Naga Markets



Początkujący inwestor na rynku walutowym najczęściej zaczyna od poznania analizy technicznej. Kolorowe średnie, oscylatory i formacje wykresu łatwo zdobywają serca i umysły świeżych uczestników rynku Forex. Narzędzia te, choć bardzo przydatne mają jedną wadę – bazują na historii. Każdy wskaźnik korzysta z cen historycznych i niestety nijak ma się do prób określenia przyszłego kierunku w którym będzie poruszać się dana para walutowa. Oczywiście korzystając z analizy technicznej zakładamy, że historia się powtarza. Jednak wyznaczona linia trendu jest tylko linią trendu, a zawodowcy patrzą w kalendarz wydarzeń makroekonomicznych.


Jak czytać kalendarz makroekonomiczny?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z handlem walutami, zapamiętaj – kalendarz makro to Twój przyjaciel na rynku. Wszyscy pozostali są Twoimi wrogami – chcą Cię oskubać z pieniędzy. Jak korzystać z takiego kalendarza i który jest najlepszy? Odpowiedź znajduje się poniżej.

Purple Trading. Broker dający dostęp do prawdziwego rynku finansowego. DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ
73.2% detalicznych kont CFD traci pieniądze.

Rynek walutowy podobnie jak każdy inny rynek finansowy jest non-stop bombardowany informacjami o charakterze makroekonomicznym. Niektórzy te informacje nazywają fundamentalnymi, gdyż taką rolę grają w określaniu przyszłych trendów cenowych. Analiza czynników fundamentalnych pojedynczej spółki notowanej na giełdzie papierów wartościowych jest względnie prosta – wystarczy sięgnąć po kilka ostatnich sprawozdań finansowych spółki, przeanalizować zawarte w nich informacje a następnie porównać wyniki z wynikami pozostałych spółek z danego sektora. Problem z rynkiem walutowym polega na tym, że aby dobrze przeanalizować kondycje dwóch gospodarek, których waluty są sparowane należałoby przeanalizować wszystkie przedsiębiorstwa w każdym z nich oraz dodatkowo uwzględnić naprawdę dużą liczbę czynników, które w analizie pojedynczej spółki mają zmarginalizowany charakter.

Przede wszystkim, siadając do analizy makroekonomicznej całego państwa warto wziąć pod uwagę, że może to być praca całkowicie zbędna. Nie zamierzamy otworzyć agencji ratingowej, tylko określić którą walutę warto kupić, prawda? Wszystko zatem skupia się wokół określenia reakcji sił popytu i podaży danej waluty na publikowane dane. Ale przed tym wszystkim spójrzmy jak wygląda przykładowy kalendarz makro:

makro

Osobiście posługuję się kalendarzem dostępnym na stronie Investing.com. To z którego sam będziesz korzystał nie ma większej różnicy – większość z nich pokazuje najważniejsze wydarzenia makroekonomiczne dnia. Oczywiście najlepsze aplikacje, łączące w sobie użyteczność kalendarza makro, newsfeedu i skanera rynków takie jak Bloomberg czy Reuters są dodatkowo płatne. Za jakość niestety trzeba zapłacić (i to nie mało!).

Pierwsze co rzuca się w oczy to fakt, że dane publikowane są ciągle. Po chwili zastanowienia odpowiedź przychodzi sama – strefy czasowe. Różnica czasu pomiędzy krajami, czasami bardzo odległymi sprawia, że inwestorzy obserwujący amerykańskiego dolara stają się bardziej aktywni po godzinie 14:00 polskiego czasu – wtedy zaczynają otwierać się rynki w Nowym Jorku i Chicago. Każdy kalendarz makro składa się z tych samych części.

Przede wszystkim mamy rubrykę godziny o której dane wydarzenie ma mieć miejsce, zwykle pojawia się również informacja dotycząca jakiej waluty lub kraju ma dotyczyć publikacja wyszczególniona w osobnej rubryce. Informacją, która znacznie ułatwia wybór wydarzeń wartych obserwacji jest waga publikacji. Poszczególne kalendarze będą w nieco inny sposób oceniać kolejne dane makroekonomiczne, jednak większość z nich zgodnie ocenia wydarzenia, które powszechnie uważane są za najważniejsze w danym dniu. Z całą pewnością tak postąpiono z decyzją Bank of England w sprawie wysokości obowiązujących od lipca stóp procentowych na terenie Wielkiej Brytanii.

