Naga Markets

Na internetowych półkach księgarni Maklerska znaleźć można książkę “Kiedy pieniądz umiera” autorstwa Adama Fergussona. Pozycja ta stara się uzmysłowić czytelnikowi jak ogromym koszmarem może być hiperinflacja. To opowieść o 1923 roku, gdy niemiecka waluta stała się praktycznie bezwartościowa, a Republika Weimarska niemal wróciła do gospodarki barterowej.

Kiedy pieniądz umiera – prawdziwy koszmar hiperinflacji

Kiedy pieniądz danego kraju nie daje już poczucia bezpieczeństwa, a inflacja zaczyna budzić w całym społeczeństwie obawy – tak, jak to niestety dzieje się w obecnych czasach w Polsce – jest naturalne, że szuka się informacji i wskazówek w historii opisującej losy ludzi i narodów, które mają już za sobą to niezwykle tragiczne i przykre doświadczenie.





W takiej sytuacji najlepszym pomysłem jest sięgnięcie po literaturę – taką, jak choćby “Kiedy pieniądz umiera” autorstwa Adama Fergussona.

W książce tej przedstawione zostały bowiem fakty nowe, jak i te zapomniane. Autor przytacza ponadto wiele wcześniej niepublikowanych opinii, pośród których szczególnie wartościowe wydają się głosy ludzi, którzy mogli oceniać zdarzenia obiektywnie, ponieważ ich portfele, zdrowie i bezpieczeństwo nie zależały od tego, czego byli świadkami.

Publikacja ta opisuje dziesięcioletni proces upadku niemieckiej waluty, która podobnie jak brytyjski szyling, francuski frank, czy włoski lir jeszcze w 1913 roku, a więc tuż przed pierwszą wojną światową warta była między jedną czwartą, a jedną piątą wartości dolara, zaś pod koniec 1923 roku waluty te wymieniane były na aż 1 bilion marek niemieckich, choć w praktyce nikt już wtedy nie chciał jej kupować.

Z pozycji tej dowiadujemy się także, że w 1923 roku, gdy niemiecka waluta stała się praktycznie bezwartościowa, Republika Weimarska niemal wróciła do gospodarki barterowej.

Drogie cygara, dzieła sztuki i klejnoty rutynowo wymieniano na podstawowe artykuły żywnościowe, takie jak chleb; bilet do kina można było kupić za kawałek węgla, a butelkę nafty za jedwabną koszulę.

Doprowadziło to do tego, że w desperacji premier Bawarii złożył nawet w lokalnym parlamencie projekt ustawy uznającej obżarstwo za przestępstwo zagrożone surową karą.

AVA Trade

Od czasu pierwszej publikacji w 1975 roku książka ta stała się klasyczną opowieścią o tych przedziwnych i przerażających czasach. Splatając eleganckie analizy z wieloma relacjami bezpośrednich świadków, zwykłych ludzi walczących o przetrwanie, koncentrując się przede wszystkim na ludzkim aspekcie inflacji – stawia pytanie, dlaczego rządy się do niej uciekały.

Opisuje jej straszny, korupcyjny wpływ na obywateli, męczarnie związane z procesem uzdrowienia waluty oraz mroczne, długotrwałe dziedzictwo jakie po sobie zostawiła. 

Jest to niezwykłe studium przypadku, które ukazuje czym fatalna polityka monetarna może skutkować. Z pewnością tę książkę należy odbierać, jako przestrogę dla wszystkich włodarzy.

Wygraj jeden z trzech egzemplarzy

Dzięki uprzejmości wydawnictwa maklerska, mamy dla Was do rozdania aż trzy egzemplarze książki  “Kiedy pieniądz umiera” autorstwa Adama Fergussona. Jedyne co musisz zrobić, aby wziąć udział w konkursie i zawalczyć o tę nagrodę, to napisać w komentarzu (pod tym artykułem), co – Twoim zdaniem – powinni zrobić rządzący, aby walczyć z nadmierną inflacją i nie doprowadzić, by sytuacja opisana w tej książce się nie powtórzyła.

Spośród wszystkich odpowiedzi wybierzemy trzy, których autorzy otrzymają po jednym egzemplarzu.

Na Wasze odpowiedzi czekamy do niedzieli 8 stycznia 2023 roku.



Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>









  • Powiązane zagadnienia:
Poprzedni artykułGBP pozostanie pod presją w 2023 r. w stosunku do innych walut G10 – uważają ekonomiści ANZ
Następny artykułKłopoty firmy Alameda Research zaczęły się dużo wcześniej przed upadkiem FTX
Arkadiusz Jóźwiak redaktor Comparic.pl
Redaktor naczelny Comparic.pl. Autor licznych webinarów i felietonów oraz tekstów edukacyjnych poruszających szeroką tematykę inwestycyjną począwszy od psychologii a na analizie technicznej i fundamentalnej skończywszy. Skrupulatność i konsekwencja w działaniu zostały docenione przez wielu traderów i inwestorów, co skutkowało m.in. nominacją w konkursie organizowanym przez fundację Invest Cuffs w kategorii Dziennikarz Roku 2019 oraz Analityk Roku 2017, 2018 oraz 2021. To także twórca i główny prowadzący cotygodniowych, niedzielnych odpraw traderów oraz analityk kryptowalutowy w serwisie Krypto Raport, który za swoje analizy został wyróżniony statuetką Nexusa w kat. Analityk Roku 2019.

20 KOMENTARZE

  1. Rządzący powinni skończyć z masowym dodrukiem pustego pieniądza, który nie ma pokrycia w pracy (towarach i usługach). Im wyższa podaż pieniądza, tym mniejsza jego wartość jak każdego innego towaru, problem w tym, że inflacja dewaluuje zadłużenie państwa, co politykom jest na rękę, aby nie zbijać na maksa inflacji stopami procentowymi. Poza tym idą wybory, więc nie ma co liczyć na ograniczenie dodruku.

  2. – dążyć do zwiększenie zaufania ludzi i inwestorów zagranicznych/firm dla rządu i Państwa
    – nie nadmuchiwać socialu albo ograniczyc go (13-stki, 14-stki ) dla najbardziej potrzebujących . ( ciężkie do wymuszenia w roku wyborczym )
    – minimalizacja marży państwowych firm energetycznych
    – ustabilizowanie w przyszłości sytuacji energii i surowców energetycznych, zwiększenie podaży/wydobycia węgla w celu zmniejszenia jego ceny na rynku dla klientów końcowych w kraju
    minimalny vat na surowce energetyczne i energie
    – podniesienie stopy rezerwy obowiązkowej dla banków w celu wymuszenia ograniczenia udzielania nowych kredytów, bez obciązania osob z aktualnymi kredytami
    – uproszczenie dostępu do obligacji skarbowych i dodatkowa kampania reklamowa
    – nie pozwalanie do powstawania sztucznych panik z brakami np cukru, oleju spozywczego, które doprowadzają do wyprzedania i magazynowania towaru w konsekwencji do podnoszenia cen
    – chociazby stworzenie pozorów oszczędzania przez Państwo , zamiast sprowadzanie na ostatnią chwile kolejnych gwiazd z USA na magicznego sylwestra z TVP

  3. Pytanie generalnie jest błędne, powinno brzmieć – czego nie powinni robić? Świadomie wywołują inflację, żeby mieć większe: wpływy do budżetu np. z VAT i łatać “dziurę”; wymuszają konsumpcję bo oszczędzać się nie opłaca etc. Dwoma słowami – powinni odejść, oby następni nie byli tacy sami….

  4. -Rządzący powinni przede wszystkim nie dolewać oliwy do ognia przez ciągłe ”dosypywanie” pieniędzy, które poprzez konsumpcję czy trafianie na rynki napędzają inflację. Należałoby zatrzmyać ”trzynastki, czternastki” i inne obietnice wyborcze napędzające popyt konsumpcyjny i podbijający inflację.
    -Druga kwestia to przeregulowanie i problemy przedsiębiorców, którzy zamiast zająć się pracą i wzrostem produktywności borykają się z problemami biurokratycznymi. Należałoby natychmiast uprościć system podatkowy i zatrzymać ”inflację prawa”.
    -Wzmocnienie złotego przez umiejętne zarządzanie polskim długiem i pozyskanie środków z Unii Europejskiej również powinno być w obrębie działań rządzących – wzmocniona waluta obniżyłaby ceny importowanych towarów (takich jak ropa i gaz) i tym samym obniżyła poziom inflacji.

  5. Ograniczenie rozdawnictwa pieniędzy przez kolejne programy socjalne i dofinansowania do paliwa, żywności, mieszkań, kredytów co napędza tylko coraz to bardziej spiralę inflacyjną , a tym samym ludzie muszą wydawać coraz to więcej nominalnie.

    Działania poprawiające przedsiębiorczość, przydałaby się kolejna ustawa Wilczka ułatwiająca i upraszczająca przejście przez gąszcz przepisów prawnych.

