TMS


rafineria w tle zachód słońcaJedenasty pod względem wielkości producent ropy naftowej – Katar, będący członkiem kartelu OPEC od 1961 roku, podał do wiadomości, że w państwo w przyszłym miesiącu planuje opuścić szeregi Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową. Takie posunięcie grozi złamaniem jedności grupy – czy zatem dni OPEC są policzone? 


Minister energetyki Kataru – Saad Sherida Al-Kaabi ogłosił dziś na konferencji prasowej w Dausze, że państwo chce wyjść z szeregów OPEC, aby skupić się na produkcji gazu ziemnego. Informacja podana zaledwie kilka dni przed oficjalnym spotkaniem Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową – zaplanowanym na 6 grudnia – jest precedensem dla Krajów Bliskiego Wschodu, ponieważ oficjalnie Katar będzie pierwszym z nich opuszczający szeregi organizacji.

Zobacz również: Kurs dolara (USD) ucierpi na spadkach cen ropy?

Katar będący jedenasty pod względem wielkości produkcji ropy w organizacji odpowiada za około 2 procent całkowitej produkcji surowca. Dlatego też mówi się o potencjalnym wpływie odłączenia kraju na spójność organizacji – a ogłoszenie ledwie na trzy dni przed oficjalnym spotkaniem budzi niepewność co do dalszych rozmów. Spotkanie zaplanowane na czwartek na przede wszystkim służyć jako dalsze rozmowy na temat cięcia produkcji surowca w celu ustabilizowania cen, które znacznie ucierpiały w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Ropa od początku października przeceniła się o ponad 33 procent, czyli 1/3 wartości surowca.

Co się kryje za odejściem?

Rezygnacja Kataru z OPEC nie jest niczym, co mogłoby przyprawiać o zdziwienie. Nie od dziś wiadomo, że relacje wewnątrz kartelu są bardzo napięte. Głównym powodem, o którym tak rzadko się wspomina mogą być relacje pomiędzy Katarem a głównym liderem produkcji surowca, oraz najważniejszego gracza w organizacji – Arabią Saudyjską. OPEC, które kierowane jest gównie przez Saudów wprowadziła w połowie ubiegłego roku blokadę na surowiec z Kataru co było jednoznaczne z zerwaniem więzi dyplomatycznych pomiędzy krajami. Następnie zerwanie umów handlowych oraz transportowych sprawiły, że relacje stawały się coraz to bardziej zatrute.

Arabia Saudyjska oskarżała również mniejszego producenta o finansowanie grup ekstremistycznych i stosunków z Iranem, które jak wiadomo od dłuższego czasu są na celowniku Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową oraz samych Stanów Zjednoczonych, które nałożyły na Iran znaczne sankcje.

Dotychczas w historii kartelu, tylko trzy narody opuściły organizację – były to m.in: Ekwador w 1992 roku, Gabon w 1995 (który ponownie wrócił w 2006) oraz Indonezja, która zawiesiła swoje członkostwo w 2016 roku. Teraz, na początku 2019 roku planowane jest odejście Kataru, które zdaje się mieć swoje przyczyny w znacznym stopniu kierowane relacjami dyplomatycznymi wewnątrz kartelu.

Może Cię zainteresować: Poranny przegląd rynków – USA i Chiny ogłaszają rozejm, OPEC szykuje cięcie produkcji

Tymczasem cena ropy naftowej znacznie reaguje po spotkaniu grupy G20 w ubiegły piątek i sobotę. Surowiec otwiera się luką wzrostową znacznie przekraczającą dotychczasowe zakresy korekt impulsów spadkowych. Pytanie jakie się nasuwa – to zdecydowanie to, czy jest to odpowiedni moment na głębsze odbicia surowca?

wykres Oil H1 03.12.2018
Oil H1 03.12.2018

Dalsze decyzje nt. przyszłości OPEC śledzić będziemy 6 grudnia podczas oficjalnego spotkania organizacji.



Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here