Warto również przyjrzeć się bliżej udostępnianym w kolejnych rubrykach poprzednich, prognozowanych i aktualnych danych. Warto wybrać kalendarz, który udostępnia więcej niż ostatnią publikację – możliwość prześledzenia kilku lub nawet kilkunastu ostatnich zmian np. poziomu inflacji pozwala nam znacznie lepiej zorientować się w aktualnej sytuacji gospodarczej danego państwa.

Jak handlować pod dane makro?

W momencie, gdy cena dochodzi do ważniejszego poziomu wsparcia tworząc dodatkowo charakterystyczną formację (podwójnego dna, formację młota, etc.) określenie przyszłego kierunku ruchu, jego zasięgu i ewentualnego umiejscowienia zleceń obronnych jest względnie łatwe. Z pomocą przychodzą nam narzędzia które są dobrze opisane i które cechują się pewnymi zasadami. Dla przykładu, gdy cena pozostając w formacji trójkąta zwyżkującego jest bardziej skłonna do kontynuowania poprzedniego trendu, niż do jego zmiany, a minimalny zasięg ruchu następującego po wybiciu formacji to odległość od podstawy trójkątai do jej szczytu:

Przykład wejścia w pozycję na podstawie formacji chorągiewki. Widać, że mocny trend spadkowy po parogodzinnej korekcie w formie chorągiewki kontynuował swój ruch jeszcze przez kilkadziesiąt pips. Wejście nastąpiłoby po reteście wybitego ograniczenia, natomiast zlecenie take profit ustawione byłoby na minimalny zakres ruchu następującego po formacji. Można zauwayć z jaką precyzją rynek doszedł do tak wyznaczonego poziomu po czym jeszcze raz skorygował ostatnie spadki.
Przykład wejścia w pozycję na podstawie formacji trójkąta zwyżkującego. Widać, że mocny trend spadkowy po parogodzinnej korekcie w formie trójkąta kontynuował swój ruch jeszcze przez kilkadziesiąt pips. Wejście nastąpiłoby po reteście wybitego ograniczenia, natomiast zlecenie take profit ustawione byłoby na minimalny zakres ruchu następującego po formacji. Można zauwayć z jaką precyzją rynek doszedł do tak wyznaczonego poziomu po czym jeszcze raz skorygował ostatnie spadki.

Jak zatem inwestować z wykorzystaniem danych makroekonomicznych? Czym kierować się przy wyborze kierunku transakcji? O prawdopodobnie najważniejszym czynniku makroekonomicznym pośrednio kształtującym kursy walut już pisałem, ale powtórzę raz jeszcze: stopy procentowe. To właśnie one bezpośrednio kształtują popyt i podaż na daną walutę. Wielkie korporacje, banki inwestycyjne i fundusze inwestycyjne nie handlują pod trójkąty.

Mając do dyspozycji kilkadziesiąt czy kilkaset milionów dolarów instytucje wykorzystują strategię Carry Trade do zarabiania na różnicy w oprocentowaniu dwóch walut. Zadłużanie się w walucie niskooprocentowanej oraz lokowanie kapitału w walucie o wyższej stopie procentowej lub instrumentach o potencjalnie wysokiej stopie zwrotu będzie determinować długoterminowe ruchy na rynku walutowym. Przepływ kapitału w stronę wyżej oprocentowanych walut będzie tym większy, im większa będzie realna stopa zwrotu możliwa do osiągnięcia przez inwestora.

Jednak sama różnica pomiędzy stopami obowiązującymi w dwóch oddzielnych państwach nie musi być jedynym czynnikiem napędzającym trendy. Same prognozy co do przyszłej podwyżki są wystarczającym powodem do zajmowania długich pozycji na walucie takiego kraju. Przykładem może być ostatni odczyt dotyczący inflacji w Kanadzie. dane

Wskaźnik Core CPI jest wskaźnikiem bliźniaczo podobnym do wyliczanego na podstawie koszyka dóbr CPI z tą różnicą, że pomijane są w nim niektóre dobra, np. ceny energii cechujące się podwyższoną zmiennością. Wskaźnik ten służy do badania poziomu i momentum stopy inflacji. Łatwo zauważyć, że wartość w odniesieniu do poprzedniego miesiąca jest ważniejsza od podanego w konwencji rok do roku. To co pozytywnie zaskoczyło inwestorów na rynku to oczywiście zielone wartości bieżące. Rynek spodziewał się słabszej publikacji (lub najwyżej takiej samej odnośnie Core CPI YoY) niż poprzednio. Tym samym działając w myśl zasady “kupuj pogłoski, sprzedawaj fakty” rozpoczął wycenę CAD na długo przed odczytem danych. Widać to wyraźnie na wykresie NZD/CAD:

NZDCAD.nddM5
Widoczny jest trend zwyżkowy na długo przed odczytem danych (czerwona strzałka). Nowe informacje dotyczące stopy inflacji w Kanadzie zmieniły sentyment na rynku.