    Władza powinna działać tak by nie myśleć tylko w perspektywie jednej lub dwóch kadencji , ale z perspektywami na dziesięciolecia, prowadzenie rozwoju organicznego państwa poprzez ułatwianie pracy wynalazcą tak by nowe patenty wpływały na zamożność naszego kraju , a nie okolicznych państw gdzie niestety dochodzi do komercjalizacji i tam zostają zyski.

    Prowadzenie inteligentnej polityki gospodarczej polegającej na wymianie usług/technologii , co w perspektywie kilku dekad będzie przenosiło się na wzrost standardu życia . Wszystkie te procesy wymagają jednak czasu i planu , nauczkę dewaluacji już mamy zobaczymy czy na własnych błędach się czegoś nauczyliśmy bo obecnie wygląda jednak , że nic.

  6. Pierwsze co powinien zrobić rząd, to zmienić podejście do polityki socjalnej Państwa i w położeniu, w którym obecnie się znajdujemy powinni ograniczyć pomoc socjalną dla naprawdę “najbardziej potrzebujących”.
    Ponadto należałoby zrezygnować z zapowiedzianego programu mieszkaniowego “Pierwsze mieszkanie”, ponieważ może być ono swoistego rodzaju trigerem, który ponownie pobudzi paniczny popyt na mieszkania w stanie deweloperskim, dolewając oliwy do ognia.
    Z pewnością aby zdławić inflację, która spowodowana jest m.in. słabą siłą nabywczą naszej waluty należałoby zaprosić do inwestycji na terenie Polski i GPW inwestorów z zagranicy. Aby to uczynić należałoby uprościć system podatkowy (ewidentnie kształtowany pod progresywnie podatkową politykę państwa opiekuńczego), co spowodowałoby zwiększenie zainteresowania zagranicznych inwestorów do lokowania swojego kapitału na terenie Polski, a nasz kraj zyskałby na zaufaniu światowych inwestorów co mogłoby pomóc w ograniczeniu wahań kursowych w parach z PLN. Niestety, ale ekonomia i biznes nie idzie w parze z “państwem opiekunem” przez co większość największych inwestorów wywodzi się z nurtu społecznego klasycznych liberałów i to raczej w państwach zgodnych z ich sposobem patrzenia na politykę ekonomiczną państwa będą woleli zostawić swoje środki inwestycyjne.
    Poza aspektem socjalnym i fiskalnym, należy zwrócić uwagę na fakt, że rządzący mają jeszcze jedno ważne narzędzie aby zwalczyć inflację, mianowicie – politykę. Ekonomia jest nauką społeczną, a więc opiera się o zachowania społeczne i wahania nastrojów jej towarzyszące. W sytuacji duopolu politycznego, w którym społeczeństwo słyszy co chwilę raz z jednej strony i towarzyszącym jej mediom hasła skierowane w prawo, a z drugiej strony w lewo, staje się kompletnie zdezorientowane i podatne na manipulacje. Sytuacja taka powoduje, że jakiekolwiek doniesienia medialne (często podsycane propagandą) stają się trigerem inflacyjnym, którego skutki mogą odbijać się na portfelach Polaków najbliższe parę miesięcy. Stąd też, aby zadusić inflację należałoby zmienić politykę opartą na walce z przeciwnikiem i podsycanie tej walki celem zlikwidowania mniejszych konkurentów politycznych, a zacząć prowadzić politykę opartą o dialog i wypracowywania projektów ustaw zgodnych z widzeniem paru stron politycznych bez zbędnego podsycania owych projektów propagandą medialną.
    Społeczeństwo widząc stabilność polityczną swojego państwa mogłoby chętniej przystać na bardziej korzystniejsze mu w linii długoterminowej rozwiązania liberalnego zarządzania polityką fiskalną i społeczną państwa, co przyczyniłoby się zarówno do zredukowania inflacji w Polsce jak i lepszej sytuacji politycznej naszego kraju w polityce krajowej i międzynarodowej.

  7. “… co – Twoim zdaniem – powinni zrobić rządzący, aby walczyć z nadmierną inflacją i nie doprowadzić, by sytuacja opisana w tej książce się nie powtórzyła” – czy w pytaniu konkursowym nie ma bledu??

  8. klasa polityczna (nie tylko rządzący) powinni uświadomić sobie, że procesy gospodarcze, ekonomiczne inicjują się i trwają dłużej niż ich okres rządzenia, stąd spójność i kierunek działań powinien być pozapartyjny, apolityczny, oparty na wiedzy i doświadczeniu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here