe rynek wpadł w panikę. Efektem tego były liczne bankructwa spowodowane potężnymi stratami wynikłymi z braku płynności oraz natychmiastowego spadku kursu na parach powiązanych z frankiem.


Bankructwo inwestora detalicznego, którego rachunek niejednokrotnie przyjmował wartości ujemne w wyniku decyzji SNB z całą pewnością nie jest sytuacją wartą pozazdroszczenia. Mimo to, znacznie gorszym wydaje się bankructwo brokera, który pociąga za sobą tysiące swoich klientów.

Tak było w przypadku Alpari UK, które w wyniku potężnych strat z 15 stycznia ubiegłego roku zmuszone było ogłosić upadłość. To był czarny dzień również dla tysięcy klientów brytyjskiego brokera, którzy nie byli w stanie wypłacić swoich środków zdeponowanych na rachunkach inwestycyjnych. Zaczęła się wielka batalia wierzycieli Alpari o odzyskanie utraconych pieniędzy.

Cały proces upadłości administruje KPMG – audytor z tak zwanej Wielkiej Czwórki. Najnowszy raport KPMG nie pozostawia już złudzeń – byli klienci Alpari UK nie mogą liczyć na odzyskanie całości zdeponowanych na rachunku brokera środków.

Sprawdź też: Znamy już windykatora Alpari UK…

KPMG informuje w raporcie, że odzyskano już 98,2 miliony dolarów należących do klientów upadłego brokera. Ponad 1,2 mln stanowi z tego zysk ze sprzedaży danych klientów Alpari innemu brokerowi działającemu na terenie Wielkiej Brytanii ETX Capital.

Mimo to, wysokość roszczeń przekracza odzyskane środki przez co każdy z ubiegających się o zwrot swoich pieniędzy klient Alpari może liczyć co najwyżej na 80 centów zwrotu na jednego utraconego dolara. Z raportu wynika również, że ponad 51 mln USD już zostało zwrócone części z wierzycieli.

Pozostałą część z odzyskanych 98 mln USD stanowić będą… opłaty. Samo KPMG zainkasuje niemal 15 mln dolarów za administrowanie całego procesu. O swoją część ubiegają się również wierzyciele instytucjonalni oraz brytyjski fiskus. Spokojnie spać mogą jedynie ci z klientów Alpari, którzy na swoich rachunkach inwestycyjnych posiadali nie więcej niż 50 tys. funtów. W ich przypadku, większość jeśli nie całość utraconych środków spłaci brytyjski fundusz Financial Services Compensation Scheme.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułFED straszy rynki, indeks VIX w górę
Następny artykułPopołudniowy przegląd rynkowy – złoty traci w tle oczekiwań na minutki FOMC
Adam Rak redaktor Comparic.pl
Redaktor Comparic.pl. Odpowiedzialny również za dział Wideo Comparic.pl. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Z inwestycjami związany od 2011 roku, pierwsze doświadczenia zdobywał na GPW. Forex poznał na pierwszym roku studiów, a od końca 2013 roku jest aktywnym traderem. Jego inwestycje mają charakter typowo spekulacyjny, rzadko utrzymuje otwarte pozycje dłużej niż kilka godzin. Wyznaje zasadę wyższości księgowanych zysków, nad zyskami papierowymi. W handlu wykorzystuje głównie Price Action posiłkując się poziomami Fibonacciego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here