Warto zauważyć również pewien fakt. Wskaźnik podawany w konwencji miesiąc do miesiąca, co prawda znalazł się na wyższym poziomie niż oczekiwał tego rynek (inflacja spadała wolniej niż tego oczekiwaliśmy), jednak nadal jest to wartość mniejsza niż poprzednio. Dopiero porównanie obu wskaźników daje nam szerszy obraz tego, dlaczego CAD powinien dalej się umacniać (przynajmniej w stosunku do NZD).

Core CPI MoM
Core CPI MoM – nie da się wyznaczyć trendu. | źródło: www.investing.com
yoy
Core CPI YoY – widać, że wskaźnik wzrasta. | źródło: www.investing.com

Z powyższego można wywnioskować dwie rzeczy. Po pierwsze, nie zawsze wskazania kalendarze makro wskazują to co jest istotne. Po drugie z kolei, rynek działa w myśl wspomnianej zasady “kupuj pogłoski, sprzedawaj fakty”. Widoczna konsolidacja na kilkadziesiąt minut przed publikacją może wskazywać na pozycjonowanie się tzw. dużych graczy, którzy również chcieli podłączyć się pod ruch spowodowany publikacją. Wcześniejszy trend napędzany pogłoskami, zderzył się z murem faktycznych danych i musiał im ulec.

Które dane makro są najważniejsze?

Jest to oczywiście moje subiektywne spojrzenie, natomiast wybierając poniższą listę, kierowałem się wpływem odczytów na zmienność poszczególnych instrumentów:

  • informacja o zmianie stóp procentowych, oświadczenia dotyczące polityki monetarnej,
  • wzrost PKB danej gospodarki,
  • wskaźniki dotyczące zatrudnienia (przede wszystkim odczyt Non-farm payrolls w USA),
  • dane dotyczące produkcji i konsumpcji (wielkość produkcji, indeksy PPI/CPI),
  • wskaźniki inflacji,
  • dane z rynku nieruchomości.

Kalendarz makro a wypadki

Kalendarz makroekonomiczny jest bez wątpienia niezmiernie pomocnym – a z czasem, niezastąpionym – narzędziem w ręku tradera. Spis wszystkich potencjalnie zwrotnych momentów w dniu jest niebywałą zaletą na każdym rynku i porównałbym go do lampy, która wskazuje ścieżkę w ciemnym lesie. Jednak występują zdarzenia losowe, których próżno szukać w jakimkolwiek – nawet najlepszym kalendarzu makro. Klęski żywiołowe, ataki terrorystyczne, wypadki – to wszystko wpływa na kursy instrumentów finansowych. Można wyróżnić jeszcze jedną grupę podobnych zdarzeń – interwencje słowne.

Często doświadczony trader spotyka się z ruchami, których nie można wytłumaczyć analizą techniczną – nawet najbardziej skomplikowaną, czy warunkami fundamentalnymi. Takimi momentami są momenty wypowiedzi prezesów banków centralnych, polityków czy innych decydentów różnej wagi. Przykładem służy chociażby ostatnia wypowiedź gubernatora Bank of England – Marka Carneya, który wspomniał o możliwości podwyżki stóp procentowych w Wielkiej Brytani. Efektem tej wypowiedzi jest ruch zaznaczony na poniższym wykresie:

Kurs GBP/USD w ciągu kilkunastu minut znalazł się ponad 120 pips wyżej.
Kurs GBP/USD w ciągu kilkunastu minut znalazł się ponad 120 pips wyżej.

Podobnych sytuacji nie da się przewidzieć – próżno szukać ich w kalendarzu makro. Jedyne co w tej sytuacji można zrobić, to odpowiednio szybko zareagować. Aby wiedzieć co dzieje się na rynku warto śledzić bieżący newsfeed – pomocą służy Forex na Żywo, w którym można znaleźć najświeższe informacje i komentarze rynkowe.

                         Kolejna lekcja: Trading plan – dlaczego jest potrzebny              



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

4 KOMENTARZE

  1. Ciężko mówić o prognozach wskaźników w momencie ich publikacji. Osobiście śledzę kalendarz dostępny na Comparic (Narzędzia -> Kalendarz makro) oraz ten z forexfactory.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here